Ksin na Bagnach Czasu (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Nasza Księgarnia
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    320
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    32,90 zł 21%
    26,11 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Powrót do Suminoru

    Ksin na bagnach czasu to już szósta część Sagi o Kotołaku, jednej z najlepszych polskich serii fantasy. Ksin i jego ludzie dotarli do celu podróży i osiedlili się nad Morzem Czasu. Leżące opodal miasto Amarsin to miejsce szczególne, w którym mieszkańcy nie odczuwają żadnych braków. W takiej atmosferze niezwykłości dziejące się na Bagnach Czasu nie zaprzątają ich głowy. Jednak tam snują się cienie rzeczy, które były lub przynajmniej być mogły... Kotołak spotyka w tym miejscu samego siebie, a to musi zmienić wszystkie jego plany. Pod wpływem tego doświadczenia postanawia wraz z całym swoim ludem wrócić do Suminoru i założyć na Międzykontynencie kolejne już państwo. Wymaga to jednak przeniesienia fragmentu Pierwszego Świata, co może się skończyć magicznym kataklizmem na miarę drugiego upadku Onego. Pewne jest, że nie można ufać magom ani tym bardziej zaangażowanym w szalony projekt demonom. Co jednak nastąpi, gdy władcy koczowników przyjdzie się zmierzyć z samym królem Redrenem?

    (…) Po co komu mur obronny na brzegu Morza Czasu?

    Ksin wychylony z blanki patrzył na nowy pochód zjaw wyłaniających się z pustynnej kurzawy jakieś pół mili dalej. Pół mili? Jaki sens miała tutaj ta miara? Może raczej należałoby powiedzieć: pięćset lat? Ale kto i jak by to policzył? Tutaj nawet sama pustynia była mirażem. Tylko na pierwszy rzut oka dało się dostrzec jakieś kamienie, skałki, łachy rudych piasków, rachityczne, pożółkłe rośliny, daleko – uschłe drzewo. Za drugim spojrzeniem wszystko się zmieniało, nic nie było takie samo ani w tym samym miejscu. Starczyło na chwilę odwrócić wzrok. Powierzchnia Morza Czasu zmieniała się niczym obłoki na niebie i wciąż coś się z niej wyłaniało – jakieś miasta, jakieś armie, grupy ludzi albo samotni wędrowcy. Bywały nawet statki, a także płonące wieże oblężnicze, ołtarze jakichś bogów i tłumne misteria wokół nich. Czasem blisko, zdawałoby się: o rzut kamieniem, niekiedy zaś tak daleko, że nawet kotołak nie mógł dojrzeć szczegółów (…)

                                                                                                   Fragment książki

    Selling ebookpoint.pl