Szumowiny (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Ocena:
    5.0/6  Opinie: 1
    Stron:
    346
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    39,99 zł

    Dodaj do koszyka

    Ebook

    27,90 zł 18%
    22,88 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Co cztery nogi to nie jedna

    Szumowiny to kolejny kryminał skandynawskiego pisarza Jorn Lier Horsta. Akcja książki dzieje się w Stavern, gdzie w samym środku lata: fale wyrzucają na brzeg odciętą lewą stopę w bucie do biegania. Potem następną. I jeszcze jedną. Łącznie cztery lewe stopy w ciągu jednego letniego tygodnia. Cztery odrąbane stopy stanowią jądro tej zdumiewającej zagadki, w której ważną rolę odgrywają również skazani mordercy, ludzie ginący bez wieści, tajna organizacja stay-behind oraz ogromne ilości niezarejestrowanej broni. Do tej potwornej sprawy zostaje przydzielony inspektor William Wisting, który musi ją rozwiązać w jak najszybszym czasie. Przy braku poszlak zostaje tylko mozolne śledztwo. Wisting nie przypuszcza, że ta sprawa zmusi go do zakwestionowania najbardziej fundamentalnych zasad pracy policjanta.

    (…) Centrala operacyjna policji w Tønsberg przyjęła zgłoszenie we wtorek 22 czerwca o godzinie 9:32.
    William Wisting był trzecim funkcjonariuszem przybyłym na miejsce zdarzenia.
    Właśnie wyszedł z gabinetu lekarskiego i wsiadł do samochodu, gdy usłyszał komunikat nadawany przez policyjną radiostację. Teraz stał na plaży w butach pełnych drobnego piasku i osłaniał oczy przed słońcem.
    Fale uderzały o brzeg i toczyły się z powrotem do morza. Po obu stronach płytkiej zatoki ciągnęły się gładkie, oszlifowane przez wodę skały.
    Dwóch umundurowanych policjantów odgrodziło biało-czerwoną taśmą zachodnią część plaży. O tak wczesnej porze prawie nie było ludzi. Grupka gapiów liczyła nie więcej niż dwanaście, trzynaście osób, głównie dzieci. Jeden z funkcjonariuszy odciągnął na bok dobrze zbudowanego chłopca o rudych sterczących włosach i twarzy obsypanej piegami. Chłopiec jedną ręką próbował przytrzymać małego czarnego teriera, który szarpał za smycz, a drugą wskazywał kierunek i coś tłumaczył.
    Kilka mew krążyło leniwie nad zatoką, zataczając szerokie koła. Wisting zatrzymał wzrok na jednej z nich, jakby chciał zrobić sobie krótką przerwę, po czym wypełnił płuca słonym morskim powietrzem i skupił się na tym, co miało przerodzić się w długie i żmudne śledztwo (…) 

                                                                                               Fragment książki
    Selling ebookpoint.pl