Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Moja Ananke (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Autor:
    Ewa Nowak
    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Literackie
    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Literackie
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    280
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    niedostępna

    Powiadom mnie, gdy książka będzie dostępna

    Ebook

    24,90 zł 20%
    19,81 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Bezlitosna bogini przeznaczenia nie da nam spokoju 

    Ewa Nowak jest jedną z najbardziej lubianych pisarek młodzieżowych w Polsce. Jej historie od lat zachwycają czytelników. Osiemnastoletnia Jagoda to szczęśliwa dziewczyna, która wychowuje się w kochającej rodzinie. Ma wspaniałego starszego brata, który chętnie się nią chwali. Ignacy zabiera ją na imprezy i próby grupy teatralnej, spędza z nią czas, a nawet znajduje odpowiedniego chłopaka dużo ciekawszego niż banda klasowych głupków. W końcu Jagoda zdobywa również prawdziwą przyjaciółkę od serca. Jednym słowem wszystko układa się idealnie. Pewnego dnia jedno zdarzenie zmienia całe jej dotychczasowe życie. Jagoda zadaje sobie wiele pytań dotyczących przeznaczenia. Zastanawia się, czy naszym życiem rządzi przypadek. Czy to za sprawą tytułowej Ananke każda droga kieruje nas do z góry ustalonego celu? 

    (…) Nie mam pojęcia, dlaczego zachciało mi się być Behemotem. Chcieli wystawiać fragment Mistrza i Małgorzaty, ten w teatrze, i Behemot miał tam sporą rolę. Ale myśleć o tym, że byłabym aktorką, występowałabym razem z nimi, oklaskiwaliby mnie, a zgłosić się do tej roli – to dwie różne rzeczy. Siedziałam więc na widowni razem z kilkoma innym smętnymi obserwatorami, którzy tak jak ja byli tchórzami i tylko pomagali. Patrzyłam, jak reżyserka przydziela kolejne role. Mój brat był oczywiście Wolandem. Ktoś był Korowiowem, ktoś Bengalskim… Do tej sceny potrzebna była masa ludzi, a Behemota wciąż nie obsadzono. Nagle okazało się, że nie ma nikogo wolnego, kto by zagrał tę rolę.
    Ja byłabym świetnym kotem, ja byłabym… – zaczęłam w głowie mantrę. – Ignacy na mnie patrzy, Ignacy na mnie patrzy, Ignacy na mnie…
    Może między rodzeństwem istnieje jakaś telepatia? Nie wiem, w każdym razie Ignacy wyczuł, że mój akumulator napięcia zaraz się przegrzeje. Odwrócił się w moim kierunku i krzyknął:
    – Jagoda, a ty nie chcesz? Chodź, będziesz Behemotem!
    Milion oczu spojrzało na mnie i z miejsca poczułam panikę.
    Zasłoniłam się rękami i z debilnym uśmiechem zamachałam jak wycieraczki w aucie. Nie na darmo jednak mój brat jest spod znaku Barana.
    – Chodź, chodź! Nic przecież nie musisz mówić. Widzisz, że nikogo nie mamy. To rola w sam raz dla ciebie (…) 

                                                                                                  Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności