Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Anielica śmierci (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Autor:
    Maria Jaskulska
    Wydawnictwo:
    Novae Res
    Wydawnictwo:
    Novae Res
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    270
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    niedostępna

    Powiadom mnie, gdy książka będzie dostępna

    Ebook

    24,00 zł 17%
    19,87 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Jej życie już nie będzie takie samo

    Lila jest recepcjonistką w hostelu. Nocne dyżury są długie i nużące. Pewnego razu podczas jednego z nich znajduje tajemniczy wydruk powieść. Na marginesach zapisane są różnego rodzaju znaki korektorskie, co jakiś czas kreślone innym charakterem pisma. Tak jakby nikt nie był w stanie przeczytać książki do końca. W miarę rozwoju fabuły prezentowane w niej, początkowo łatwe do wytłumaczenia zdarzenia, ukazują swoje drugie, niepokojące i niewytłumaczalne oblicze. Okazuje się, że światy przedstawione w powieści są areną działań ciemnych sił, które nieoczekiwanie wpływają na losy ludzi.  Tekst zdaje się w niezwykły sposób oddziaływać na Lilę oraz otaczającą ją rzeczywistość. Dziewczyna słyszy głosy, od czasu do czasu miewa wrażenie, że ktoś jej dotyka, przed oczyma migają postaci na kształt zjaw lub cieni, a to dopiero przedsmak budzących grozę wydarzeń. Maria Jaskólska stworzyła niezwykłą historię pełną nadprzyrodzonych wątków i silnych emocji. Anielica śmierci to książka budząca grozę.  Akcja pędzi do punktu kulminacyjnego i ciężko się od niej oderwać.

    (…) Choć na marcową środę przypadał normalny, roboczy dzień, Lila obudziła się parę minut przed dziesiątą. Szła dziś do pracy na nocną zmianę, nie musiała więc nastawiać budzika na szóstą trzydzieści trzy, by jak zwykle, kiedy pracowała w dzień, po dwóch lub w najlepszym wypadku czterech godzinach snu z trudem zwlec się z łóżka i wyjść z mieszkania jedynie o kawie i papierosie. Zawsze, gdy miała nockę, wstawała mniej więcej o tej porze, starając się nie przeklinać uciekającej młodości i tak zwanych najlepszych lat życia, wypełnionych smutkiem, poczuciem bezsensu, samotnością.
    Ubiegły wieczór niczym nie różnił się od innych, równie szybko przeszedł w nazbyt późną noc. Lila spędziła czas na czytaniu, trochę też popisała. Około pierwszej zrobiła się zbyt zmęczona, by tworzyć, więc wysłała nową wersję pliku na adres swojej skrzynki e-mail. Przez jakiś czas przeglądała strony internetowe i dopiero o drugiej położyła się spać. Oczywiście musiała obudzić się około czwartej (nie patrzyła na zegarek, lecz przypuszczała, że jest czwarta nad ranem; prawie co noc budziła się o tej porze) i przez jakiś czas próbowała zasnąć. Jednym słowem: powtórzył się codzienny scenariusz w wersji, gdy ostry dźwięk budzika nie kazał jej zrywać się zaraz po tym, jak udało się jej ponownie zasnąć. Czasami do tego wariantu dochodził jakiś godny uwagi film (…)

                                                                                                      Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności