ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Patrz mi w oczy. Moje życie z zespołem Aspergera (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Okładka książki/ebooka Patrz mi w oczy. Moje życie z zespołem Aspergera

    Okładka książki Patrz mi w oczy. Moje życie z zespołem Aspergera

    Okładka książki Patrz mi w oczy. Moje życie z zespołem Aspergera

    Okładka książki Patrz mi w oczy. Moje życie z zespołem Aspergera

    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Linia
    Ocena:
    5.0/6  Opinie: 1
    Stron:
    302
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    24,76 zł 15%
    20,93 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Autobiografia John’a Elder’a Robison’a, który był uznany za dziecko nieprzystosowane społecznie. Jako dorosły podjął współpracę ze znanymi zespołami muzycznymi jako technik. Gdy miał 40 lat, terapeuta zdiagnozował u niego Zespół Aspergera

    KISS, Pink Floyd, Judas Priest, Talking Heads - koncerty każdego z tych zespołów były nie tylko wydarzeniami muzycznymi, ale również wielkim wizualnym show. Płonąca gitara Ace Frehleya z zespołu KISS była początkiem niesamowitych efektów na koncertach grup rockowych. Niewiele osób zastanawia się nad tym, kto stoi za wszystkimi takimi efektami. Tymczasem obsługa techniczna to konkretni ludzie. Jedną z takich osób był John Elder Robison - niesłychanie kreatywny technik i eksperymentator. W książce "Patrz mi w oczy" wspomina swoje dzieciństwo, młodzieńcze lata oraz początki kariery zawodowej właśnie u boku wymienionych zespołów. Uznawany przez wielu za dziwaka (w wieku dorosłym zdiagnozowano u niego zespół Aspergera - zaburzenie ze spektrum autyzmu) ze swoich słabości potrafił uczynić ogromne zalety.

    W tej chwili zajmuje się renowacją starych samochodów, co stanowiło jedną z jego pasji od dzieciństwa.

    Fragmenty:

    "Przez dziesięć lat wysłuchiwałem, jak szefowie mówili mi, że nie potrafię się komunikować ani pracować z innymi. Teraz stawka była wyższa i wyglądało na to, że komunikuję się z powodzeniem. Skąd to wiedziałem? Bo klienci wracali. A niektórzy z nich wpadali nawet z wizytą już po skończonej robocie.

    Znalazłem sobie niszę, w której wiele z cech aspergera działało na moją korzyść. Moje kompulsywne dążenie do tego, by na temat samochodów wiedzieć wszystko, zrobiło ze mnie znakomitego fachowca. Mój precyzyjny sposób wysławiania się sprawiał, że potrafiłem wyjaśniać prostymi słowami skomplikowane problemy.

    Mówiłem ludziom wszystko, co potrzebowali wiedzieć o swoich samochodach, i zwykle to doceniali. Moja niezdolność do czytania języka ciała i postawy powodowała – w branży w której dyskryminacja była na porządku dziennym – że wszystkich traktowałem tak samo."

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności