Mroczny tron (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Dom Wydawniczy REBIS
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    632
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    33,90 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Księżniczka w trudnym świecie politycznych intryg

    Rasina jest córką króla Vordanu, który właśnie umiera a ona ma przejąć po nim tron. Dziewczyna skrywa mroczny sekret z dzieciństwa, którego ujawnienie może mieć katastrofalne skutki. Niestety Diuk Orlanko minister informacji i szef tajnej policji, zna jej tajemnicę i gotów jest do różnych nawet najbardziej podłych posunięć by postawić na swoim.  W walce z będącym na usługach ciemności przeciwnikiem Raesinię wspomagają niezwykli sojusznicy - Janus bet Vhalnich, bohater wojenny wracający ze zwycięskiej kampanii w Khandarze, oraz jego wierni zastępcy: kapitan Marcus d'Ivore i porucznik Winter Ihernglass. Aby kraj ostatecznie nie pogrążył się w chaosie potrzebna jest magia, wszyscy muszą się nią posłużyć. Mroczny tron to drugi tom cyklu Kampanie Cienia. Django Wexler stworzył książkę, której fabuła dosłownie pochłania. Bohaterowie zadziwiają konsekwencją swoich charakterów dając spójny obraz całości. Wszystko otula mgiełka magii tworząc wyjątkową atmosferę.

    (…) O tym, co się dzieje w gmachu Ministerstwa Informacji, krążyły przeróżne historie.
    Budynek – nazywany Pajęczyną – z zewnątrz wyglądał dość niewinnie: kolejny dowód upodobania Farusa VI do marmuru, klasycystycznych kolumn oraz kunsztownie zdobionych fasad. Wewnątrz, jak mówiono, był labiryntem pokrytym kurzem, półmrocznym, wypełnionym tajnymi archiwami; w celach roiło się od szczurów, na które zastawiano wymyślne śmiercionośne pułapki. W niejednym romansie przygodowym bohater ratował ukochaną z jego przepastnych lochów.
    Diuk Mallus Kengire Orlanko, minister informacji i przywódca Konkordatu, uważał te plotki za lekko irytujące. W rzeczywistości Pajęczyna była oświetlona tysiącem lamp naftowych, we dnie i w nocy, a cały oddział młodszych kancelistów uzupełniał naftę i wymieniał knoty. W końcu nie miałoby sensu, żeby urzędnicy psuli sobie oczy, wytężając wzrok przy blasku świec. A gdyby ktoś się nad tym przez chwilę zastanowił, znacznie trudniej zakraść się do jasno oświetlonego i tętniącego gorączkową aktywnością budynku niż do zatęchłego lochu pełnego śmiertelnych pułapek. Co do cel, oczywiście było ich tu trochę, ale na pewno bez szczurów. Orlanko nie tolerował szkodników w swoim królestwie (…)

                                                                                            Fragment książki
    Selling ebookpoint.pl