ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Drzazgi (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Okładka książki/ebooka Drzazgi

    Okładka książki Drzazgi

    Okładka książki Drzazgi

    Okładka książki Drzazgi

    Wydawnictwo:
    JanKa
    Wydawnictwo:
    JanKa
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    176
    Druk:
    oprawa miękka
    3w1 w pakiecie:
    PDF
    ePub
    Mobi

    Książka

    28,00 zł 24%
    21,34 zł

    Dodaj do koszyka

    Ebook

    13,53 zł 20%
    10,82 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    To dziwna powieść. Myli tropy, meandruje, skręca w nieprzewidywalnych kierunkach, a przede wszystkim drażni czytelnicze oczekiwania. Ale warto się podenerwować, bo w literaturze nie wszystkie ścieżki muszą być proste. Piotr Kofta Intryga jest kryminalna: syn poczęty z wielkiej miłości przez rodziców niedojrzałych, wychowywany przez matkę, okaleczoną emocjonalnie wyrasta na artystę, który zdolny jest do zabójstwa. Matka musi się zmierzyć z wyrzutami sumienia, co oznacza konieczność przeanalizowania własnego życia (w tym związków z najbliższymi, przede wszystkim z własną matką), ale musi też stawić czoło opinii publicznej, nieskłonnej do rozumienia, lecz do potępienia. Autorka jednak nie prowadzi narracji jak w kryminale, ale jak w powieści psychologicznej, a przy tym korzysta z języka powściągliwego i wyrazistego zarazem. Przedstawia równie przekonująco odpryski życia wielkomiejskiej Łodzi, nocnego Krakowa, wakacyjnego Wybrzeża, wsi pod Legnicą oraz emigracji na Wyspach Brytyjskich. Autorka o książce: Zdaję sobie sprawę, że piszę o jakimś wyjątku i marginesie, ale nie chciałam konstruować kolejnej elegii o matce-Polce, bo wydało mi się to zbyt łatwe i nic nie wnoszące. Weszłam kiedyś na forum internetowe dla matek dzieci w wieku szkolnym i tam natrafiłam na wpis kobiety, która z bólem, ale może jednocześnie i ulgą, że zrzuca z siebie taki ciężar, przyznawała, że nie kocha własnych dzieci. Owszem, robi wokół nich wszystko, co niezbędne, dba o nie, ale jej serce pozostaje niewzruszone. Ten wpis mocno wrył mi się w pamięć, tak jak zresztą reakcje innych uczestniczek forum, utrzymane głównie w tonie dydaktycznym lub niedowierzającym, no bo jak to tak nie kochać?. Ale czy matka ma obowiązek kochać własne dziecko? W każdej sytuacji? Joanna Bartoń rocznik 1984. Dzieciństwo spędziła w Lubinie, a niemal całe dorosłe życie we Wrocławiu; tu studiowała filologię romańską (rzuciła) oraz psychologię (ukończyła). Zdążyła przetestować kilka ról zawodowych, ale od zawsze chciała pisać. Swoje marzenie spełniła, debiutując w 2015 roku powieścią Do niewidzenia, do niejutra (wydawnictwo JanKa).

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności