Podróż zimowa (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Marginesy
    Wydawnictwo:
    Marginesy
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    304
    Druk:
    oprawa twarda
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    39,90 zł 23%
    30,78 zł

    Dodaj do koszyka

    Ebook

    31,91 zł 20%
    25,53 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Względność miejsca i czasu

    Podróż zimowa to zbiór czternastu opowiadań katalońskiego mistrza prozy. Jaume Cabré przedstawia historie, które dojrzewały przez niemal dwadzieścia lat. Poszczególne wątki umykają, by po chwili pojawić się w kolejnym opowiadaniu. Postaci wracają w różnych wcieleniach. Dominuje pytanie o to kto jest kim? Kataloński mistrz zwodzi i bawi się z czytelnikiem – na poważnie, z przymrużeniem oka, rubasznie. Płatny morderca na tropie płatnego mordercy, na którego życie także ktoś nastaje. Szemrany szlifierz diamentów z Amsterdamu, który próbuje wkraść się w łaski łódzkiego jubilera. Człowiek, którego kaszel niesie śmierć. Pianista, który podczas recitalu widzi w pierwszym rzędzie Franza Schuberta, choć ten nie żyje od 150 lat. Kataloński organmistrz surowo ukarany za zbrodnię, przy której nawet nie był obecny. To ledwie garstka bohaterów, których Jaume Cabré wyprawił w podróż.

    (…) Uregulował wysokość taboretu, niedostosowanego do jego wzrostu. A przecież pół godziny temu sam wszystko sprawdził. Nie, teraz jest za wysoko. Mam wrażenie, że jest niestabilny, nieprawdaż? Cholera. Teraz dobrze. Nie. Tak. Wyciągnął chusteczkę z kieszeni fraka i przetarł dłonie. Przy okazji przeciągnął chusteczką po nieskazitelnych klawiszach, jakby chciał zetrzeć z nich pot poprzednich konsternacji. Podciągnął mankiety koszuli. Jestem jedną wielką agonią. Zaschło mi w gardle, krew mi się burzy, a serce pęka od nadmiaru spraw. Żeby tylko nie drżały ręce. Po prawej, tam gdzie publiczność, martwa cisza. Wolał nie sprawdzać, czy coś mu się nie przywidziało, kiedy odruchowo wchodząc na scenę, rzucił okiem na pierwsze rzędy. Musiał się pomylić. W przeciwnym razie natychmiast trzeba by odwołać koncert. Zakaszlała jakaś kobieta. Teraz dobiegł go męski kaszel, wyraźny, mimo dużej odległości, dający wyobrażenie o wielkości sali. Nie, po mojej prawej stronie nie ma nic, nic się nie dzieje. Tylko lód, wróg, śmierć. Taboret centymetr do tyłu.

    Na samej górze, na trzecim piętrze, wieki całe od sceny, miodowo-bursztynowe spojrzenie ukryte w półmroku przeżywało katusze, towarzysząc Peremu Brosowi, który już od czterech minut ścierał lęk z dłoni przy rosnącym zaniepokojeniu publiczności śledzącej uważnie każdy jego ruch (…)

    Fragment książki

    Selling ebookpoint.pl

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności