ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Biedni ludzie z miasta Łodzi (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Literackie
    Ocena:
    3.0/6  Opinie: 1
    Stron:
    636
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    32,90 zł 23%
    25,33 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Nowe spojrzenie na postać Chaima Rumkowskiego 

    Książka Steve’a Sem – Samberga to jeden z najbardziej rozchwytywanych tytułów na tegorocznych targach książki we Frankfurcie. Autor nie ocenia, nie upraszcza i nie podaje jednoznacznych rozwiązań. Ukazuje postać najbardziej kontrowersyjnego człowieka łódzkiego getta, a także obraz jego mieszkańców. Kim był Chaim Rumkowski? Władca łódzkiego getta. Pan życia i śmierci. Dla jednych człowiek budzący odrazę, kolaborant zmuszający Żydów do wyniszczającej pracy na rzecz Trzeciej Rzeszy i pedofil. Dla innych bohater, który prowadził z faszystami ryzykowną grę - dzięki wzorowej organizacji łódzkiego getta i korzyściom ekonomicznym, jakie przynosiło ono Niemcom, Ghetto Litzmannstadt przetrwało aż do sierpnia 1944. Czy był wcieleniem zła, czy może zręcznym graczem ratującym swoich braci? Sem – Samberg, szwedzki pisarz badał tysiące stron dokumentów z getta i na ich podstawie stworzył wstrząsającą i jednocześnie wiarygodną książkę.

    (…) Było to tego dnia, który na wieki wrył się w pamięć getta, kiedy to Prezes kazał wszem wobec ogłosić, że nie ma wyboru i musi wydać gettowe dzieci i starców. Wcześniej, jeszcze tego samego popołudnia, kiedy to oznajmił, siedział w swym biurze na Bałuckim Rynku, oczekując na zbawczą interwencję sił wyższych. Gettowych chorych był zmuszony oddać już przedtem. Teraz zostali tylko starcy i dzieci. Pan Neftalin, który przed paroma godzinami znów kazał zwołać Komisję, zapewniał go, że wszystkie listy z nazwiskami muszą być gotowe i przekazane gestapo najpóźniej o północy. Jak więc im miał wytłumaczyć, jak przeraźliwą klęską było to dla niego? „Przeżyłem sześćdziesiąt sześć lat i nie zaznałem jeszcze słodyczy ojcostwa, a teraz władze żądają ode mnie ofiary z wszystkich moich dzieci”.Czy ktoś z nich choćby pomyślał, jak on w tej chwili się czuje? („Co ja im mam powiedzieć?” — zapytał doktora Millera na posiedzeniu Komisji tego popołudnia, a doktor Miller przysunął do niego nad stołem swoją zniszczoną twarz, a z drugiej strony sędzia Jakobson zajrzał mu w oczy głęboko i obaj rzekli:
    „Niech pan powie prawdę. Jeśli nie można nic innego, to pozostaje tylko ona”.
    Ale jak może istnieć Prawda, jeżeli nie istnieje Prawo, a jak może istnieć jakieś Prawo, skoro już nie ma Świata? (…) 

                                                                                              Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności