Jeszcze jeden oddech (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Literackie
    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Literackie
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    232
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi
    Dostępność:
    Wysyłamy w 72h

    Książka

    34,90 zł 15%
    29,66 zł

    Dodaj do koszyka Dostępność:

    Ebook

    26,90 zł 40%
    16,14 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Poruszająca opowieść o ostatnich chwilach życia, odchodzeniu w zgodzie ze sobą i światem

    Paul Kalanithi był jednym z najzdolniejszych amerykańskich neurochirurgów i ogromnym miłośnikiem poezji. W wieku 36 lat, po blisko 10-letniej pracy w charakterze neurochirurga i pod koniec wyczerpującej rezydentury, w momencie gdy Paulem zaczęły interesować się najważniejsze instytuty badawcze i najbardziej prestiżowe kliniki, młody lekarz usłyszał diagnozę IV stadium raka płuc. Doktor z racji swojej profesji doskonale wiedział, co go czeka. W jednej chwili z obiecującego lekarza, stał pacjentem z wyrokiem śmierci. Pogodzenie się z jej nieuchronnością zabrało mu wiele czasu, mimo iż wokół siebie miał wielu wspierających ludzi. Zaczął pisać. Wytrwale, strona po stronie, niezależnie od trudności, jakie przynosiła postępująca choroba. Jeszcze jeden oddech to szczera, wzruszająca historia wybitnego lekarza, który stanął twarzą w twarz ze śmiercią. Zapis determinacji i świadectwo walki. Paul Kalanithi zmarł w marcu 2015 roku, niemal do ostatniej chwili pracując nad tekstem. Ta niedokończona książka doskonale oddaje ulotność naszego życia. Publikacja bije rekordy popularności. Jest numerem jeden na liście  bestsellerów „New York Timesa”

    (…) Przeglądałem skany z tomografii komputerowej. Płuca naznaczone licznymi guzkami, kręgosłup zdeformowany, a jeden z płatów wątroby w opłakanym stanie. Diagnoza mogła być tylko jedna: rozsiany proces nowotworowy. Pracowałem jako rezydent na oddziale neurochirurgii i właśnie rozpoczynał się ostatni rok mojego szkolenia. Przez sześć lat miałem okazję analizować wiele takich zdjęć, za każdym razem kierując się nadzieją, że znajdzie się metoda leczenia zdolna pomóc pacjentowi. Jednakże ten skan był zupełnie inny – był to bowiem skan m o j e g o ciała.
    Nie znajdowałem się w pracowni radiologicznej, ubrany w strój chirurgiczny i biały fartuch, ale miałem na sobie koszulę szpitalną, byłem podłączony do kroplówki i korzystałem z komputera, który zostawiła w pokoju pielęgniarka. Wspierała mnie żona Lucy, internistka. Jeszcze raz powtórzyłem całą procedurę: okno płucne, okno kostne i w końcu okno wątrobowe. Przesuwałem obraz z góry na dół, z lewej do prawej i od przodu do tyłu, tak jak mnie szkolono, jakbym wciąż liczył, że znajdę coś, co pozwoli zmienić diagnozę.
    Leżeliśmy razem w szpitalnym łóżku.
    Lucy zapytała cicho, jakby czytała wyrywek ze scenariusza:
    – Jest jakaś szansa, że to coś innego?
    – Nie – odpowiedziałem (…) 

                                                                                                                      Fragment książki
    Selling ebookpoint.pl