Czy naprawdę wiemy, co nam służy? Od psychosomatyki do ajurwedy - Izabela Raczkowska, autorka książek „Ciało chore z emocji” oraz „Ajurweda na co dzień. Diagnoza i sztuka świadomego życia”
Spis treści
Wiemy dzisiaj bardzo dużo o zdrowiu. Wiemy, co powinniśmy jeść, ile spać, jak się ruszać, jak oddychać, jak radzić sobie ze stresem. Mamy aplikacje monitorujące sen, zegarki mierzące tętno, dostęp do badań naukowych, podcastów, poradników i ekspertów od niemal każdej dziedziny życia. Nigdy wcześniej wiedza o zdrowiu nie była tak łatwo dostępna.
A jednak zastanawia mnie pewien paradoks. Im więcej wiemy o tym, jak powinniśmy żyć, tym trudniej przychodzi nam odpowiedzieć na znacznie prostsze pytanie: czy naprawdę wiemy, co nam służy?
Nie statystycznemu człowiekowi. Nie komuś, kto ma podobny wiek, płeć czy styl życia. Nam samym. Z naszą historią, doświadczeniami, temperamentem, ograniczeniami i potrzebami, które przecież nie pozostają niezmienne.
Wiemy, że jesteśmy zmęczeni, a jednak dalej pracujemy. Wiemy, że źle śpimy, ale kolejny wieczór spędzamy przed ekranem. Wiemy, że jakaś relacja nas wyczerpuje, lecz nie potrafimy postawić granicy. Czasem nawet rozumiemy, dlaczego tak postępujemy. Potrafimy nazwać mechanizmy psychologiczne, rozpoznać własne wzorce, opowiedzieć o nich podczas terapii.
I następnego dnia robimy dokładnie to samo.
Co więc właściwie znaczy wiedzieć? Czy samo rozumienie wystarcza, żeby coś się zmieniło? Dlaczego tak często żyjemy wbrew temu, co już o sobie wiemy?
Te pytania towarzyszą mi od wielu lat. Stały się również wspólnym mianownikiem dwóch książek, które napisałam. Pierwsza, „Ciało chore z emocji”, dotyczy psychosomatyki i związków między naszym doświadczeniem psychicznym a fizjologią. Druga, „Ajurweda na co dzień. Diagnoza i sztuka świadomego życia”, wyrasta z tradycji ajurwedyjskiej i zajmuje się tym, jak poznawanie siebie przekładać na codzienne wybory. Pozornie są to dwa różne tematy. Dla mnie od początku stanowią część jednej opowieści.
Ciało uczestniczy we wszystkim, co przeżywamy
Ale jest tutaj granica, której bardzo pilnuję.
Psychosomatyka nie oznacza, że sami jesteśmy winni swoim chorobom. Nie oznacza, że każda choroba ma ukrytą przyczynę emocjonalną, którą wystarczy odkryć. Choroby mają wiele uwarunkowań: genetycznych, biologicznych, środowiskowych, związanych z wiekiem, stylem życia, a czasem po prostu takich, których jeszcze nie rozumiemy.
Można prowadzić zdrowe życie i zachorować. Można być dobrym człowiekiem i doświadczyć wielkiego cierpienia. Można latami medytować i nadal odczuwać lęk.
Nie wszystko da się naprawić. Nie wszystko da się przewidzieć. Nie nad wszystkim mamy kontrolę.
Dla mnie to jedno z najważniejszych odkryć dojrzałości. I jednocześnie jedno z najtrudniejszych do zaakceptowania.
Kiedy medycyna uratowała mi życie, pojawiło się inne pytanie
Moje zainteresowanie ajurwedą zaczęło się od osobistego doświadczenia choroby. Byłam młodą kobietą, kiedy ciężko zachorowałam. Leczenie uratowało mi życie, ale pozostawiło ciało bardzo osłabione. Wtedy po raz pierwszy naprawdę zrozumiałam, jak krucha jest nasza fizyczność i jak niewiele trzeba, żeby świat, który uważaliśmy za przewidywalny, przestał taki być.
Po zakończeniu leczenia stanęłam przed pytaniem: jak z przeżycia wrócić do życia?
Chciałam odzyskać siłę, sprawność, poczucie bezpieczeństwa we własnym ciele. Zaczęłam szukać wiedzy, czytać, praktykować, obserwować, co mi służy. Joga była już wtedy obecna w moim życiu, ale nabrała nowego znaczenia. Z czasem coraz więcej miejsca zajmowała ajurweda. Później przyszły kolejne lata nauki, studia, podróże do Azji, spotkania z lekarzami ajurwedyjskimi i rozmowy, które poszerzały moje rozumienie zdrowia.
Najważniejsze jednak wydarzyło się znacznie wcześniej.
Odkryłam, że mam wpływ.
Nie na wszystko. Nie na wynik każdego badania, przebieg każdej choroby czy to, co przyniesie przyszłość. Ale na sposób, w jaki traktuję siebie każdego dnia. Na jedzenie, sen, ruch, odpoczynek, oddech. Na to, czy zauważam własne przeciążenie. Czy potrafię się zatrzymać. Czy interesuje mnie moje życie również wtedy, kiedy nie wygląda tak, jakbym chciała.
To poczucie sprawstwa było dla mnie niezwykle ważne. Ciężka choroba odbiera człowiekowi wiele rzeczy, a jedną z nich jest przekonanie, że kieruje własnym życiem. Odzyskiwanie wpływu na jego codzienny wymiar przywracało mi również zaufanie do siebie.
Z czasem zrozumiałam jednak coś jeszcze. Można bardzo dobrze troszczyć się o ciało i nadal pozostawać w konflikcie z własnym umysłem. Można prawidłowo jeść, regularnie ćwiczyć, spać o właściwej porze i wciąż żyć w lęku, poczuciu niedostatku, nieustannym porównywaniu się z innymi.
I wtedy pojawia się następne pytanie: czym właściwie jest zdrowie, jeśli nie potrafimy być ze sobą?
Ajurweda nie zaczyna się od pytania, jaką jesteś doszą
Najciekawsze zaczyna się wtedy, kiedy zamiast pytać „jaką jestem doszą?”, zaczynamy przyglądać się własnym reakcjom.
Jak zmienia się moje samopoczucie wraz z porami roku? Dlaczego po pewnych posiłkach czuję się dobrze, a po innych ciężko? Jak reaguję na nadmiar bodźców? Czy potrzebuję dzisiaj intensywnego ruchu, czy raczej odpoczynku? Co dzieje się ze mną po kilku nieprzespanych nocach?
I czy potrafię uznać, że moje potrzeby się zmieniają, zamiast próbować przez całe życie funkcjonować tak samo?
Nie traktuję tradycyjnych pojęć ajurwedyjskich jako odpowiedników współczesnych rozpoznań medycznych. To odrębny system opisu człowieka, ukształtowany w innych warunkach historycznych. Nie wszystkie jego twierdzenia zostały potwierdzone naukowo. Cenię w nim przede wszystkim sposób zadawania pytań, indywidualizację zaleceń i zwracanie uwagi na codzienny sposób życia.
Nie potrzebuję wierzyć, że starożytni wiedzieli wszystko. Bardziej interesuje mnie to, czego mogę się od nich nauczyć i co z tej wiedzy pozostaje użyteczne dzisiaj.
Dlaczego sama wiedza tak rzadko nas zmienia?
To pytanie łączy moje obie książki.
W psychosomatyce uczymy się rozpoznawać zależności między doświadczeniem psychicznym a reakcjami ciała. W ajurwedzie przyglądamy się temu, jak codzienne nawyki i warunki życia wpływają na samopoczucie. Ale przecież samo rozpoznanie zależności nie oznacza jeszcze zmiany.
Możemy wiedzieć, że źle śpimy. Możemy rozumieć, że jesteśmy przeciążeni. Możemy doskonale znać mechanizmy stresu i nadal nie umieć odmówić kolejnego obowiązku.
Dlaczego?
Czasami dlatego, że zmiana kosztuje więcej, niż jesteśmy gotowi zapłacić. Trzeba kogoś rozczarować. Zrezygnować z czegoś, co przez lata budowało naszą tożsamość. Przyznać, że nie dajemy rady. Przestać być osobą, na której wszyscy zawsze mogą polegać.
A przecież tak bardzo chcemy być silni.
Uczymy się ukrywać zmęczenie, słabość, bezradność. Wstydzimy się potrzebować innych. Boimy się, że jeśli choć na chwilę przestaniemy wszystko kontrolować, nasze życie się rozsypie.
Tylko co właściwie próbujemy utrzymać? I jaką cenę płacimy za to, żeby nic się nie zmieniło?
Od ponad trzydziestu lat praktykuję jogę. Im dłużej to robię, tym bardziej interesuje mnie jej wewnętrzny wymiar. Pratyahara, dharana, medytacja, praca z uwagą. Obserwowanie tego, co dzieje się w umyśle, zanim automatycznie za tym pójdziemy.
W medytacji bardzo wyraźnie widać, jak silne są nasze nawyki. Siadamy na kilka minut w ciszy i nagle okazuje się, że nie potrafimy po prostu siedzieć. Chcemy coś poprawić, zaplanować, przypomnieć sobie, ocenić. Umysł nieustannie dokądś zmierza. Nawet odpoczynek próbujemy zamienić w zadanie do wykonania.
I to jest niezwykle interesujące.
Bo jeśli nie potrafię przez pięć minut pozostać bez zajęcia, to co właściwie dzieje się ze mną przez pozostałą część dnia? Jak często moje działania są świadomym wyborem, a jak często tylko reakcją na wewnętrzny przymus?
Świadomość nie sprawia, że wszystkie te mechanizmy natychmiast znikają. Daje nam jednak szansę, żeby je zobaczyć. A kiedy zaczynamy widzieć własne reakcje, pojawia się przestrzeń na wybór.
Nie zawsze z niego skorzystamy. Czasami znowu zrobimy dokładnie to samo. I to też jest częścią uczenia się.
Czy troska o zdrowie stała się kolejnym obowiązkiem?
Jest jeszcze jedna rzecz, która coraz bardziej mnie niepokoi. Współczesna kultura zdrowia potrafi być niezwykle opresyjna.
Mamy dobrze jeść, regularnie ćwiczyć, medytować, pracować nad sobą, kontrolować stres, monitorować sen, dbać o mikrobiotę, utrzymywać sprawność, wyglądać młodo i najlepiej jeszcze cieszyć się każdym dniem.
Wszystko to pod hasłem troski o siebie.
Tylko kiedy ta troska zamienia się w nieustanną kontrolę? Kiedy przestajemy żyć, a zaczynamy zarządzać własnym organizmem jak kolejnym projektem?
Można przecież tak bardzo bać się choroby, że całe życie podporządkowuje się jej unikaniu. Można tak intensywnie pracować nad spokojem, że zaczyna się złościć na siebie za każdą trudną emocję. Można używać jogi, medytacji, diety czy ajurwedy do tego, żeby nieustannie udowadniać sobie, że jeszcze nie jesteśmy wystarczająco dobrzy.
Znam ten mechanizm również z własnego doświadczenia. Kiedyś bardzo zależało mi na odzyskaniu siły, sprawności, zdrowia. Z czasem zaczęłam rozumieć, że troska o siebie musi obejmować także zgodę na to, że nie zawsze będę silna.
Przecież nasze ciało będzie się starzeć. Będziemy doświadczać strat, rozczarowań, chorób. Nawet najlepsza praktyka nie usunie z życia niepewności.
Czy potrafimy troszczyć się o siebie bez żądania, żeby ta troska zagwarantowała nam bezpieczeństwo?
Czy potrafimy być dla siebie życzliwi również wtedy, kiedy nie spełniamy własnych oczekiwań?
To są dla mnie pytania znacznie ważniejsze niż liczba wykonanych asan czy idealnie skomponowany jadłospis.
Dwie książki, jedna opowieść
„Ciało chore z emocji” powstało z potrzeby zrozumienia, jak nasze doświadczenia, stres i sposoby reagowania wpływają na ciało. Zależało mi również na pokazaniu praktycznych sposobów pracy z tymi zależnościami: poprzez ruch, oddech, rozluźnianie, uważność i medytację.
Pisząc „Ajurwedę na co dzień”, chciałam poszerzyć tę perspektywę. Przyjrzeć się temu, jak poznawanie własnej natury i aktualnego stanu organizmu przekładać na codzienność. Jak wybierać jedzenie, sposób aktywności, odpoczynek, praktykę jogi, oddech czy medytację z uwzględnieniem własnych potrzeb.
W obu książkach interesuje mnie również odpowiedzialność, ale rozumiana inaczej niż zwykle.
Odpowiedzialność za zdrowie nie oznacza, że odpowiadamy za każdą chorobę, która nas spotka. Nie oznacza, że jeśli będziemy postępować właściwie, unikniemy cierpienia. Takie przekonanie potrafi być okrutne, szczególnie wobec osób, które już chorują.
Odpowiedzialność zaczyna się od uznania, że istnieje pewna część życia, na którą mamy wpływ. I że dobrze byłoby z tego wpływu korzystać, zamiast oddawać go bezmyślnie nawykom, oczekiwaniom innych ludzi czy nieustannemu pośpiechowi.
Ale jest w tym jeszcze coś bardziej osobistego.
Po wielu latach praktyki jogi i medytacji coraz mniej interesuje mnie stawanie się doskonalszą wersją siebie. Nie chcę przez resztę życia poprawiać człowieka, którym jestem. Chcę go rozumieć. Również z jego lękiem, słabością, niepewnością i wszystkimi sprzecznościami, których nie udało się usunąć mimo lat pracy nad sobą.
Nie uważam już, że nasza kruchość jest czymś, co trzeba naprawić. To ona przypomina nam, że potrzebujemy innych ludzi, że nie jesteśmy samowystarczalni, że życie jest czymś więcej niż nieustannym osiąganiem kolejnych celów.
A jeśli całe życie próbujemy pozbyć się tego, co w nas słabe, to ile z własnego człowieczeństwa przy okazji odrzucamy?
Nie znam odpowiedzi na wszystkie te pytania. I coraz mniej mi to przeszkadza.
Wiem natomiast, że kiedy zaczynam uważniej obserwować własne ciało, sposób myślenia, reakcje i codzienne wybory, przestaję być wobec siebie zupełnie bezradna. Nie zyskuję kontroli nad życiem. Zyskuję większą możliwość świadomego w nim uczestniczenia.
Dlatego obie książki są dla mnie częścią tej samej drogi. Od rozumienia ciała do rozumienia siebie. Od obserwowania zależności do podejmowania wyborów. Od pragnienia naprawienia wszystkiego do coraz większej zgody na rzeczywistość, której nie da się w pełni kontrolować.
Zdrowie zaczyna się od świadomości. Nie kończy się na niej. Zaczyna się.
O autorce
Izabela Raczkowska, autorka książek „Ciało chore z emocji” oraz „Ajurweda na co dzień. Diagnoza i sztuka świadomego życia”. Nauczycielka jogi i medytacji, wykładowczyni, od ponad trzydziestu lat zajmuje się praktyką i nauczaniem jogi. W swojej pracy łączy zagadnienia psychosomatyki, ajurwedy, neurofizjologii stresu i jogi wewnętrznej. Prowadzi warsztaty, kursy nauczycielskie, konsultacje i wyjazdy poświęcone pracy z ciałem, oddechem i uwagą.
Izabelę śledzić można w social mediach, na Facebooku Studio Jogi Izabeli Raczkowskiej oraz na Instagramie swiadomosc_poprzez_ruch.
Ebooki i książki „Ciało chore z emocji” oraz „Ajurweda na co dzień. Diagnoza i sztuka świadomego życia” znajdziesz w księgarni Ebookpoint - dodatkowo, w dniach 5-7 listopada 2026 będzie idealna okazja, by złapać je w super cenach podczas akcji Jesienni Książkołowcy - 15. Urodziny Ebookpoint!
Zobacz nasze propozycje
-
-
ebook
0.17 zł
0.20 zł (-15%)(0,17 zł najniższa cena z 30 dni)
-
-
-
ebook
-
książka
39.90 zł
87.00 zł (-54%)(9,90 zł najniższa cena z 30 dni)
-
-
-
ebook
54.52 zł
69.90 zł (-22%)(53,82 zł najniższa cena z 30 dni)
-
-
-
ebook
-
audiobook
-
książka
14.99 zł
54.90 zł (-73%)(27,45 zł najniższa cena z 30 dni)
-
-
-
kurs
39.90 zł
149.00 zł (-73%)(149,00 zł najniższa cena z 30 dni)
-
-
-
ebook
-
audiobook
13.90 zł
49.99 zł (-72%)(9,90 zł najniższa cena z 30 dni)
-
-
-
ebook
-
audiobook
16.89 zł
44.99 zł (-62%)(9,90 zł najniższa cena z 30 dni)
-
-
-
ebook
-
audiobook
-
książka
22.90 zł
49.90 zł (-54%)(9,90 zł najniższa cena z 30 dni)
-
-
-
ebook
-
audiobook
-
książka
27.90 zł
59.90 zł (-53%)(29,95 zł najniższa cena z 30 dni)
-
-
-
ebook
-
audiobook
-
książka
27.90 zł
59.90 zł (-53%)(44,93 zł najniższa cena z 30 dni)
-
-
-
ebook
-
książka
39.90 zł
199.00 zł (-80%)(99,50 zł najniższa cena z 30 dni)
-
-
-
ebook
27.90 zł
45.00 zł (-38%)(34,65 zł najniższa cena z 30 dni)
-
-
-
ebook
-
audiobook
-
książka
19.90 zł
59.00 zł (-66%)(29,49 zł najniższa cena z 30 dni)
-
-
-
ebook
-
książka
39.90 zł
89.00 zł (-55%)(44,50 zł najniższa cena z 30 dni)
-
-
-
ebook
-
książka
39.90 zł
89.00 zł (-55%)(44,50 zł najniższa cena z 30 dni)
-
-
-
ebook
-
książka
14.99 zł
54.90 zł (-73%)(35,69 zł najniższa cena z 30 dni)
-
-
-
ebook
-
książka
39.90 zł
149.00 zł (-73%)(74,50 zł najniższa cena z 30 dni)
-
-
-
ebook
-
audiobook
-
książka
27.90 zł
59.90 zł (-53%)(29,95 zł najniższa cena z 30 dni)
-
-
-
ebook
-
audiobook
-
książka
24.90 zł
67.00 zł (-63%)(33,50 zł najniższa cena z 30 dni)
-
-
-
ebook
-
audiobook
-
książka
19.90 zł
59.90 zł (-67%)(29,95 zł najniższa cena z 30 dni)
-