ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Dziecięca choroba liberalizmu (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Autor:
    Rafał Woś
    Okładka książki/ebooka Dziecięca choroba liberalizmu

    Okładka książki Dziecięca choroba liberalizmu

    Okładka książki Dziecięca choroba liberalizmu

    Okładka książki Dziecięca choroba liberalizmu

    Wydawnictwo:
    Studio Emka
    Wydawnictwo:
    Studio Emka
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    292
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Co działo się w Polsce przez ostatnie dwadzieścia pięć lat?

    Pierwsza tak rzetelna i całościowa analiza życia gospodarczego po roku 1989. Rafał Woś jest dziennikarzem Dziennik. Gazeta Prawna, a także publicystą ekonomicznym. Jego książka stanowi interesujący głos w dyskusji apropo blasków i cieni liberalizmu. Autor opisuje nową jednostkę chorobową, która zawładnęła sercami i umysłami współczesnych Polaków jaką jest „liberalioza”. Infekcja ta opanowała życie intelektualne i ekonomiczne w ostatnim ćwierćwieczu. Rafał Woś stara się zasiać w głowach czytelników wątpliwości. Czy aby na pewno jest to jedyna słuszna opcja? W swojej książce Dziecięca choroba liberalizmu zwraca uwagę na konkretne deficyty i patologie polskiego życia gospodarczego. Dziś – 25 lat po przełomie – autor proponuje spojrzeć na naszą gospodarkę z zupełnie innej perspektywy. Nauczyć się nowego krytycznego spojrzenia na ekonomiczne i polityczne dogmaty, w których władaniu pozostajemy od dwóch i pół dekady (a może i dłużej). Wyjść poza złudne przeświadczenie, że wzrost gospodarczy zależy tylko od taniej siły roboczej. Cały bogaty Zachód również kiedyś myślał, że czysty liberalizm (a potem neoliberalizm) to najlepsza i najszybsza droga rozwoju. Potem jednak zobaczył, że to wcale nie jest takie oczywiste. Niemcy, Skandynawowie, Kanadyjczycy, nawet Anglosasi. Oni wszyscy wyleczyli się ze swojej wersji dziecięcej choroby. Nadszedł czas żebyśmy też przejrzeli na oczy. 
    (…) Czy zauważyli Państwo, że z polską gospodarką jest coś nie tak? Na pierwszy rzut oka niby wszystko w porządku. Słupki przyrostu PKB wyglądają przyzwoicie, poważnej recesji bardzo dawno nie było, chwalą nas nawet na Zachodzie. Gdy piszę te słowa, rząd ogłosił nawet, że do roku 2022 Polska na pewno znajdzie się wśród 20 najbogatszych krajów świata, a w opinii publicznej dominuje przekonanie, że polityka polityką, ale przynajmniej w gospodarce wszystko idzie nam świetnie. Bo Polska ma za sobą najlepsze 25 lat w swojej historii. Przeszła „trudną, ale konieczną” transformację, podczas której – owszem – popełniono błędy, ale „kto ich nie popełnia”. I dzięki niej dzisiaj mamy jeszcze lepsze ekonomiczne widoki na przyszłość, a kto tego nie dostrzega, jest po prostu ślepcem. W najlepszym wypadku czarnowidzem.
    Tylko dlaczego tak wielu z nas, obywateli, w zasadzie tego nie czuje? Pracownicy narzekają na pracodawców, pracodawcy na rząd, rząd na związki, związki na przedsiębiorców, przedsiębiorcy na urzędy, urzędnicy na polityków. I tak w kółko. Praca jest niepewna i na dodatek zbyt słabo opłacana, mieszkania drogie, państwo nie działa tak, jak trzeba. Co tu się więc, u licha, wyprawia? (…) 

                                                                                              Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności