Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Miejsce i imię (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Wielka Litera
    Wydawnictwo:
    Wielka Litera
    Wydawnictwo:
    Wielka Litera
    Ocena:
    6.0/6  Opinie: 1
    Stron:
    488
    Czas nagrania:
    15 godz. 0 min.
    Czyta:
    Marcin Perchuć
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi
     
    Audiobook w mp3

    Książka

    44,90 zł 24%
    34,21 zł

    Dodaj do koszyka

    Ebook

    34,90 zł 30%
    24,33 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Audiobook w mp3

    34,90 zł 17%
    29,09 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Śledztwo warte każdej ofiary

    Przed Jakubem Kanią byłym prokuratorem IPN otwiera się nowe zadanie. Tym razem śledztwo dotyczy odnalezienia grobu holenderskich Żydów zamordowanych w hitlerowskim obozie zagłady na Górze Świętej Anny. Zlecenie wydaje Instytut Pamięci Jad Waszem. Kania szybko odkrywa, że zwierzchnik obozu, generał SS Albrecht Schmelt uruchomił tam własny, głęboko utajniony biznes: szlifiernię diamentów, która przerabiała materiał przewożony przez holenderskich Żydów wyciąganych z transportu do Oświęcimia. Zarówno były prokurator jak i Instytut nie mają pojęcia, że za zleceniem poszukiwania grobów stoi czyjaś żądza zapanowania nad światowym rynkiem diamentów, a gra toczy się o “miejsce i imię” (po hebrajsku Jad Waszem) nie tylko więźniów z obozu, ale też ciągle aktywnych wyznawców faszyzmu i zwykłych ludzi, którzy stanęli na drodze diamentowego szlaku.

    (…) Fałszerz uniósł prawą brew, co ułatwiło mu umieszczenie przy oku lupy jubilerskiej. Następnie zatańczył palcami w powietrzu, zginając je i prostując jak pianista przed koncertem, po czym sięgnął po leżący przed nim aksamitny woreczek. Podniósł go, rozwiązał tasiemkę i delikatnie wytrząsnął znajdujący się w środku niewielki przezroczysty przedmiot, który wypadł na prostokątną tackę wyłożoną czarnym suknem. Fałszerz pochylił się nad nim w odległości dającej idealne dziesięciokrotne powiększenie, spojrzał i najpierw znieruchomiał, a potem gwałtownie się wyprostował. Lupa – arcydzieło sztuki optycznej z achromatycznymi soczewkami osadzonymi w szczotkowanej stali, które musiało kosztować majątek – spadła z brzękiem na marmurowy blat biurka. Fałszerz nie zwrócił na nią najmniejszej uwagi.

    – Co to jest? – szepnął z zachwytem, w którym brzmiała wyraźna nuta lęku, z jakim ludzie reagują na widok zjawisk nadprzyrodzonych.

    – Brylant – odparł spokojnie krępy śniady mężczyzna siedzący po drugiej stronie biurka (…)

    Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności