Jakub Falkowski
-
Ignacy Krasicki Satyry, Część pierwsza Do króla Im wyżej, tym widoczniej; chwale lub naganie Podpadają królowie, najjaśniejszy panie! Satyra prawdę mówi, względów się wyrzeka. Wielbi urząd, czci króla, lecz sądzi człowieka. Gdy więc ganię zdrożności i zdania mniej baczne, Pozwolisz, mości królu, że od ciebie zacznę. Jesteś królem, a czemu nie
- PDF + ePub + Mobi
- Audiobook MP3 3 pkt
-
Ignacy Krasicki Satyry, Część pierwsza Żona modna A ponieważ dostałeś, coś tak drogo cenił, Winszuję, panie Pietrze, żeś się już ożenił. Bóg zapłać. Cóż to znaczy? Ozięble dziękujesz, Alboż to szczęścia swego jeszcze nie pojmujesz? Czyliż się już sprzykrzyły małżeńskie ogniwa? Nie ze wszystkim, luboć to zazwyczaj tak bywa, Pierwsze czasy cukro
- PDF + ePub + Mobi
- Audiobook MP3 3 pkt
-
Ignacy Krasicki Satyry, Część pierwsza Pijaństwo Skąd idziesz? Ledwo chodzę. Słabyś? I jak jeszcze. Wszak wiesz, że się ja nigdy zbytecznie nie pieszczę, Ale mi zbyt dokucza ból głowy okrutny. Pewnieś wczoraj był wesół, dlategoś dziś smutny. Przejdzie ból, powiedzże mi, proszę, jak to było? Po smacznym, mówią, kąsku i wodę pić miło. Oj, nie mił
- PDF + ePub + Mobi
- Audiobook MP3 3 pkt
-
Ignacy Krasicki Satyry, Część druga Pochwała głupstwa A ja mówię, że głupstwo niezłym jest podziałem. Mądrość przecież zaszczytem, nierozum zakałem. Nie wchodzę ja w dysputę, rzecz jest niby jawna, Maksyma teraźniejsza tak jako i dawna Każe szukać mądrości, a głupstwa się chronić. Umieli zawżdy ludzie od dobrego stronić, A że głupstwo jest dobr
- PDF + ePub + Mobi
- Audiobook MP3 3 pkt
-
Adam Mickiewicz Ballady i romanse Romantyczność Methinks, I see Where? In my mind's eyes. Zdaje mi się, że widzę Gdzie? Przed oczyma duszy mojej. Shakespeare Słuchaj dzieweczko! Ona nie słucha. To dzień biały! to miasteczko! Przy tobie nie ma żywego ducha, Co tam wkoło siebie chwytasz? Kogo wołasz, z kim się witasz? Ona nie sł
- PDF + ePub + Mobi
- Audiobook MP3 3 pkt
-
Adam Mickiewicz Ballady i romanse Rybka (ze śpiewu gminnego) Od dworu, spod lasa, z wioski, Smutna wybiega dziewica, Rozpuściła na wiatr włoski I łzami skropiła lica. Przybiega na koniec łączki, Gdzie w jezioro wpada rzeka; Załamuje białe rączki I tak żałośnie narzeka: O wy, co mieszkacie w wodzie, Siostry moje, Świtezianki, Słuchajcie w
- PDF + ePub + Mobi
- Audiobook MP3 3 pkt