Felicia zaginęła (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Ocena:
    5.0/6  Opinie: 2
    Stron:
    328
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    39,99 zł

    Dodaj do koszyka

    Ebook

    27,90 zł 18%
    22,88 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Wyścig z czasem

    Jørn Lier Horst jest norweskim pisarzem tworzącym głównie powieści kryminalne. Felicia zaginęła to drugi tom serii z komisarzem Williamem Wistingiem w roli głównej. Podczas robót drogowych dokonano makabrycznego odkrycia. Odnaleziono ciało młodej zamordowanej kobiety, które w ziemi przeleżało ćwierć wieku. Komisarz Wisting staje przed niełatwym zadaniem zidentyfikowania ofiary oraz sprawcy. Dochodzenie odkrywa sieć kłamstw i brzemiennych w skutkach wydarzeń, i pomimo że sprawa jest stara, jej dramatyczne następstwa wciąż są odczuwalne. Komisarz walczy z czasem i ze zbliżającym się przedawnieniem sprawy, ale przede wszystkim z ukrytym mordercą, który myślał, że uda mu się uniknąć kary…

    (…) William Wisting twierdził zawsze, że na ziemi uprawnej powinno się siać zboże, a nie grać w golfa. Rozglądając się po sztucznym krajobrazie i drżąc z zimna, zastanawiał się, co on tu właściwie robi. Poranna rosa z trawy przesiąkła przez buty materiałowe i skarpetki powoli robiły się wilgotne. Powietrze było zimne i rześkie. Południowy wiatr wiejący od morza niósł ze sobą jedynie szare chmury.

    To była jego czwarta przymusowa wyprawa na pole golfowe i za każdym razem uderzała go niezwykła cisza, spokój i piękno tego miejsca. Zaczął rozumieć fascynację sportem i zazdrościć tym, którzy mieli czas na tego rodzaju rekreację.

    – To zupełnie niepojęte – zapiszczał głos za jego plecami. – Nie do pomyślenia.

    – Ale nie jestem pewny, czy to jest sprawa dla policji – odparł Wisting i spojrzał na Finna Habera, który biegał w kółko z aparatem fotograficznym, szkicownikiem i taśmą mierniczą. Stary technik kryminalistyki potrząsał głową za każdym razem, gdy odczytywał wynik pomiaru.

    – Przecież ktoś musi zbadać, co się tutaj stało! – zaprotestował drobnokościsty mężczyzna, który przedstawił się jako greenkeeper. Wisting był tak zaskoczony nazwą zawodu, że nie zapamiętał jego nazwiska. – To prawdziwa zagadka – dodał (…)

                                                                                                          Fragment książki

    Selling ebookpoint.pl