Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Jan Pękosławski Dla potomności (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Okładka książki/ebooka Jan Pękosławski Dla potomności

    Okładka książki Jan Pękosławski Dla potomności

    Okładka książki Jan Pękosławski Dla potomności

    Okładka książki Jan Pękosławski Dla potomności

    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    310
     
    PDF

    Ebook

    29,90 zł 20%
    23,92 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Przysięgę składali przy blasku świec w podziemiach kościoła kapucynów lub kościoła Wszystkich Świętych. Przysięgali na krzyż, który ponoć przed śmiercią ucałował Eligiusz Niewiadomski. Za zdradę tajemnic organizacji mieli być karani śmiercią. Planowali krwawy zamach stanu i przejęcie władzy w Polsce. Brzmiało groźnie i strasznie... Puentę do ich planów dopisała historia kiedy zapadały ostatnie wyroki w sprawie ich spisku, w Warszawie trwał prawdziwy zamach... Tomasz Plaskota, naszahistoria.pl Przywódcę Pogotowia Patriotów Polskich ówczesna klasa polityczna okrzyknęła prawie jednogłośnie człowiekiem niezrównoważonym... Jednak jego wspomnienia, aczkolwiek pisane przez osobę postawioną przed sądęm i zagrożoną wieloletnim więzieniem, a więc zmuszoną do wykazania swej niewinności, dowodzą, że nie musiało tak być. Pękosławski odważył się zerwać z twarzy głównych bohaterów polskiej sceny politycznej dramatyczne maski, by ukazać błazeńskie gęby i operetkowy charakter personifikowanego przez nich państwa. Jest zatem oczywiste, że politycy od lewicy do prawicy musieli go zdyskredytować. Pamiętajmy jednak, że powszechność jakiegoś poglądu nie może stanowić o jego prawdziwości... Wydawca ...wadliwe funkcjonowanie całego naszego aparatu państwowego pochodzi nie tylko od jakości zespołu urzędników, ale i od naszej procedury, czy to administracyjnej, czy sądowej, oraz od naszych dążeń zaprowadzenia wszędzie etatyzmu. Dodać tu muszę, że minister Szeptycki w czasie rozmowy zapytywał mnie, czy to prawda, że nasza organizacja dąży do zamachu. Odpowiedziałem mu na to, że o ile by rząd przyszedł do przekonania, że nie ma innego wyjścia i o ile by się zgodził, i pozwolił aresztować, to byśmy wszystkich ministrów na 10 dni aresztowali. P. Szeptycki żachnął się na to i powiedział, że on nigdy nie pozwoliłby się aresztować, i wtedy znowu mu powtórzyłem, że właśnie aresztowalibyśmy go wtedy, gdyby się sam na to zgodził...

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności