Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Jak się nie zakochać (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Dom Wydawniczy REBIS
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    384
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    29,90 zł 21%
    23,64 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Poleć tę książkę znajomemu Poleć tę książkę znajomemu!!

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Jeśli pragniesz miłości, broń się przed nią rękami i nogami

    Nina to kobieta po przejściach. Doświadczyła w życiu  ogromnej tragedii i stara się po niej pozbierać własnymi sposobami, czyli zasypuje się masą obowiązków. Pragnie ustabilizować swoje życie i życie swoich dzieci. Powoli wszystko zaczyna się układać i kobieta ma poczucie, że wychodzi na prostą. I wtedy los płata jej figla. Nasza bohaterka wpada w zastawioną przez niego pułapkę. Nina nieustannie walczy z konwenansami, uprzedzeniami i dziwnymi zbiegami okoliczności, stając się bohaterką zabawnych sytuacji. Przy niej nie sposób się nudzić. Zawsze znajdzie się w centrum uwagi, choć za wszelką cenę chce prowadzić spokojne życie. A miłość? Skrada się niepostrzeżenie, z najmniej spodziewanej strony i w najmniej oczekiwanym momencie. Czy mimo podszeptów rozsądku Nina da się porwać uczuciu? Napisana z werwą, pełna dynamicznych zwrotów akcji i humoru powieść odważnie demaskuje nasze kompleksy i słabości, mówi o przywarach, ludzkiej głupocie, a jednocześnie daje zastrzyk optymizmu i nadziei.

    (…) Pobladła teściowa skulona na siedzeniu pasażera głośno sapie, z trudem łapiąc oddech. Jednocześnie – dorzynając resztki nadziei – stale niczym mantrę powtarza te same słowa: co to będzie, jak Roberta zabraknie, co zrobi z domem, przecież nawet nie wie, gdzie są rachunki, i jeszcze w dodatku pewnie odejdzie pani do pomocy.
    Galopada jej pesymistycznych przewidywań rujnuje wyobrażenie o idealnej symbiozie i małżeństwie teściów. Okazuje się, że jedno „ja” jest bardziej wyraziste, krzykliwe i samolubne od drugiego, choć prawdę mówiąc, przecież tego drugiego „ja” nie znam za dobrze.
    Pani Aleksandra zachowuje się tak, jakby mąż właśnie poszedł na herbatkę do Abrahama i z łoskotem zatrzasnął za sobą drzwi. Obawiam się, że jej panika gęstą pajęczyną strachów i bezradności może opaść na moje życie, choć przecież dotychczas pani Ola prawie w nim nie uczestniczyła. Mądry, opiekuńczy i kochany Wojtek nie wpadł na pomysł ponownego telefonicznego kontaktu z matką, o przerwaniu urlopu nie wspominając. Zarządził tylko, by: Matka na bieżąco go informowała, a gdyby czegoś potrzebowała – ma dzwonić. Nie wiem, czego by w tej chwili mogła niepotrzebować, bo patrząc na jej rozdygotaną postać, mam wrażenie, że sygnał odjeżdżającej karetki przeciął jej cichą i bezpieczną egzystencję. Co oczywiście nie zmienia faktu, że wysłuchuję opowieści o tym, że:
    – Wojtuś jest taki zmęczony! Boże, jak ten urlop był mu potrzebny! Przecież nie dzieje się nic takiego, ojciec jest pod opieką lekarzy, więc dobrze, że nie przyjedzie (…) 

                                                                                             Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności