Recenzje ebookpoint.pl

    1 2 3 ... 1480 > »

    (NIE)GRZECZNI?

    Kilkuletni maluch kruszy jedzeniem po całym stole, obciera tłuste ręce o ubranie i macha nogami pod stołem. Pięcioletnia dziewczynka wskazuje palcem na tęgiego przechodnia i komentuje głośno: "Patrz mamo, ale ten pan jest gruby". Trzyletni chłopiec gwałtownie odpycha ciocię, która chce go uściskać na przywitanie. - Co za niegrzeczne dzieci - pomyślą niektórzy. Niezwykle łatwo wrzucić przeróżne zachowania kilkuletnich pociech do worka z napisem ?niegrzeczność". Warto tymczasem zastanowić się przez chwilę czy aby to, co bierzemy za brak kindersztuby, nie jest zachowaniem typowym dla dziecka w wieku przedszkolnym, przejawem cechującej go ciekawości świata i spontaniczności.

    Książka prezentuje m.in. kilkadziesiąt scenek sytuacyjnych, których bohaterami się dzieci i dorośli. Każda strona zupełnie inaczej postrzega świat, co powoduje, że typowe dziecięce zachowania oraz naturalność i spontaniczność cechująca kilkulatków, są oceniane jako przejawy niegrzeczność, złej woli czy też chęci manipulowania rodzicem. ,,(Nie)grzeczni?" to podpowiedz, jak zbudować autentyczną i głęboką relację z dzieckiem, opartą na poszanowaniu jego marzeń, potrzeb i odrębności.

    Opowiadania drewnianego stołu. 125 przepisów, jak sprawić przyjemność sobie i bliskim

    Co opowiedziałby o Twoim życiu Twój stół? Zastanów się chwilę nad tym...

    Myślę, że mój miałby mi za złe, że wykorzystuję go nie tylko do podawania posiłków, ale i jako biurko do pracy, miejsce zabaw i gier dzieci, szybkiego wykładania zakupów, wiecznego zostawiania na nim kubków i szklanek... Ale z drugiej strony, świadczy to tylko o tym, że w naszym domu stół stanowi centrum naszego życia!

    W mojej rodzinie ustanowiłam zasadę, że jemy tylko przy stole! Nie ma "łażenia z jedzeniem po mieszkaniu" (to moje niegdysiejsze słowa do domowników... Teraz już wszyscy o tym pamiętają). Udanym pomysłem jest także ciągłe próbowanie nowych przepisów i smaków- dzięki temu odżywiamy się różnorodnie, no i kulinarna nuda nam nie grozi.

    Jest taka książka, która pozwoli Ci celebrować każdy posiłek dnia. To "Opowiadania drewnianego stołu" Moniki Waleckiej, autorki bloga gotujebolubi.pl. Chwalą ją Agata Michalak (redaktorka nacz. magazynu KUKBUK), Małgosia Minta (dziennikarka "Gazety Wyborczej"), Eliza Mórawska (autorka bloga WhitePlate oraz kilku książek), Basia Starecka (blogerka oraz zastępczyni red. nacz. KUKBUK),

    Agata Wojda (szef kuchni) czy Dominika Wójciak (zwyciężczyni "MasterChefa"). Jak się ma do tych sław moja skromna pochwała...?

    Jeśli szukasz przepisów na codzienne, lecz nietypowe dania, które dodadzą Twoje kuchni świeżości- oto książka dla Ciebie. To wydanie nowoczesnych kulinariów, które dotąd być może bałaś się przyrządzać w domu. Teraz stają się one dostępne i okazują się także proste. Opisy przygotowywanych dań zostały tu przedstawione szczegółowo, tak, by każdy sobie z nimi poradził, a także atrakcyjnie- już same zdjęcia kuszą.

    Do tych dań zachce Ci się zasiadać do stołu!

    Jak więc będzie wyglądać Twoja dieta w najbliższym czasie?

    Bez glutenu. Bez wyrzeczeń. Natchnione przepisy dla bezglutenowców, wegetarian i całej reszty świata

    Moje Dzieci- uczulone na orzechy, konserwanty, Córka dodatkowo na cytrusy, ja- na laktozę, jeszcze brakuje alergii na gluten u Męża i będę musiała gotować osobne 4 dania na każdy posiłek! Całe szczęście i tak ograniczamy gluten, a to dzięki coraz bardziej spopularyzowanym bezglutenowym przepisom, na przykład Weroniki Madejskiej, autorki kulinarnego bloga natchniona.pl..

    W swojej książce "Bez glutenu. Bez wyrzeczeń" udowadnia, że na diecie eliminacyjnej można jeść pełnowartościowo, smacznie i ciekawie. Pikantną zupę z czerwoną fasolą oraz pastę do chleba z suszoną śliwką pokochałam od pierwszego kęsa! Do moich faworytów należą także pasta do pieczywa z białej fasoli, gęste smoothie z mango, zupa z pieczonych warzyw z soczewicą oraz pasztet ze śliwką, ale jestem pewna, że wypróbowując kolejne przepisy, lista ta będzie się powiększać.

    Zachęcam Cię do ograniczania glutenu- ograniczania, a nie eliminacji (chyba, że chorujecie na celiakię). Po to robić? Spróbuj, a sama się przekonasz, że poczujesz się lepiej- przede wszystkim lżej!

    Poprawi się Twoje trawienie, podniesie poziom energii, polepszy stan skóry. Wczuj się w swoje ciało, a zauważysz różnicę po pierwszej dobie bez glutenu! To najprawdziwsza prawda a nie chwyt marketingowy...

    Wracając jednak do książki "Bez glutenu. Bez wyrzeczeń"- wydanie, choć w miękkiej oprawie jest atrakcyjne graficznie i merytorycznie. Przepisy już chwaliłam, więc nie będę się powtarzać. Uzupełniają je piękne zdjęcia, krótkie notki od autorki oraz fragmenty listów od czytelników bloga, którym ułatwiła i poprawiła życie. Atutem poradnika jest także rozsądna cena- jak na tego typu publikację, można by nawet rzec- niska cena, bo 37zł, ale da się ją upolować na promocji taniej! Sama widzisz... Warto mieć

    Słodkie sekrety, czyli bezglutenowe, roślinne historie pisane lukrem

    Dla tych, którzy muszą lub chcą ograniczać gluten, lecz nie wyobrażają sobie życia bez słodkości, ta sama blogerka (Weronika Madejska) wydała książkę pełną swoich słodkich sekretów! Jest w niej przesłodko i przepysznie.

    Obojętnie czy lubisz ciasteczka, czy ciasta, desery, torty, batoniki, słodkie napoje i właściwie wszystko co słodkie i da się zjeść- znajdziesz to tutaj! Mnóstwo wspaniałych przepisów, pomysłów i inspiracji, o których nigdy nawet nie myślałam, nagle odkryłam za sprawą tego właśnie wydania.

    Książka została podzielona na pory roku, a także na działy, ułatwiające podjęcie decyzji, co by tu upichcić: na co dzień, dla malucha, na szybko, na wyjątkowe okazje, a całość ponadto rozpoczynają podstawowe przepisy, które są wykorzystywane dalej, np. na mleka roślinne, tahini, musy, polewy, ciasto kruche, bezy itp.

    I tym razem możecie zachwycać się zdjęciami, twardą okładką i ceną.

    Indonezja. Po drugiej stronie raju

    Piękno i mrok w jednym z najbardziej malowniczych zakątków świata.

    Właśnie tego rodzaju książki o tematyce podróżniczej cenię sobie najbardziej... To nie jest przewodnik turystyczny pełen miejsc do polecenia, peanów na cześć piękna przyrody, kurortów, całkowicie pomijający ludzi i świat, do którego na kilka lub kilkanaście dni wkroczy przyszły turysta... Ta książka pokazuje, jak żyją ludzie, jak i gdzie można ujrzeć mroczne strony pięknych miejsc oraz próbuje uchwycić istotę rzeczy, istotę mentalności, by jak najwierniej oddać rzeczywistość pewnego zakątka świata... Takie książki naprawdę warto czytać.

    "Indonezja. Po drugiej stronie raju" to tak naprawdę bardzo rozbudowany, wydany w formie książki refleksyjny reportaż pełen faktów i wartościowych opisów... miejsc, ludzi, zwyczajów... zagrożeń... ciemnej strony raju... Według mnie tak właśnie powinien brzmieć tytuł tej książki: "Indonezja - po mrocznej stronie raju". Mroku tu bowiem wiele... Od dramatycznej nieraz codzienności mieszkańców wiążących koniec z końcem przez niebezpieczne praktyki i ciemne interesy, poprzez skomplikowane relacje społeczno-religijne, będące zlepkiem zwyczajów, przemieszania się islamu z lokalnymi wierzeniami, które nieraz trącą o niezrozumiały dla Europejczyka zabobon, aż do lokalnego szamaństwa i zachowanych elementów dawnych tradycji, które są równie fascynujące, jak urzekające i dla otwartego, ciekawego świata umysłu, niezmiernie ciekawe. A wszystko to dzieje się w tle... W cieniu palm, leżaków i słońca... Bez takich książek często nie widać tego, co jest w ich cieniu.

    Po lekturze nie sposób oprzeć się myśli, że Indonezja to nie jest to zakątek świata składający się tylko ze wspomnianych przeze mnie chwilę temu palm, piaszczystych plaż i świecącego nad leżakiem słońca... O nie... Indonezja to świat całkiem inny niż Europa. Pełen fascynujących sprzeczności. I to dla nich właśnie warto ten zakątek świata odwiedzić. Poznać. Zdecydowanie warto to zrobić.
    cosnapolce.blogspot.com, Northman; 2017-04-15
    1 2 3 ... 1480 > »