Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Armenia. Karawany śmierci (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Czarne
    Ocena:
    6.0/6  Opinie: 1
    Stron:
    232
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    33,90 zł 23%
    26,10 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Skrzywdzony kraj

    W dawnych czasach wielkie imperium rozciągające się od Morza Kaspijskiego po Morze Śródziemne. Kraj w którym na górze Ararat miała osiąść Arka Noego po wielkim potopie. Jako pierwsze państwo na świecie przyjęła chrześcijaństwo, a jej mieszkańcy uważali siebie za wybranych przez Boga. Wspaniała, barwna historia i smutny, dotkliwy upadek. Jak to się stało? Gdzie się podziała dawna świetność. Dziś Armenia stanowi małe państwo wtopione, między wrogie kraje na Kaukazie południowym. Jeśli Bóg rzeczywiście ich wybrał, to ich historia przypomina opowieść o Biblijnym Hiobie. Ten mały naród z bogatą tradycją piśmiennictwa, kultury i sztuki żyje dzisiaj wspomnieniami czystek, wojny i prześladowań, nieustannie ożywia pamięć o karawanach śmierci i ludobójstwie. Trudne sąsiedztwo naznaczone konfliktami zbrojnymi, napięcia polityczne, emigracja zarobkowa to zaledwie kilka przeszkód, które spowalniają rozwój Armenii, stawiając ją wśród najbiedniejszych republik poradzieckich. Za to rozsiani po całym świecie Ormianie tworzą zwartą i solidarną ponadpaństwową wspólnotę, która pielęgnuje świadectwa zamierzchłej świetności ojczyzny i pieczołowicie zlicza znamienite postaci ormiańskiego pochodzenia. Książka Andrzeja Brzezickiego i Małgorzaty Nocuń przybliża czytelnikom dzieje Armenii, stanowi owoc ich wieloletnich podróży do tego niezwykłego kraju. 

    (…) – W Armenii to nawet niebo jest wyżej. – Sarik patrzy w górę. Zaraz odpali kolejnego papierosa i pociągnie spory łyk kawy po ormiańsku, czyli według nas po turecku, ale tu, w Armenii, nikt by tak nie powiedział.
    Tu wszystko jest najlepsze i wyjątkowe. Ormianie nigdy nie omieszkają przypomnieć, że Andre Agassi i Charles Aznavour mają ormiańskich przodków. Młodsi wymienią jeszcze muzyków grupy System of a Down, której lider Serż Tankjan urodził się w Libanie, albo celebrytkę Kim Kardaszjan. Nie ma przebacz. Nawet coca-cola jest tu lepsza: wyjątkowy smak nadaje jej krystalicznie czysta górska woda.
    W słynnej południowokaukaskiej powieści Ali i Nino pewien Ormianin przekonuje głównego bohatera, że cerkiew w Szuszi liczy co najmniej pięć tysięcy lat. Na uwagę, że samo chrześcijaństwo ma dopiero dwa tysiące, odpowiada bez mrugnięcia okiem, że owszem, w innych krajach chrześcijaństwo ma dwa tysiące lat, ale w Górskim Karabachu Chrystus pojawił się trzy tysiące lat wcześniej (…) 

                                                                                                              Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności