Dół (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Czarne
    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Czarne
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    184
    Druk:
    oprawa twarda
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    39,90 zł 23%
    30,78 zł

    Dodaj do koszyka

    Ebook

    31,90 zł 23%
    24,56 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Bełkot totalitarnego systemu

    Dzisiaj Andriej Płatonow jest uznawany za jednego z największych pisarzy rosyjskich. Jednak gdy powstawały jego książki – wywrotowe, ponuro prześmiewcze, obnażające absurd aparatu władzy i dogmatów sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Płatonow nie mógł dotrzeć do większej liczby czytelników, gdyż sam Stalin doprowadził do zakazu ich publikacji. Z tego powodu ukończony w 1930 roku Dół po raz pierwszy ukazał się w druku dopiero w emigracyjnym czasopiśmie niemal trzydzieści lat później, a do tego czasu powieść była znana wyłącznie z odpisów. Adam Pomorski sięgnął do uważanej za najwiarygodniejszą wersji powieści wydanej przez Rosyjską Akademię Nauk w 2000 roku. Dół to powieść antysowiecka i antytotalitarna. Opowiada o budowie domu dla ploretariatu, dla robotników, chłopów, dla kolektywu. Jednak budowa kończy się na etapie wykopania olbrzymiej dziury. Wizja lepszego jutra rozpada się i umiera, a kopacze zaczynają dostrzegać bezsens swoich działań. Płatonow obnażona okrucieństwo systemu, który miał być zbawieniem dla mas, i podkreśla groteskowość kolejnych pomysłów władzy.

    (…) – Te, spożywczy! – rozległ się głos w ucichłym już lokalu. – Daj nam dwa kufelki, chluśniem, bo uśniem!

    Woszczew już wcześniej stwierdził, że do piwiarni ludzie zawsze przychodzą parami, jak oblubieniec z oblubienicą, a czasem – całym zgodnym weselnym orszakiem.

    Pracownik spożywczy tym razem nie podał jednak piwa, dwaj przybyli dekarze otarli więc fartuchami spragnione usta.

    – Na ciebie, biurokrato, człowiek pracy palcem tylko powinien kiwnąć, a ty się tu nadymasz!

    Spożywczy oszczędzał jednak siły na życie własne i nie zamierzał ich zużywać w pracy. Nie wdawał się w dyskusje.

    – Zakład, proszę obywateli, zamknięty. Poszukajcie sobie zajęcia w domu.

    Dekarze wzięli ze spodka po słonym obwarzanku i wyszli z piwiarni. Woszczew został w środku sam.

    – Obywatel zamówił tylko jeden kufel, a siedzi bezterminowo! Płaci się za picie, nie za lokal! (…)

                                                                                                                          Fragment książki

    Selling ebookpoint.pl

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności