Motywy osobiste (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Czwarta Strona
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    560
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    31,91 zł 20%
    25,53 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Dodaj do listy życzeń Poleć tę książkę znajomemu Poleć tę książkę znajomemu!!

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Emerytowana major Kamieńska znów w akcji

    Motywy osobiste to jedna z najbardziej udanych powieści Aleksandry Marininy. Jak zwykle możemy liczyć na obecność znakomitej Nastii Kamieńskiej, która po przejściu na policyjną emeryturę pracuje w agencji detektywistycznej swojego starego przyjaciela. Jej nowym wyzwaniem jest okrutne morderstwo starego lekarza w małym miasteczku w głębi Rosji. Wstępna analiza nasuwa kilka prostych rozwiązań, jednak w miarę postępów śledztwa Nastia odkrywa, że korzenie zbrodni wyraźnie tkwią w przeszłości. Historie pacjentów ofiary pełne są tajemnic i wielu z nich miało powód do zemsty. W chwili gdy akcja przenosi się do Moskwy, rusza lawina tajemniczych wydarzeń. Córka zabitego lekarza przypadkowo spotyka ekscentrycznego naukowca, który na wieść o śmierci jej ojca nagle znika. W mieście pojawia się coraz więcej trupów a jednocześnie trwa wyścig wielkich potentatów farmakologicznych o fotel w Dumie. Nastia Kamieńska musi powstrzymać zalewający miasto horror w postaci morderstw, szantaży i zdrad.

    (…) Po niedawnych zamachach w moskiewskim metrze bracia Russu bali się jeździć koleją podziemną, strach jeszcze ich nie opuścił, ale nie mieli wyjścia, musieli jechać. Żeby nie myśleć o strasznych rzeczach, przez całą drogę gadali jak najęci, usta im się nie zamykały. Stiecenkę ogarnęła irytacja, od wypitego alkoholu huczało mu w głowie, znowu mieszali wódkę z colą dla lepszego efektu, więc paplanina braci go drażniła. Ledwie wytrzymał, aż pociąg dojedzie do Biełoruskiej i Russu wysiądą z wagonu. On musiał się tłuc jeszcze do Komsomolskiej, ale to już niedaleko, raptem trzy przystanki.

    Walerka, to ty, brachu?

    Głos rozległ się tuż nad uchem i mimo łoskotu pociągu niemal ogłuszył Walerija. Obrócił się zaskoczony. Jakiś facet, ubrany zwyczajnie, niedrogo, żeby nie powiedzieć biednie, luźna kurtka, za duża o dwa rozmiary – Walerij stwierdził to na pierwszy rzut oka, a oko miał wyćwiczone jeszcze z dawnych czasów, gdy kręcił się wśród cinkciarzy oraz spekulantów i doskonale znał się na ciuchach, firmach i rozmiarach. Workowate spodnie, które tamten miał na sobie, wyglądały na niezbyt czyste. Za to gęba wydawała się mgliście znajoma, ale Walerij nie potrafił sobie na poczekaniu przypomnieć, skąd go zna (…)

                                                                                                                          Fragment książki

    Selling ebookpoint.pl