Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Z krwi i kości (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Autor:
    William Lashner
    Wydawnictwo:
    Muza SA
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    324
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    31,90 zł

    Powiadom mnie, gdy książka będzie dostępna

    Poleć tę książkę znajomemu Poleć tę książkę znajomemu!!

    Przenieś na półkę

    Opowieść o samotnym człowieku zmuszonym do konfrontacji z ciemną prawdą o swojej przeszłości.

    Kyle Byrne jest jest nieślubnym dzieckiem wziętego prawnika z Filadelfii. Gdy miał dwanaście lat, musiał wkraść się na pogrzeb swojego ojca i długo na nim nie zabawił. Wiele lat później śmierć tego człowieka wciąż rzuca cień na jego serce. Obecnie przystojny i sympatyczny Kyle zdaje się dryfować przez życie luzu. Całe dnie spędza grając na Xboxie, wieczorami w nocnych barach pije zbyt wiele i sypia z niewłaściwym typem kobiet. Jednym słowem słodka sielanka. Jednak kiedy wspólnik jego ojca zostaje brutalnie zamordowany policja uznaje Kyle'a za jednego z podejrzanych i zaczyna zadawać szereg niewygodnych pytań o śmierć ojca. Mężczyzna zaczyna szukać odpowiedzi cofając się do przeszłości, ocierając się o najwyższe szczyty władzy, Kyle obnaża oszustwa zahaczające również o własną historię. Właśnie wtedy, gdy wydaje się, że jest już blisko odkrycia prawdy ściąga na siebie gniew ludzi, którzy nie zawahają się przed niczym by zachować bogactwo i władzę.

    (…) Kyle, wciśnięty pomiędzy wujka a matkę, wyjrzał przez okno, wyciągając szyję i przesłaniając oczy przed słońcem. Po niebie, w tym samym tempie co samochód, sunęła ciemna chmura. Kyle nie poszedł dzisiaj do szkoły – to fajnie, ale po południu pewnie nie zdąży na mecz – to było do dupy. Poza tym nie zapłakał do tej pory, co utwierdziło go w przekonaniu, że z nim jest coś nie w porządku. Widział, że jego matka też nie płakała. Miała przyklejony do warg ten swój dziwny uśmiech, zupełnie jak ta pani Mona na obrazie, i paliła papierosa za papierosem, co było jakimś znakiem, ale Kyle nie widział w jej oczach łez. Tymczasem wujka Maksa wszystko to jakby mało obchodziło. Czyli chyba nie było to nic takiego. Ale gdzieś tam, w głębi serca, czuł, że było to coś ważnego, ważniejszego niż cokolwiek innego i że powinien głośno to wykrzyczeć, i że jest z nim coś nie tak, bo nie krzyczał (…)

    Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności