ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Turcja: obłęd i melancholia (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Autor:
    Ece Temelkuran
    Wydawnictwo:
    Książkowe Klimaty
    Wydawnictwo:
    Książkowe Klimaty
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    272
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    niedostępna

    Powiadom mnie, gdy książka będzie dostępna

    Ebook

    36,00 zł 17%
    29,83 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Most między wschodem, a zachodem

    Ece Temelkuran jest turecką powieściopisarką, oraz komentatorką polityczną. Jest uważana za jeden z najbardziej znaczących głosów mediów społecznościowych w swoim kraju. Jej publikacja Turcja. Obłęd i melancholia jest mieszanką, lęku, głośnego sprzeciwu, a nawet wyzwania rzuconego rządzącym. Turcja to kraj kontrastów i sprzeczności. W ostatnim czasie uwaga świata ponownie skierowana jest na to państwo: rząd Erdoğana, choć pozornie demokratyczny, stopniowo zaczął przypominać dyktaturę, wtrącając do więzień swych oponentów i brutalnie tłumiąc wszelkie głosy sprzeciwu. Mimo, że Turcja jest państwem świeckim, religijny konserwatyzm staje się istotną siłą. Pozostając w geopolitycznej przestrzeni między zsekularyzowanym Zachodem a muzułmańskim Wschodem, Turcja jest targana wieloma konfliktami. Jej problemy to m. in. Arabska Wiosna, wojna w Syrii, czy rozkwit ISIS. Ece Temelkuran relacjonuje historię państwa, które trafiło do piekła, historię jednocześnie przygnębiającą i zabawną. W tej książce czytelnik odnajdzie to, czego nie zobaczy w wiadomościach, gazetach i politycznych analizach: turecką duszę.

    (…) „To jest Turcja!”.

    Każdego dnia wypowiada się to zdanie z taką regularnością, że jest ono prawdopodobnie najczęściej używanym zwrotem w Turcji. Używa się go, by opisać jakieś szczególnie niedorzeczne wydarzenia i sytuacje. Wygłasza się je z sardonicznym uśmiechem i tak naprawdę pozbawione jest ono znaczenia – niepisane porozumienie w narodzie pozwala tej frazie w jakiś sposób wyrażać cokolwiek. Wszystko. Na przykład, jeśli karetka przybywa późno, a następnie przejeżdża pacjenta i ten umiera, moglibyście wykrzyknąć dramatycznie: „To jest Turcja!”.

    Równie dobrze moglibyście roześmiać się i powiedzieć to samo, widząc na autostradzie kierowcę, który wystawia nogę przez okno, tym razem bez ofiar w ludziach. „To jest Turcja!” (…)

                                                                                                  Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności