Rozszumiay si wierzby paczce

Rozszumiay si wierzby paczce,
Rozpakaa si dziewczyna w gos,
Od ez oczy podniosa byszczce,
Na onierski, na twardy ycia los.

Ref. Nie szumcie, wierzby, nam,
alu, co serce rwie,
Nie pacz, dziewczyno ma,
Bo w partyzantce nie jest le.
Do taca graj nam
Granaty, wisw szczk,
mier kosi niby an,
Lecz my nie znamy, co to lk.

Boto, deszcz czy soneczna spiekota,
Wszdzie sycha miarowy, rwny krok,
To maszeruje lena piechota,
piew na ustach, spokojna twarz, twardy wzrok.

Ref. Nie szumcie...

I cho droga si nasza nie koczy,
Cho nie wiemy, gdzie wdrwki kres,
Ale pewni jestemy zwycistwa,
Bo przelano ju tyle krwi i ez.

Ref. Nie szumcie...