Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Koliste jeziora Białorusi (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Czarne
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    232
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    26,90 zł 23%
    20,71 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Baśniowa podróż za Bug

    Mateusz Marczewski podróżuje po kraju żyjącym na granicy jawy i snu, tak bliskim i jednocześnie tak nieznanym. Niczym kronikarz zapisuje świat, który znika.  Koliste jeziora Białorusi to cenne osobiste spojrzenie na wschód gdzie w XII kapłani Światowida uciekli przed chrześcijańskimi krzyżami. Schronili się nad Świtezią i tak pogańskie pomieszało się z chrześcijańskim – i miesza się do dziś. Miesza się też to, co było, z tym, co jest. Świętą wodę dowożą w cysternach, szeptuchy, chociaż używają telefonów komórkowych, od setek lat leczą tymi samymi metodami i nawet ludzie z miasta darzą je szacunkiem, a prosty człowiek na równi z mińskim intelektualistą zdają się żyć na pograniczu świata baśni, niewidocznych sił i namacalnej rzeczywistości. Woda i ziemia przykryły wprawdzie przeszłość, ale wciąż pamięta się i mówi o zalanych miastach, wioskach i podziemnych korytarzach. Obok tego, gdzieś po drodze działa się historia. Mongołowie, Rosjanie, bieżeńcy, Sowieci. Czasy minione, a jednak wciąż obecne.

    (…) Według Łukaszenki po wygranych wyborach miało być tak: przestępczość zorganizowana zniknie, a skorumpowani urzędnicy pójdą siedzieć. Jeszcze jako szef parlamentarnej komisji do zwalczania korupcji przysiągł, że wypleni z życia mafię, która jak mówił: „niczym żarłoczna ośmiornica obejmuje swymi mackami wszystkie organy państwowe”. Działał. Wszystkim politykom sprawującym ważniejsze funkcje postawił zarzuty korupcji, w tym także Stanisłauowi Szuszkiewiczowi, przewodniczącemu Rady Najwyższej Republiki Białorusi. No i ten zamach: kiedy jeszcze był kandydatem, próbowano go zabić. Nieznani sprawcy ostrzelali mercedesa, którym wracał z Witebska. Incydent zgłoszono dziewięć godzin po zdarzeniu, w drzwiach auta faktycznie był ślad po kuli. Prokuratura uznała jednak sprawę za sfingowaną: analiza balistyczna wykazała, że strzał oddano z bliska – mniej więcej z jednego metra. Zdarzenia do dziś nie udało się wyjaśnić, ale dzięki niemu wizerunek Łukaszenki walczącego na śmierć i życie z mafią i korupcją tylko się umocnił. No i Łukaszenka wygrał wybory prezydenckie w 1994 roku (…)

                                                                                                                          Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności