Człowiek, który zrozumiał naturę (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    544
    Czas nagrania:
    1 godz. 46 min.
    Czyta:
    Krystyna Czubówna
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi
     
    Audiobook w mp3

    Ebook

    47,90 zł 20%
    38,32 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Audiobook w mp3

    1,00 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Niepohamowany pęd do wiedzy

    Kim był Alexander von Humboldt? Musiał być kimś ważnym skoro na jego cześć nazwano miasta, rzeki, pasma górskie, prąd oceaniczny, pingwina, gigantyczną kałamarnicę – a nawet morze na Księżycu. Jego największym pragnieniem było doświadczenie przyrody własnymi zmysłami. Zapuścił się w lasy deszczowe, wspiął na najwyższe wulkany świata, był podziwiany przez książąt i prezydentów, uczonych i poetów. Inspirował Napoleona, Darwina, Bolívara a nawet kapitana Nemo z powieści Verne’a. Idee i odkrycia tego wielkiego naukowca zrewolucjonizowały i ukształtowały naukę, ochronę przyrody, politykę i sztukę. Można powiedzieć, że jest on twórca nowoczesnej geografii. Człowiek, który zrozumiał naturę to biografia, w której Andrea Wulf zabiera nas w podróż jego śladami. Książkę czytamy jak najciekawszą powieść przygodową. Nic dziwnego, gdyż życie jej bohatera była pasmem niebezpiecznych i zarazem fascynujących wypraw. Chciał poznać i zrozumieć świat, w którym żyjemy, i pierwszy zaczął się o niego troszczyć. Już w 1800 roku przewidział zmiany klimatyczne spowodowane działalnością człowieka i stworzył podwaliny współczesnego ruchu ekologicznego.

    (…) Był 23 czerwca 1802 roku, a oni wspinali się na Chimborazo, przepiękny kopulasty wygasły wulkan w Andach, który wznosi się na prawie 6300 metrów, około 160 kilometrów na południe od Quito w dzisiejszym Ekwadorze. W owym czasie Chimborazo uważano za najwyższy szczyt świata. Nic więc dziwnego, że przerażeni tragarze porzucili badaczy na granicy śniegu. Wierzchołek wulkanu spowijała gęsta mgła, ale pomimo to Humboldt parł naprzód.

    Przez ostatnie trzy lata Alexander von Humboldt podróżował po Ameryce Łacińskiej i zapuszczał się daleko w głąb kontynentu, gdzie jak dotąd trafiło niewielu Europejczyków. Opętany obsesją obserwacji naukowych trzydziestodwuletni badacz zabrał ze sobą z Europy najlepsze instrumenty. Przed wyprawą na Chimborazo musiał zostawić większość bagażu, ale spakował barometr, termometr, sekstans, sztuczny horyzont i tak zwany cyjanometr, za pomocą którego mógł zmierzyć natężenie błękitu nieba. Podczas wspinaczki Humboldt wygrzebywał przyrządy zgrabiałymi palcami, ustawiał je na niepewnych występach skalnych, aby zmierzyć wysokość, ciśnienie i wilgotność. Skrupulatnie notował wszelkie napotkane gatunki: czy to motyla, czy małego kwiatka. Wszystko trafiało do jego notesu (…)

                                                                                                              Fragment książki

    Selling ebookpoint.pl