Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Dziewczyna, którą nigdy nie byłam (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Autor:
    Caitlin Moran
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    392
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Zero fałszu, obłudy i tematów tabu 

    Caitlin Moran jest znaną angielską dziennikarką, krytykiem oraz felietonistką magazynu The Times. Wielokrotnie nagradzana autorka jest żoną i matką dwóch dziewczynek. Akcja jej najnowszej książki dzieje się w Wielkiej Brytanii na przełomie lat 80 i 90 – tych. Urodzona w robotniczej, wielodzietnej rodzinie Johanna Morrigan, wyrasta na niegrzeszącą urodą nastolatkę z nadwagą. Jest za to obdarzona talentem literackim, ciętym językiem, a do tego ma obsesję na punkcie seksu.  Dorastając przekracza wiele ustalonych granic. Gdy dziewczyna dostaje propozycję pracy dziennikarki, nie zastanawia się ani chwili. Porzuca szkołę by udać się do zupełnie innego świata. Dziewczyna postanawia przybrać nowe imię, styl i wygląd. Na nowo odnaleźć siebie. Anglia widziana jej oczami nabiera ciekawego kolorytu. Polityka, codzienność, używki i moralność mają tu różne odcienie. Czy Margarete Thatcher była politycznym geniuszem czy ciemiężycielką klasy robotniczej? Czy dziewczyna uprawiająca często sex z przygodnymi mężczyznami to zdzira czy Poszukiwaczka Seksualnych Przygód? Dziewczyna, którą nigdy nie byłam to opowieść o „próbowaniu” się ze światem, o przekraczaniu i wytyczaniu granic, o budowaniu siebie, swoich postaw i wartości. To pochwała indywidualizmu, odwagi i pogody ducha, ale to też książka o silnych emocjach, jakich doświadcza się mając naście lat. 

    (…) Czwartek. Budzę się i widzę, jak Lupin wpatruje się we mnie tymi swoimi niebieskimi oczami. Są ogromne na pół pokoju. Kiedy jesteśmy w dobrych układach, mówię mu, że jego oczy to dwie niebieskie planety krążące w galaktyce czaszki i że widzę, jak satelity i rakiety przepływają przez jego źrenice.

    – O, tu jest jedna! O, jeszcze jedna! Widzę, jak Neil Armstrong niesie flagę! Boże, błogosław Amerykę!

    Gdy go nienawidzę, mówię, że ma wytrzeszcz jak przy nadczynności tarczycy i wygląda jak wściekła żaba.

    Dużo czasu spędzamy razem, bo Lupin jest dość znerwicowanym dzieckiem. Miewa złe sny i często schodzi z piętrowego łóżka, które dzieli z Krissim. Przychodzi do mnie, bo śpię teraz na tapczanie. Okoliczności, w których odziedziczyłam podwójne łoże, budzą mieszane uczucia.

    – Babcia zmarła i dostajesz jej łóżko – powiedział tata w kwietniu zeszłego roku.

    – Babcia nie żyje! – szlochałam. – Babcia nie żyje!

    – Tak, ale masz jej łóżko – powtarzał tata cierpliwie.

    W materacu jest spore wgniecenie, w którym babcia leżała, a następnie zmarła. Czasem, gdy ogarnia mnie ckliwy nastrój, myślę sobie, że leżymy w płytkim zagłębieniu, które pozostawił jej duch, jak w gnieździe śmierci.

    Czytam dużo literatury dziewiętnastowiecznej. Kiedyś spytałam mamę o moją wyprawkę na zamążpójście. Roześmiała się histerycznie.

    – Tam na strychu w worku na śmieci są zasłony. Możesz je sobie wziąć – powiedziała, płacząc ze śmiechu.

    Wtedy jednak byłam młodsza. Teraz bym o to nie spytała. Jestem świadoma naszej „sytuacji finansowej” (…)                                                                                                                

                                                               Fragment książki               

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności