ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Izrael już nie frunie (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Czarne
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    320
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    26,90 zł 19%
    21,70 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Z tęsknoty za źródłem 

    Izrael już nie frunie to fascynująca książka o niezwykłym miejscu, pełnym skrajności, gdzie konserwatywne przekonania mieszają się z pędem ku nowoczesności, gdzie w jakiś na niewielkim terenie współistnieją ortodoksyjni żydzi i religijnie syjoniści, fanatyczni muzułmanie i ich postępowi bracia. O ziemi, która dla wielu jest źródłem, kolebką duchowości rozumianą w różnoraki sposób. Jednak przede wszystkim Izrael jest domem, jest przystanią, choć trudno powiedzieć, że bezpieczną. Paweł Smoleński w dwudziestu kilku znakomitych reportażach prowadzi nas po zaułkach izraelskich miast, po miasteczkach i kibucach, po plażach, knajpach i świątyniach. Wszędzie, gdzie się da, w salonach i na bazarach, rozmawia z ludźmi. Słucha ich opowieści. I pisze: o Fatimie i innych kobietach ze stowarzyszenia Sziruk jadących z misją do kobiet izraelskich, o życiu osadników w Strefie Gazy i o likwidacji żydowskich osiedli, o chorobie zwanej syndromem Jerozolimy, o rozpaczy i nadziei, o kibucu Beverly Hills na pustyni Negew, o murze oddzielającym Izrael od terytoriów palestyńskich i powszednim życiu po obu jego stronach, o rabinach i sprzedawcach marihuany, o chasydach i tych, którzy przyjechali budować nowe państwo, o wierze i odchodzeniu od wiary, o polityce i codziennym życiu, o lęku i jego przełamywaniu, o konfliktach i podziałach. Autor pokazuje ogromny tygiel kultur, religii, czasów i obyczajów, gdzie czuć zmurszały powiew historii. Przedstawia Izrael nie taki jak widzimy na pierwszych stronach gazet, czy w programach informacyjnych, ale taki jaki jest. 

    (…) Inez miała kiedyś takiego pacjenta. Był wysokim, przepięknym, jasnym chłopakiem około dwudziestki. Nic wcześniej nie wskazywało, że zrobi to, co zrobił. Pewnego dnia założył białe szaty, powiesił sobie na szyi wielki krzyż i zaczął krążyć po zaułkach starej Jerozolimy. Miał poczucie, że jest Mesjaszem, pojawił się w Świętym Mieście, gdzie jest początek wszystkiego, po to, by zbawić świat. Nie był agresywny, nikomu nie zagrażał. Recytował wersety ze Świętych Ksiąg.
    W końcu trafił w ręce psychiatrów. Przez kilka dni był na obserwacji. Wyjechał z Jerozolimy i natychmiast wrócił do rzeczywistości, znów był przepięknym, jasnym chłopcem, lekko zawstydzonym, że przytrafił mu się taki odjazd. Pastylki podawano mu tylko po to, żeby wyciszyć duszę rozkołataną w tym niezwykłym mieście. Później nie musiał już nic łykać (…)

                                                                                                  Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności