Jest rok 5711 kalendarza żydowskiego. Nieznany nikomu pisarz postanawia założyć nową religię, łączącą elementy psychologii i własnych przemyśleń. Obiecuje samodoskonalenie, wolność, a nawet telekinezę – czy to brzmi jak dobry zarys fabuły dla książki fantastycznonaukowej? Być może tak, ale głównie stanowi to krótkie streszczenie