Gdy los i ludzie czstuj mnie wzgard,
Chc miosierdzie wzbudzi w guchym niebie; 
Pacz i al si na dol tward,
I kln upadek mj patrzc na siebie. 
Chc mie bogatsz nadziej przyszoci, 
Mie rysy innych i przyjaci rzesz, 
Dobra jednego, innego zdolnoci,
Gdy tym, co moje, zgoa si nie ciesz. 
Lecz gdy od myli tych brzydnie mi ycie, 
Wraca o tobie myl, a moja dusza
Niby skowronek zrywa si o wicie
I hymn podnoszc, bramy niebios wzrusza;
Gdy twej mioci najsodsze wspomnienie
Sprawia, e z krlem losu nie zamieni.
