Recenzje:
W książce na samym początku zwróciły moją uwagę dość ciekawie zatytułowane rozdziały, które kolejno pogłębiały moją wiedzę na pewne tematy związane z tajnikami fotografowania. O czym jest ta książka? To zbiór informacji na temat tworzenia kompozycji natury i krajobrazu w sposób twórczy.

Nie sztuką jest zrobić zdjęcie, należy je jeszcze wykonać tak, by efekt był zadowalający od razu. A jak się nie uda? To zrobić kolejne. Próbować tak długo, aż efekt na który czekamy zostanie osiągnięty. O czym zatem pisze Brenda? W swojej książce omawia tematykę nauki widzenia – tak, ona uczy nas patrzeć i rozróżniać obrazy i krajobrazy.

Poznamy ważny element jakim jest światło oraz elementy kompozycji, dowiemy się jak tworzyć wizualną głębię, komponować obraz, pracować z kolorem. Przybliżona Wam zostanie tematyka ruchu i ekspresji – tak ważnej w zdjęciach.

Idąc dalej… efekty artystyczne, głębsze spojrzenia oraz ocena postępów – te tematy również autorka zamieściła w swojej publikacji. Na samym końcu znajduje się strona z listą sprzętów – idealne dla ciekawskich oraz materiały źródłowe.

Autorka swoje własne myśli, przeżyte sytuacje przeplata z wiedzą jaką zdobyła i pisze o tym bardzo swobodnie. Gdy opisuje przykładowo wykonanie zdjęcia we Włoszech, przedstawia czytelnikowi sytuację, kiedy osiągnęła swój cel i efekt, bo most dniem i nocą wygląda całkowicie inaczej.

Uważam, że warto czerpać pomysły i zdobywać wiedzę z takich właśnie książek. Dla osób obcujących z przyrodą i krajobrazem z aparatem w dłoni, ta książka na pewno będzie ważną wskazówką. Polecam!

kirzenska.wordpress.com Katarzyna Irzeńska, 2013-08-02


Chyba każdy posiadacz aparatu fotograficznego doświadczył pokusy uwiecznienia mgły unoszącej się nad polami czy lasu odbijającego się w jeziorze. Potem, mając ten zachwycający obraz w pamięci, oglądamy zrobione zdjęcia i przeżywamy duże rozczarowanie. To, co zachwycało nas na żywo, uwiecznione przez nas jest nijakie i mdłe, nie oddaje ani nastroju tamtej chwili, ani barw pejzażu.

Jeśli chcemy, aby nasze zdjęcia wywoływały u osób oglądających okrzyki zachwytu powinniśmy albo udać się na nauki do jakiegoś fotograficznego guru, albo posiąść potrzebną wiedzę, korzystając z podręczników-samouczków dostępnych na rynku. Fotografia to jednak nie matematyka. Tu nie wystarczy wbić do głowy parametry, tu przede wszystkim trzeba nauczyć się widzieć. Brenda Tharp, autorka książki Twórcze ujęcie natury i krajobrazu, rozpoczyna naukę z czytelnikiem właśnie od nauczenia go patrzenia. Potem, zwracając uwagę na definicję fotografii (phōtós – światło; gráphō – piszę, czyli rysowanie za pomocą światła), omawia rolę światła, jego kierunek, barwę, jakość. Uczy czytelnika, jak postrzegać obiekt w kategorii linii, kształtów, wzorów i tekstury. Zdradza tajniki kompozycji i perspektywy, dzięki którym uzyskamy wizualną głębię. Tłumaczy zasadę złotego podziału, rolę proporcji oraz skali. Pokazuje znaczenie koloru, ruchu, gestu. Całą wiedzę przekazuje w sposób prosty i zrozumiały.

Brenda Tharp, aby nie być gołosłowna, uzupełniła swoje porady o fotografie własnego autorstwa, opatrując je stosownym komentarzem oraz danymi technicznymi sprzętu. Książka nie jest sensu stricto podręcznikiem. Czytelnik szukający tu informacji technicznych będzie zawiedziony. Jest to raczej źródło fotograficznych inspiracji. Przez samo oglądanie zamieszczonych zdjęć możemy pojąć, w jaki sposób patrzeć na naturę i krajobraz. Wśród fotografów panuje przekonanie, że najlepiej uczy się fotografii, oglądając zdjęcia mistrzów. W przypadku tej książki na pewno mamy przyjemność nauki z mistrzynią gatunku.

Książka jest starannie wydana. Brawa dla redakcji, która materiały źródłowe uzupełniła o polskojęzyczne publikacje oraz adresy polskich stron internetowych.

ateliora.com Maciej Frołow


Świetny podręcznik kompozycji i estetyki w fotografii wreszcie został wydany po polsku. Przystępny i atrakcyjny wizualnie, pomoże nie tylko początkującym w wędrówce ku tworzeniu pięknych fotografii. Prowadzenie nas drogą do dobrych zdjęć autorka zaczyna od początku, czyli... nie, wcale nie od budowy aparatu, wyjaśnień dotyczących ogniskowej, schematów ilustrujących działanie matrycy Bayera. Zaczynamy od spraw naprawdę istotnych: od nauki widzenia. Następnie przechodzimy do światła (kierunek, barwa, jakość) i elementów kompozycji (linie, kształty, formy, wzory, tekstury). To są podstawy (obejmują ok. 1/3 książki), na których autorka przygotowuje czytelnika do operowania fotograficznymi środkami w celu zbudowania atrakcyjnych, przemawiających do widza fotografii. Książka jest zdecydowanie nietechniczna, a jedyny fragment, gdzie pojawiają się kwestie związane z optyką (głębia ostrości i hiperfokalna) szybko kończy się przyznaniem autorki, że więcej na ten temat lepiej szukać w innych dziełach. Nietechniczność książki to raczej pochwała niż zarzut – o sprzęcie i fizycznych podstawach fotografii napisano już sporo, a o estetyce – zdecydowanie za mało. Przystępnie o tworzeniu sztuki Nietechniczność książki jest jej zaletą na równi z przystępnym, zrozumiałem językiem, jakim autorka tłumaczy kwestie związane z perspektywą, tworzeniem na fotografii wrażenia głębi, operowaniem kolorem itp. Nie ma tam też pseudoartystycznego zadęcia ani utrudniającego zrozumienie slangu. Wszystko jest wyjaśnione prosto i przystępnie – autorka jest tu konsekwentna i zrozumiałym językiem tłumaczy kwestie artystyczne, tak jak z prostych elementów kompozycyjnych uczy budować piękne fotografie. Można się przyczepić, że niekiedy wykład staje się zbytnio uproszczony i np. złoty podział jest tożsamy z trójpodziałem, ale to już byłoby dzielenie włosa na czworo. Atutem książki są fotografie – eleganckie, niebanalne, stanowią świetne ilustracje dopełniające część tekstową. Czy to pejzaże, martwa natura, architektura czy makro, kadry są zarówno atrakcyjne, jak i proste, bez udziwnień czy to realizowanych na etapie fotografowania, czy też obróbki. Obok każdego zdjęcia znajdziemy krótką notkę warsztatową oraz podstawowe informacje techniczne (obiektyw, ogniskowa, użyta przysłona i czas naświetlania). Ktoś mógłby kręcić nosem, że nie ma większej liczby informacji, ale też tutaj to bez znaczenia – ani ISO, ani model aparatu nie wpływają na kompozycję zdjęć. Cyfrowy lifting Wydany u nas podręcznik Brendy Tharp to druga, zmieniona edycja w stosunku do oryginału, który na Zachodzie ukazał się prawie dekadę temu. Ta nowa („revised”) edycja jest rozszerzona o zagadnienia związane z fotografią cyfrową. Przybył głównie krótki rozdział o fotomontażach, ale pewnym zmianom – a właściwie aktualizacjom – podległy też fragmenty dotyczące techniki (użyteczne filtry, histogram, balans bieli, HDR). Nie jest to radykalna zmiana w stosunku do oryginału, bo język fotografii się nie zmienił, a jedynie przeszedł lekki remanent jeśli chodzi o proponowane środki do celu – w czasach cyfrowych pewne efekty uzyskuje się inaczej. Wizualny elementarz Lekka, przystępna, elegancka i ładnie ilustrowana książka o kompozycji w fotografii krajobrazowej może być wzorem, jak pisać podręczniki fotograficzne. Lekko, a jednocześnie treściwie wyjaśnia zarówno kwestie podstawowe, jak i bardziej zaawansowane. Nie jest to Barr ani Briot, ale dla początkujących i średniozaawansowanych podręcznik Brendy Tharp to lektura obowiązkowa i... bardzo przyjemna, także wizualnie. Książka jest starannie wydana i broniłaby się nawet jako album.

Digital Foto Video Piotr Dębek


Nie sztuką jest wziąć w plener aparat i zrobić zdjęcia, które przez swoją nijakość nie spełnią swojej podstawowej roli, czyli oddania piękna otaczającej nas przyrody. Jeśli nie chcecie, by Wasze fotki były pozbawione naturalnego kolorytu, możecie zapoznać się z radami Brendy Tharp - znanej fotografki, wykonującej zdjęcia do wielu książek i czasopism poświęconych dzikiej przyrodzie. W tej książce stara się ona nauczyć nas odpowiedniego postrzegania przyrody, zarówno dynamicznej, jak i tej pozostającej w spoczynku. Zwraca szczególną uwagę na problem światła, które z uwagi na swoje właściwości jest czynnikiem warunkującym wykonanie dobrego zdjęcia. Dzięki niej dowiecie się, jak wyrobić swoje oko, by bez problemu dostrzegać istotne elementy kompozycji oraz poznacie kilka profesjonalnych technik, które zwiększą siłę oddziaływania zrobionej przez Was fotografii. Na końcu autorka podzieli się z Wami stosowanymi przez nią efektami artystycznymi, które sprawiły że jej zdjęcia zaliczają się do ścisłej światowej czołówki. Uchwycić naturę w pełni jej piękna – bezcenne.

magazynt3.pl .


Lekka, przystępna, elegancka i ładnie ilustrowana książka o kompozycji w fotografii krajobrazowej może być wzorem, jak pisać podręczniki fotograficzne. Przystępnie, a jednocześnie treściwie wyjaśnia zarówno kwestie podstawowe (światło i jego właściwości), jak i bardziej zaawansowane, związane z tworzeniem dominanty kompozycyjnej, kreowaniem wizualnej głębi, aż po budowanie kompozycji w oparciu o element dominujący, rytm czy grę kolorów. Nie jest to Barr ani Briot, ale dla początkujących i średnio zaawansowanych podręcznik Brendy Tharp to lektura obowiązkowa i... bardzo przyjemna, także wizualnie. Książka jest starannie wydana i broniłaby się nawet jako album.

Digital Foto Video 2012-06-01