Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Język poetycki Mirona Białoszewskiego. Wydanie drugie, rozszerzone (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Ossolineum
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    328
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    29,90 zł 17%
    24,92 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Książka autorstwa Stanisława Barańczaka "Język poetycki Mirona Białoszewskiego" ukazała się nakładem Ossolineum w roku 1974. Niniejsza edycja rozszerzona została o pozostałe teksty Barańczaka o Białoszewskim. Są wśród nich recenzje i eseje, jest poetycka parodia i metodologiczny pamflet.

    Znaczenia Barańczakowskiej pracy nie sposób przecenić, i to z wielu powodów. Była pierwszym tak obszernym, systematycznym, precyzyjnym i bardzo pasjonującym w lekturze opisem dostępnej ówcześnie całości dzieła Białoszewskiego. Z perspektywy czasu dobrze widać, że książka przewartościowała literaturoznawcze, krytyczne i czytelnicze hierarchie: badacz przekonująco (choć niekoniecznie wprost) przedstawił Białoszewskiego jako jednego z naszych największych poetów. Pisząc o autorze "Mylnych wzruszeń", Barańczak w istotny sposób zmodyfikował też i poszerzył myślenie o poezji w ogóle.

    Książka, przez wielu dziś poszukiwana, pozostaje wzorcowym przykładem interpretacji tekstu literackiego, zarówno pojedynczego wiersza, jak i zbioru dokonań pisarza. Wznawiamy ją w siedemdziesiątą rocznicę urodzin Stanisława Barańczaka.

    "Interpretacje Barańczaka, tak dokładne w strukturalnej analizie tekstu, tak - wydawałoby się - "sformalizowane" w swoim instrumentarium i swoim przebiegu, są w efekcie niebywale zhumanizowane, wdzierające się w "centrum przeżycia" ludzkiego, centrum ludzkiego "zachowania" się wobec świata".
    Ireneusz Opacki

    "Byłem trzy dni w Poznaniu. Sporo przyjemności i sporo kłopotu. A na pewno wysiłku. Nie było czasu na chodzenie po mieście zupełnie. Wieczory autorskie pochłaniały całą energię. Odwiedziłem Barańczaka w jego mieszkaniu. Trochę było to krępujące, bo Balcerzanowa, która mnie tam zawiozła, uprzedziła, że mieszkanie jest na ciągłym podsłuchu".
    Miron Białoszewski, "Tajny dziennik", fragment wpisu z 2 marca 1980 roku

    Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności