ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Silver-druga księga snów (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Media Rodzina
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    408
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    31,70 zł 22%
    24,73 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Niezwykła Liv i jej senne przygody 

    Lin i Mia mieszkają już w Londynie od czterech miesięcy. Wszystko zaczyna się powoli układać.  Nowy dom i nowa rodzina okazały się całkiem w porządku. Romantyczny związek z przystojnym i bystrym Henrym trwa. Dziewczyna chłonie niczym gąbka wyrazy uczucia chłopca. W dodatku nowe fascynujące możliwości odkrywa przed dziewczyną sfera snów. Liv wciąż nocami przemyka sennym korytarzem. Niestety, ma ona także powody do niepokoju. Po pierwsze, anonimowa blogerka Secrecy wie o Liv rzeczy, których nie powinna wiedzieć. Po drugie, Henry ma swoje tajemnice. Wiele tajemnic. Po trzecie, za drzwiami z klamką w kształcie jaszczurki ukrywa się coś strasznego, mrocznego i złowrogiego… Coś czai się w ciemnościach cicho, choć wyczuwalnie. Do tego wszystkiego związek ich matki z Ernestem, czyli ojcem bliźniaków Florence i Greysona wydaje się czymś poważniejszym niż przypuszczały. W takim razie, czy jest to dom, o którym zawsze marzyły? 

    (…) Dyszałam tak mocno, że nie słyszałam nic oprócz swojego oddechu, ale byłam pewna, że szelest podążał za mną. I coraz bardziej się przybliżał. Posuwistym ślizgiem skręciłam za róg, w korytarz, w którym znajdowały się moje drzwi. Szelest to nawet nie było właściwe określenie, bo kojarzyło się co najwyżej z niegroźnym szczurem – a ten dźwięk brzmiał upiornie. Był to najbardziej niesamowity odgłos, jaki kiedykolwiek słyszałam (a słyszałam go już parokrotnie, włączając w to ten raz) – przypominał szmer odsuwanej zasłony, za którą czaił się uzbrojony w piłę mechaniczną i toczący wokół wzrokiem morderca o zapadłych policzkach z ociekającym krwią…
    Zatrzymałam się gwałtownie. Pod drzwiami ktoś na mnie czekał. Na szczęście nie był to uzbrojony w piłę morderca o zapadłych policzkach, tylko ktoś znacznie ładniejszy.
    Henry. Mój chłopak, już od ośmiu i pół tygodnia. I to nie tylko we śnie, ale w prawdziwym życiu. (Swoją drogą, odnosiłam wrażenie, że znacznie więcej czasu spędzaliśmy ze sobą w naszych snach niż na jawie). Jak zwykle opierał się plecami o ścianę, z rękoma założonymi na piersi, i się uśmiechał. Był to ów szczególny uśmiech, przeznaczony tylko dla mnie i czyniący ze mnie najszczęśliwszą dziewczynę na świecie. W normalnej sytuacji odwzajemniłabym go (mając nadzieję, że byłby to równie szczególny uśmiech) i padłabym mu w ramiona, ale teraz nie było na to czasu.
    – Nocny trening? – zapytał z ciekawością, kiedy przyhamowałam przed nim i zamiast go pocałować, załomotałam pięścią w drzwi. – Czy przed czymś uciekasz? (…) 

                                                                                               Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności

    Zamknij Pobierz aplikację mobilną Ebookpoint