ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Miasto cierni. Największy obóz dla uchodźców (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Czarne
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    392
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    33,90 zł 23%
    26,10 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Piekło getta zamiast raju

    Dadaab oznacza „miejsce twardego kamienia”. Jednak dla mieszkańców Rogu Afryki to przede wszystkim nazwa jednego z największych obozów dla uchodźców na świecie. W założeniu miało to być miejsce bezpieczne, dające schronienie i spokój. Powstało w 1992 dla osób uciekających przed wojną domową w Somalii i terrorystami. Niewielki i tymczasowy azyl z biegiem lat przekształcił się w ogromną, otoczoną drutem kolczastym metropolię, kuszącą tysiące ludzi wizją lepszego jutra i darmową opieką organizacji pomocowych. Dziennikarz i wieloletni współpracownik Human Rights Watch Ben Rawlence zebrał historie osób, które wskutek niesprawiedliwości losu znalazły się w sytuacji bez wyjścia. Miasto cierni to książka, w której oddaje głos mieszkańcom obozu. Rodzicom, którzy zostawili za sobą całą przeszłość, ich dzieciom – „pokoleniu ’92”, które nie zna świata innego niż obóz, i ich wnukom, często umierającym z powodu niedożywienia i szerzących się w Dadaab chorób. Miejsce, które miało być rajem, dość szybko okazało się gettem, z którego ucieczka graniczy niemal z cudem.

    (…) – Jeżeli to, co pan mówi, jest prawdą – powiedział młody człowiek w przyciasnym garniturze – to jak wytłumaczyć tak długie istnienie Dadaab? – Chciał wiedzieć, dlaczego wszyscy młodzi ludzie z obozu nie przyłączyli się do Asz-Szabab. Sam zadałem sobie kiedyś to pytanie. Pomyślałem o Niszo, chłopaku pracującym na bazarze jako tragarz. Kiedy spytałem, dlaczego nie przyłączył się do bojowników – przecież płacą dobrze, a on jest biedny – przerwał wywiad i odszedł z twarzą ściągniętą gniewem. Pytanie było obraźliwe. Dla niego i wszystkich jego znajomych uchodźców Asz-Szabab to szaleni mordercy i zbrodniarze. Przypomniał mi się Guled, który był dzieckiem-żołnierzem i jak wielu takich jak on zbiegł do obozu. Wolał uwolnić się od ekstremistów, niż walczyć u ich boku (…)

                                                                                                              Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności