Kolejny rozdział (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Prószyński Media
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    392
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    28,00 zł 22%
    21,73 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Czy masz odwagę przeczytać książkę o swoim życiu?

    Maciej Tarski jest redaktorem w popularnym wydawnictwie. Każdy dzień pracy zaczyna podobnie, od rutynowego sprawdzania skrzynki mailowej. Pewnego razu otwiera wiadomość, która z pozoru niczym nie różni się od pozostałych. Do momentu, aż Maciej otwiera załącznik. Tam zamiast książki znajduje się jeden pojedynczy rozdział, którego autorem jest ktoś o pseudonimie XYZ. Redaktor nie może oderwać się od czytanej historii, tym bardziej, że niepokojąco przypomina jego własne życie. Kalina Milewska, popularna autorka thrillerów, cierpi na kryzys twórczy. Jej ostatnia powieść zebrała niepochlebne recenzje, o czym redaktor Tarski nie pozwala jej zapomnieć. Wydzwania do niej nieustannie, aby dowiedzieć się, jak postępują prace nad kolejną, nie kryjąc, że spodziewa się bestsellera na miarę poprzednich. Redaktor Tarski podejrzewa, że intrygująca korespondencja to sprawka Kaliny, wkrótce jednak wychodzi na jaw, że jest w błędzie. Kalina i Maciej zaczynają się niepokoić. Kto bawi się ich kosztem? Kto wie tak wiele o ich dotychczasowym życiu? I o tym, co w nim nastąpi wkrótce… Podejrzewają wszystkich, znajomych i członków rodzin. Wraz z kolejnymi rozdziałami powieści dociera do nich, jak niewiele wiedzą o sobie i jak bardzo zapętlili się w rzeczywistości. Czy książka anonimowego autora pomoże im rozwiązać życiowe problemy? Czy poznają tożsamość tajemniczego XYZ-a?

    (…) Czwartek miał dopiero sześć godzin i dwadzieścia dwie minuty. Zasadniczo był więc istną obietnicą nowych początków i satysfakcjonujących wydarzeń.

    Kalina obudziła się o godzinę za wcześnie, ale może to i lepiej. Przynajmniej skończyła śnić ten paskudny sen. Najgorsze było jednak to, że nie mogła otrząsnąć się z resztek koszmaru i po prostu zapomnieć o nim, wchodząc gładko w nowy poranek. Wiedziała bowiem na pewno, że w jakiejś formie jej sen powtórzy się na jawie, choć może nie w aż tak radykalnej formie.

    Redaktor Tarski nie dzwonił już od tygodnia. W jego przypadku była to cała wieczność, zatem należało się spodziewać zmiany tego stanu rzeczy dosłownie w każdej sekundzie. Kalina wiedziała, że wypowie jej imię przeciągle, niczym karcący ojciec, po czym zapyta, czy ma dla niego jakieś nowiny. Może nie będzie, jak w jej śnie, zgrzytał przy tym zębami i syczał złowieszczo. A jej telefon nie zamieni się w jego głowę, krzyczącą przeraźliwie coś o przekroczeniu terminu i marnych ochłapach tekstu, jakie otrzymał dotychczas. Mimo to wizja kolejnej rozmowy, podczas której Kalina będzie wiła się jak piskorz, przygnieciona poczuciem winy i narastającą paniką, wcale nie umożliwiała jej rozpoczęcia dnia w dobrym nastroju (…)                                                                 

    Fragment książki 

    Selling ebookpoint.pl