Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    W cieniu tajemnic (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Prószyński Media
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    744
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    34,40 zł 18%
    28,35 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Co kryje przeszłość Marie? 

    Pewnego dnia do ogromnego domostwa magnata przemysłu włókienniczego przybywa skromnie ubrana dziewczyna. Marie, bo takie nosi imię jest sierotą, a wszystko, co przeżyła w sierocińcu pozostawiło trwały ślad, który wpływa na jej sposób postrzegania świata. Dziewczyna jest  onieśmielona przepychem miejsca, w którym się znalazła. Stara się o posadę pomocy kuchennej. Właściciele fabryki, rodzina Melzerów, zatrudniają cały zespół pracowników i Marie nie jest łatwo odnaleźć się wśród nich. Z czasem jednak sierotę zaczyna darzyć szczególnym uczuciem najmłodsza z rodzeństwa Melzerów, Katharina i… nie tylko ona. Gdy Paul, pierworodny syn i dziedzic właścicieli poznaje dziewczynę o wielkich, ciemnych oczach, dotychczasowy spokój panujący w rodzinie, staje pod znakiem zapytania. Nikt też nie wie, co właściwie skłoniło głowę rodziny, pana Melzera do zatrudnienia Marie... 

    (…) Z chwilą, gdy przeszła przez bramę Jakoba, jej kroki stały się wolniejsze. Tutaj, we wschodniej części miasta, otwierał się przed nią nowy świat. Nie spokojny i ciasny jak uliczki na przedmieściach Augsburga, ale głośny i dynamiczny. Na łąkach, między strumieniami, wznosiły się budynki fabryczne, przypominające średniowieczne twierdze. Każdy z nich otoczony był murem, tak by nie mógł tam wejść nikt nieuprawniony i by nic nie umknęło uwagi strażników. Na terenie fabryki hałas i zgiełk nie ustawał nawet na chwilę. Z kominów unosił się w niebo czarny dym, a w halach maszyny pracowały dzień i noc. Marie wiedziała z własnego doświadczenia: ten, kto tutaj pracował, stawał się powoli jak kamień. Głuchy od ciągłego ryku maszyn, ślepy od wirującego w powietrzu pyłu, milczący, jakby w głowie miał jedynie pustkę.
    Tak, tak właśnie wygląda twoja ostatnia szansa!
    Mrużąc oczy przed oślepiającym słońcem, Marie stanęła przed fabryką Melzerów. W niektórych oknach igrało poranne słońce, jakby za nimi palił się ogień, ale mury były stalowoszare, a cień, który rzucały, sprawiał, że wnętrza pomieszczeń wydawały się prawie czarne. Leżąca z drugiej strony posiadłość jaśniała światłem odbijającym się od czerwonych cegieł i wyglądała niczym zamek z bajki o Śpiącej Królewnie, stojący pośród jesiennego parku, emanującego kolorami (…)  

                                                                                                                          Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności