Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Pola dawno zapomnianych bitew. Toy Land (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Dom Wydawniczy REBIS
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    264
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    24,90 zł 20%
    19,81 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Poleć tę książkę znajomemu Poleć tę książkę znajomemu!!

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Znakomita rozrywka w klimacie science fiction 

    Toy Land to apokryficzna powieść z uniwersum Pól dawno zapomnianych bitew. Robert Schmidt jak nikt potrafi stworzyć opowieść, w której z powodzeniem ścierają się elementy fikcyjne z rzeczywistymi. W książce przewija się wiele inspiracji i odniesień do polityki, filmu czy literatury. W powieści znajdziemy wiele elementów, które pojawiają się obecnie w książkach z tego cyklu: Łatwo być Bogiem oraz Ucieczce z raju. Nie jest to jednak pełnokrwisty prequel, tylko opowieść z tego samego wszechświata, w którym niemal dwa wieki później działają Nike i Henryan. Toy Land to nie tylko dobry humor, ale również poważna refleksja nad ludzkim dążeniem do dominacji. Szmidt w nieco przekorny sposób ukazuje społeczeństwo, dla którego zyski i władza stoją o wiele wyżej niż jakiekolwiek inne wartości. Jak słusznie głosi napis na okładce, jest to dzieło apokryficzne, ale skromnym zdaniem autora wcale nie gorsze.  

    (…) Tym razem Dante musiał ustą­pić. Kon­trakt z Korbą opie­wał na bajeczną sumę, sama zaliczka wystar­czyła na pokry­cie wszyst­kich dłu­gów, jakich się doro­bili przez ostat­nie dwa lata. Rece­sja na rynku pracy pozba­wiła ich intrat­nych zle­ceń, a kon­ku­ren­cja stała się wręcz mor­der­cza, zwłasz­cza po zakoń­cze­niu ostat­niej wojny, gdy miliony bez­ro­bot­nych kom­ba­tan­tów wró­ciły do domów. Dante pod­pi­sał więc kwity bez zmru­że­nia oka, mimo że był w nich jeden nie­zbyt wygodny waru­nek. Kon­trakt pre­cy­zo­wał, iż muszą zabrać ze sobą grupę naukow­ców. Eko­ge­olo­gią i eko­bio­lo­gią prze­strzenną żaden z ludzi Dan­tego ni­gdy się nie zaj­mo­wał. Tylko Andrzej przy­zna­wał, że wie, co te słowa z grub­sza zna­czą, ale dokład­niej nic nie potra­fił wytłu­ma­czyć. Pozo­stała pięt­nastka nie miała poję­cia o obcych for­mach życia. Jeśli już się zabie­rali do bada­nia kogo­kol­wiek, robili to wyłącz­nie celem wycią­gnię­cia potrzeb­nych im wia­do­mo­ści. Dla­tego żaden nie pro­te­sto­wał, kiedy Dante ogło­sił, że dołą­czą do nich naukowcy, choć nie­któ­rzy długo splu­wali na wspo­mnie­nie skom­pli­ko­wa­nych słów (…)

                                                                                                  Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności