Dominika Stempniewicz - zakochana w polskich rzekach i zapachu burzy, co naturalnie skierowało ją w stronę kajaka. Gdy jednoosobowy okazał się zbyt mały dla niej i 20-kilogramowego psa, przesiadła się na canoe. Na co dzień maestra giętkiego języka programowania, wymyśla problemy i uważa, że nie ma takiego zagadnienia, w którym nie pomógłby arkusz kalkulacyjny. Piecze wymyślne ciasta, a gdy ma na głowie deadline, jej biblioteczka wzbogaca się o dwie nowe książki kucharskie.

