Starcie Królów (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Ocena:
    6.0/6  Opinie: 1
    Stron:
    922
    Czas nagrania:
    34 godz. 18 min.
    Czyta:
    Krzysztof Banaszyk
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi
     
    Audiobook w mp3

    Ebook

    40,00 zł 20%
    32,00 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Audiobook w mp3

    39,90 zł 20%
    31,92 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    W świecie Siedmiu Królestw nastały trudne czasy…

    Dopóki żył Król Robert Żelazny Tron jednoczył Siedem Królestw. Po jego śmierci w każdym z nich poczynając od Smoczej Wyspy po Koniec Burzy, dawni wasale Żelaznego Tronu ogłaszają się królami. Świat ogarnęła pożoga, miecz i strach. Wzmaga się nienawiść, a lojalność i honor to puste słowa. Brat wystąpił przeciwko bratu.  Sansa została narzeczoną mordercy jej ojca, który ogłosił się nowym królem na Żelaznym Tronie. Na północy Bracia z Nocnej Straży wciąż pacyfikują dzikich. A pewnego dnia z Cytadeli przylatuje biały kruk, przynosząc zapowiedź końca lata, jakie pamiętali żyjący ludzie. Najgroźniejszym wrogiem dla wszystkich bez wyjątku może okazać się nadciągająca zima... Nadeszły złe czasy, a może być jeszcze gorzej.  J. R. R. Martin oddaje czytelnikom niezwykła napisaną z ogromnym rozmachem epopeję o niezwykłej sile oddziaływania. Wyraziste i barwne postacie, skomplikowane konteksty polityczne i obyczajowe, a także rzeczywistość pełna intryg sprawiają, że z łatwością dajemy się porwać tej fascynującej powieści.

    (…) Ogon komety przecinał blask jutrzenki niczym czerwona szrama krwawiąca ponad turniami Smoczej Skały, rana zadana różowopurpurowemu niebu.

    Maester stał na wystawionym na podmuchy wiatru balkonie, z dala od swych komnat. Tu właśnie przybywały po długim locie kruki. Ptaki splamiły swymi odchodami wznoszące się po obu jego stronach kamienne chimery wysokości dwunastu stóp, przedstawiające piekielnego ogara i wiwernę. Dwie z otaczającego starożytną fortecę tysiąca. Gdy przybył na Smoczą Skałę, niepokoił go widok groteskowych, kamiennych posągów, z biegiem lat przyzwyczaił się jednak do nich. Uważał je teraz za starych przyjaciół. Obserwowali we trójkę niebo, pełni złych przeczuć.

    Cressen nie wierzył w znaki. Mimo to… choć był już stary, nigdy w życiu nie widział komety, która byłaby choć w połowie tak jasna lub miała taki kolor, straszliwy kolor krwi, płomieni i zmierzchu. Zastanawiał się, czy patrzyły już na taką jego chimery. Były tutaj znacznie dłużej od niego i będą tu nadal stały, gdy jego już od dawna nie będzie. Gdyby kamienne języki umiały mówić… (…)

                                                                                                             Fragment książki

    Selling ebookpoint.pl