Zerwa. Seria z komisarzem Forstem. 5. (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Filia
    Wydawnictwo:
    Filia
    Ocena:
    5.3/6  Opinie: 4
    Stron:
    496
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    39,90 zł 23%
    30,78 zł

    Dodaj do koszyka

    Ebook

    29,90 zł 40%
    17,94 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Czas wstawać komisarzu

    Zerwa to już piąty i zarazem kończący tom cyklu z komisarzem Forstem na czele. Klimat niedopowiedzeń, nagłe zwroty akcji i zagmatwana fabuła sprawiają, że książkę czyta się z dużym zainteresowaniem. Tatry znów spłynęły krwią. Ludzie obawiają się, że powrócił ten, którego wszyscy się obawiali. Na Rysach zostają odnalezione zwłoki mężczyzny. Oprócz monety w ustach, na nagim torsie ofiary znajduje się wycięty w skórze, krwawy napis: „Revertar ad Ierusalem in misericordiis”. Sytuacje komplikuje fakt, że ofiarę umieszczono na samym środku słupka granicznego, przez co śledztwo zamierzają prowadzić zarówno Polacy, jak i Słowacy. W mieście i na szlakach wybucha panika, tymczasem Wiktor Forst budzi się w zakopiańskim szpitalu. Nie pamięta, co działo się z nim, od kiedy opuścił Polskę, by sprawdzić, co znajduje się w pewnej skrytce pocztowej…

    (…) Wiktor Forst nie odrywał wzroku od swojego odbicia. Nie wiedział, kto tak naprawdę patrzy na szpitalne lustro ani kto się w nim odbija. Z pewnością jednak nie była to ta sama osoba.

    Trwał w bezruchu i dopiero po chwili uświadomił sobie, że puścił wodę z kranu. Opłukał twarz, a potem wrócił do kilkuosobowej sali, w której obudził się parę godzin wcześniej. Dominika Wadryś-Hansen czekała na krześle przy jego łóżku.

    – Lepiej? – zapytała.

    Forst przysiadł na skraju łóżka, nieobecny i wciąż zdezorientowany. Pokręcił głową w odpowiedzi, zakładając, że w ten sposób przekaże więcej niż za pomocą długiego monologu. Dominika jednak najwyraźniej była innego zdania, patrzyła bowiem na niego wyczekująco.

    – Żeby było lepiej, musi być gorzej – zauważył. – U mnie jest constans.

    – Żaden pożar nie trwa wiecznie, Forst.

    – Ale każdy zostawia zgliszcza.

    Zerknęła na niego z powątpiewaniem.

    – Niektóre w dodatku pochłaniają ofiary, odbierają ludziom przyszłość i niszczą dorobek całego życia – dodał.

    Nachyliła się do niego i oparła łokcie na kolanach.

    – Przynajmniej humor ci dopisuje.

    – Jak zawsze.

    – Ale nadal nic nie pamiętasz? (…)

    Fragment książki

    Selling ebookpoint.pl

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności