Podczas II wojny światowej władze sowieckie przymusowo deportowały na Sybir setki tysięcy Polaków. Tragiczne warunki, mróz, niewolnicza praca, głód, choroby, a niejednokrotnie również bestialstwo zarządców łagrów, zdziesiątkowały zesłańców. Mimo to wielu z nich udało się przeżyć i po ogłoszonej przez Stalina amnestii opuścić nieludzką ziemię. Sybiracy - często sieroty - trafili do Afryki, Meksyku, Stanów Zjednoczonych i w inne zakątki świata. I choć dziś tematyka zesłań na Sybir jest już bardzo dobrze zbadana, niewiele osób w Polsce zdaje sobie sprawę, że 733 polskich dzieci przyjęła Nowa Zelandia. Tam, po drugiej stronie globu, w obozie w Pahiatua i pod okiem polskich opiekunów, rozpoczęły one nowe życie - z dala od zawirowań wojennych, ale też daleko od Ojczyzny.
Michał Gawle jest pasjonatem historii. Przebywając w Wiedniu, przypadkowo trafił na książkę o "Dzieciach z Pahiatua". Chcąc zbadać ten temat i przybliżyć go Polakom, skontaktował się z organizacjami polonijnymi, a następnie udał się w reporterską podróż do Nowej Zelandii, by spotkać się i porozmawiać z mieszkającymi tam nadal wychowankami obozu. Przeprowadził także wywiady z przedstawicielami duchowieństwa, dyplomatami i osobami, którym nieobca jest historia Pahiatua oraz sięgnął do fachowej literatury. Zdobyte w ten sposób informacje oraz swoje spostrzeżenia, stanowiące kompendium wiedzy na temat losów "Dzieci z Pahiatua", zawarł w niniejszej publikacji.

Oceny i opinie klientów: Pahiatua. Moja nowozelandzka przygoda Michał Gawle
(0)