ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Antologia 100/XX. Tom III (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Autor:
    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Czarne
    Ocena:
    6.0/6  Opinie: 1
    Stron:
    1048
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    59,90 zł 21%
    47,33 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Kolejna porcja znakomitych reportaży wyselekcjonowanych przez Mariusza Szczygła

    Trzecia część Antologii polskiego reportażu to wyjątkowa perełka, którą trzeba przeczytać. Mariusz Szczygieł wyselekcjonował kolejną porcję arcyciekawych reportaży i przy każdym umieścił króciutkie słowo wstępu, zachęcające do lektury i poznawania. Z archiwów powyciągał to co już dawno powinno ujrzeć światło dzienne, stać się wspólnym dobrem czytelników. Wielu autorów, znakomite nazwiska mistrzów gatunku i niezwykle interesujące tematy. Całość tworzy reporterską historię XX wieku. Fani poprzednich tomów z pewnością nie będą rozczarowani. 

    (…) Pracę nad drugim tomem antologii kończyliśmy z poczuciem niedosytu. Zostało ponad stu reporterów, którzy powinni byli się w niej znaleźć, ale z różnych względów ich zabrakło. Myślałem o grzechu zaniechania, który był nie do zmycia. Niestety, sto lat to sto tekstów i nie dało się więcej. Oba tomy antologii ważyły razem 3 kilo i 32 deko. (Zdarzało się – mówili potem księgarze – że jeśli ktoś kupował je dla siebie i dodatkowo na prezent, przychodził z wózkiem lub walizką na kółkach).
    Jednak Czytelnicy zdecydowali, że powstała część trzecia: ciąg dalszy, uzupełnienie.
    Od marca 2014 roku, gdy antologia pojawiła się na rynku, do sierpnia 2015, kiedy piszę ten wstęp, dostaliśmy od Państwa wiele podobnych opinii: „Większość tekstów świetna, jedynie dwa strasznie nudne”. I tu padały tytuły dwóch nudnych. Zapisywałem je. Potem przychodził mail: „Większość tekstów świetna, a dwa wręcz zachwycające” – po czym padały tytuły dwóch zachwycających. Te same. Okazuje się, że właściwie każdy ze stu tekstów był dla kogoś nieciekawy, a dla kogoś innego wspaniały. „Kazimierz Laskowski z 1903 roku o powodzi to jednak straszna ramota i nudziarstwo” i „Ten o powodzi sprzed stu lat – cudo! Jaki język i wdzięk!”.
    Co mam z tym zrobić, drodzy Państwo, w trzecim tomie?
    Wiem: będę się nadal trzymał swojego gustu (…) 

                                                                                                         Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności