Recenzje:
Jak często zdarzyło się Wam powiedzieć – dzisiaj tego nie zrobię, jutro mam więcej czasu to się spokojnie wyrobię. Nadchodzi jutro i co? Znowu odkładamy nasze zadania i tak dochodzi do tego, że pewnego dnia budzimy się i czeka na nas wiele zadań, z którymi z pewnością się nie wyrobimy na czas. Jednocześnie chcąc odpocząć mamy wyrzuty sumienia, że nie wykonujemy pilnych zadań i narastają nam zaległości. Jak wyrwać się z tego błędnego koła? Pomocne mogą okazać się poradniki, które przygotował dr Niel Flore, a które ukazały się nakładem wydawnictwa One Press – Nawyk samodyscypliny Nawyk samodyscypliny w pracy.

Książka Nawyk samodyscypliny porusza temat związany z efektywnością pracy, w bardzo ogólny sposób i odnosi się zarówno do naszych codziennych czynności w życiu prywatnym, jak i w pracy. Na wielu przykładach pokazuje, jak zmienić swoje nawyki, by praca była efektywniejsza, nie odkładać zadań na „święte nigdy”, a także by cieszyć się wypoczynkiem bez wyrzutów sumienia (warto pamiętać, że efektywny wypoczynek, sprawiający satysfakcję i rozwijające nasze horyzonty, również korzystnie wpływa na wydajność naszej pracy).

Autor przekonuje nas, że przede wszystkim powinniśmy zmienić podejście do samych siebie. Kolejnym krokiem jest opracowanie odpowiedniego harmonogramu dnia i pozbycie się złych nawyków. No właśnie, ale jak je rozpoznać i sobie z nimi poradzić? W pierwszym rozdziale autor opisuje powody, dla których odkładamy zadania – często okazuje się, że powodem jest to, że boimy się, że nim nie podołamy, a także, paradoksalnie, że nie będziemy mieli na wszystko czasu. Kolejne rozdziały to omówienie sposobów odkładania działań i możliwości radzenia sobie z tym problemem.

W książce znajdziemy ciekawe przykłady na to, jak prosto można zreorganizować swój dzień, by zyskać więcej czasu na efektywne działanie.

Uzupełnieniem wiedzy zawartej w książce Nawyk samodyscypliny jest publikacja Nawyk samodyscypliny w pracy tego samego autoraTym razem skupia się on na zagadnieniach związanych z efektywnym wykonywaniem zadań w pracy. Początkowo autor przedstawia podstawowe techniki radzenia sobie z problemem odkładania zadań i brakiem samodyscypliny. Kolejne rozdziały podpowiadają, w jaki sposób wyznaczać sobie odpowiednie cele, jak zarządzać czasem, a także gdzie szukać motywacji, koncentrować się na wyznaczonych celach oraz efektywnie komunikować z innymi. Ciekawym rozdziałem jest także ten, w którym poruszona została kwestia zarządzania pracownikami wykazującymi skłonności do odkładania zadań.

Czy metody opisane w tych książkach są skuteczne? Tak jak to z poradnikami tego typu bywa, jedni ocenią je jako niezwykle skuteczne, dla innych będą jedynie wyznacznikiem dla dalszych poszukiwań. Według mnie w obu tych książkach znajduje się kilka porad, które z pewnością ułatwią zarządzanie własnym czasem, a co za tym idzie, zwiększenie własnej efektywności.

Czytając Iwona; 2016-10-10


Poradnik jak zmienić zwyczaj odkładania czyli prokrastynacji

Treść

Książka zaczyna się od wstępu, z którego dowiadujemy się, że program przygotowany przez autora nie jest teoretycznym wymysłem, ale został sprawdzony na wielu osobach, którym Neil Fiore pomógł.
Rozdział 1 mówi o tym dlaczego odkładamy, czyli o powodach prokrastynacji. Dla mnie było to rewolucyjne odkrycie. Autor udowadnia, że odkładanie zadań nie jest problemem, ale jest skutkiem problemu i właśnie pierwszy rozdział omawia problemy skutkujące prokrastynacją. Jest ich kilka, może wspomnę o dwu. Niektórzy odkładają, bo są perfekcjonistami i stresują się, że nie zrobią zadania idealnie. Odłożenie zadania łagodzi stres. Inny powód: ludzie, dla których zadanie jest dyktatem stosują prokrastynację, aby zasygnalizować swoją wartość i pokazać, że też mają władzę. I choćby dla tego rozdziału warto kupić tego audiobooka.
Kolejne rozdziały omawiają sposoby przeprogramowania siebie. W tym celu trzeba najpierw poznać sposób w jaki odkładamy działanie (2), a następnie nauczyć się rozmawiać ze sobą, aby się motywować (3). Autor ukazuje wartość planowania rozrywki (4) i podaje dwa konkretne sposoby działania: odwrotny harmonogram (6) oraz praca w stanie przepływu (7).
Ostatni rozdział mówi o tym jak pomóc innym w walce z prokrastynacją.

Autor

Neil Fiore ma ogromne doświadczenie osobiste. Był między innymi komandosem i menadżerem. Później przez dziesięciolecia pracował jako psycholog i doradca. Jego wiedza opiera się w dużej mierze na doświadczeniu osobistym oraz z osobami, którym pomagał. Wrażenie robi 25 lat pracy nad metodą Nawyk działaj teraz (The Now Habit) oraz tysiące osób, którym pomógł tą metodą. Książka, którą możemy teraz słuchać po polsku jest wersją zrewidowaną i uaktualnioną. Pokazuje to, że pozycja ta wytrzymała próbę czasu (uaktualnienia dotyczą nowych elementów rozpraszających uwagę jak np. smartfony).

Lektor

Jakub Urlich jest zawodowym lektorem, a próbki jego głosu w programach, z radia, reklam czy audiobooków można posłuchać na stronie: JakubUrlich.pl. Dla mnie jest chyba najbardziej znany z różnych poradników, np. w audiotece można znaleźć 4 pozycje czytane przez niego: Jakub Urlich (audioteka.pl).
Nagrania są profesjonalne, szkoda tylko, że we wszystkich poradnikach używają tego samego dźwięku pomiędzy rozdziałami.

Wady

Książka ma tylko jedną wadę. Chodzi o tłumaczenie tytułu. Inne poradniki zachęcają do samodyscypliny, czyli do zmuszania się. Rozumowanie idzie tak: jestem leniwy, a muszę zrobić to i tamto, więc się zmuszę, zastosuję samodyscyplinę. Autor pisze o czymś przeciwnym, odradza tego typu sposoby myślenia. Pokazuje, co jest prawdziwym problemem odkładania, a potem pokazuje jak zmienić sposób myślenia. Angielski tytuł to The Now Habit, w moim tłumaczeniu: Zwyczaj: Teraz lub Przyzwyczajenie: Zacznij teraz. Nie jest on może łatwy do przetłumaczenia, ale tytuł: Nawyk samodyscypliny jest mylący. Oczywiście samodyscyplina jest konieczna, ale to ona może właśnie wywołać stres, który stanie się powodem odłożenia zadania, które jest takie stresujące (o czym autor pisze już we wstępie). Zresztą tłumacz w rozdziale 6 Odwrotny harmonogram sam posługuje się nazwą: Nawyk działania teraz, która o wiele lepiej by oddałaby treść książki.
Podobnie z podtytułem: Zaprogramuj wewnętrznego stróża. Również on może być dość mylący. Stróż kojarzy się z autorytetem, który czuwa, abyśmy nie leniuchowali. Angielski podtytuł brzmi: A Strategic Program for Overcoming Procrastination and Enjoying Guilt-Free Play, który to ja bym przetłumaczył: Strategiczny program do pokonania prokratynacji i cieszenia się wolnym od winy czasem wolnym.

Podsumowanie

Jak wspomniałem powyżej książka ma tylko jedną wadę (słabo przetłumaczony tytuł). Poza tym jest genialna. Wrażenie robią lata doświadczeń i tysiące ludzi, którzy skorzystali z podanej metody. Ja jak zawsze oceniam poradniki na podstawie tego jak wpłynęły na moje życie (bo przecież po to się je pisze). Miała ta książka naprawdę spory wpływ (słucham ją już drugi raz, pierwszy raz w oryginale). Przede wszystkim zrozumiałem swoje zachowanie i dlaczego odkładam rzeczy do zrobienia. Poza tym dała mi praktyczne (wypróbowane) metody programowania siebie, aby z chęcią wykonywać swoje zadania. W stosunku do tej książki użyję słowa: rewolucyjna i nie będzie to przesada.

audioksiazki.blogspot.com Piotr Borowski, 2014-07-22


Poradnik jak zmienić zwyczaj odkładania czyli prokrastynacji

Treść

Książka zaczyna się od wstępu, z którego dowiadujemy się, że program przygotowany przez autora nie jest teoretycznym wymysłem, ale został sprawdzony na wielu osobach, którym Neil Fiore pomógł.

Rozdział 1 mówi o tym dlaczego odkładamy, czyli o powodach prokrastynacji. Dla mnie było to rewolucyjne odkrycie. Autor udowadnia, że odkładanie zadań nie jest problemem, ale jest skutkiem problemu i właśnie pierwszy rozdział omawia problemy skutkujące prokrastynacją. Jest ich kilka, może wspomnę o dwu. Niektórzy odkładają, bo są perfekcjonistami i stresują się, że nie zrobią zadania idealnie. Odłożenie zadania łagodzi stres. Inny powód: ludzie, dla których zadanie jest dyktatem stosują prokrastynację, aby zasygnalizować swoją wartość i pokazać, że też mają władzę. I choćby dla tego rozdziału warto kupić tego audiobooka.
Kolejne rozdziały omawiają sposoby przeprogramowania siebie. W tym celu trzeba najpierw poznać sposób w jaki odkładamy działanie (2), a następnie nauczyć się rozmawiać ze sobą, aby się motywować (3). Autor ukazuje wartość planowania rozrywki (4) i podaje dwa konkretne sposoby działania: odwrotny harmonogram (6) oraz praca w stanie przepływu (7).
Ostatni rozdział mówi o tym jak pomóc innym w walce z prokrastynacją.

Autor

Neil Fiore ma ogromne doświadczenie osobiste. Był między innymi komandosem i menadżerem. Później przez dziesięciolecia pracował jako psycholog i doradca. Jego wiedza opiera się w dużej mierze na doświadczeniu osobistym oraz z osobami, którym pomagał. Wrażenie robi 25 lat pracy nad metodą Nawyk działaj teraz (The Now Habit) oraz tysiące osób, którym pomógł tą metodą. Książka, którą możemy teraz słuchać po polsku jest wersją zrewidowaną i uaktualnioną. Pokazuje to, że pozycja ta wytrzymała próbę czasu (uaktualnienia dotyczą nowych elementów rozpraszających uwagę jak np. smartfony).

Lektor

Jakub Urlich jest zawodowym lektorem, a próbki jego głosu w programach, z radia, reklam czy audiobooków można posłuchać na stronie: JakubUrlich.pl. Dla mnie jest chyba najbardziej znany z różnych poradników, np. w audiotece można znaleźć 4 pozycje czytane przez niego: Jakub Urlich (audioteka.pl).
Nagrania są profesjonalne, szkoda tylko, że we wszystkich poradnikach używają tego samego dźwięku pomiędzy rozdziałami.

Wady

Książka ma tylko jedną wadę. Chodzi o tłumaczenie tytułu. Inne poradniki zachęcają do samodyscypliny, czyli do zmuszania się. Rozumowanie idzie tak: jestem leniwy, a muszę zrobić to i tamto, więc się zmuszę, zastosuję samodyscyplinę. Autor pisze o czymś przeciwnym, odradza tego typu sposoby myślenia. Pokazuje, co jest prawdziwym problemem odkładania, a potem pokazuje jak zmienić sposób myślenia. Angielski tytuł to The Now Habit, w moim tłumaczeniu: Zwyczaj: Teraz lub Przyzwyczajenie: Zacznij teraz. Nie jest on może łatwy do przetłumaczenia, ale tytuł: Nawyk samodyscypliny jest mylący. Oczywiście samodyscyplina jest konieczna, ale to ona może właśnie wywołać stres, który stanie się powodem odłożenia zadania, które jest takie stresujące (o czym autor pisze już we wstępie). Zresztą tłumacz w rozdziale 6 Odwrotny harmonogram sam posługuje się nazwą: Nawyk działania teraz, która o wiele lepiej by oddałaby treść książki.
Podobnie z podtytułem: Zaprogramuj wewnętrznego stróża. Również on może być dość mylący. Stróż kojarzy się z autorytetem, który czuwa, abyśmy nie leniuchowali. Angielski podtytuł brzmi: A Strategic Program for Overcoming Procrastination and Enjoying Guilt-Free Play, który to ja bym przetłumaczył: Strategiczny program do pokonania prokratynacji i cieszenia się wolnym od winy czasem wolnym.

Podsumowanie

Jak wspomniałem powyżej książka ma tylko jedną wadę (słabo przetłumaczony tytuł). Poza tym jest genialna. Wrażenie robią lata doświadczeń i tysiące ludzi, którzy skorzystali z podanej metody. Ja jak zawsze oceniam poradniki na podstawie tego jak wpłynęły na moje życie (bo przecież po to się je pisze). Miała ta książka naprawdę spory wpływ (słucham ją już drugi raz, pierwszy raz w oryginale). Przede wszystkim zrozumiałem swoje zachowanie i dlaczego odkładam rzeczy do zrobienia. Poza tym dała mi praktyczne (wypróbowane) metody programowania siebie, aby z chęcią wykonywać swoje zadania. W stosunku do tej książki użyję słowa: rewolucyjna i nie będzie to przesada.

audioksiazki.blogspot.com 2014-07-22


Nawyk samodyscypliny. Zaprogramuj wewnętrznego stróża - system Neila Fiore nie jest może tak rozbudowany jak Davida Allena, ale w pewien sposób go uzupełnia.

Zaczynamy od wyjaśnień dlaczego właściwie mamy problemy z zarządzaniem czasem i zwlekaniem – Fiore szuka przede wszystkim przyczyn psychologicznych – i tego, że istniejące sposoby na organizację czasu idą pod prąd naszych naturalnych skłonności. Zamiast nas ciągnąć, to popychają.

Najważniejszą koncepcją w tej książce był dla mnie odwrotny harmonogram (w oryginale Un-Schedule) czyli sposób wykorzystania kalendarza, gdzie planujemy nie pracę, ale… przerwy w pracy i rozrywkę – a resztę wypełniamy zgodnie z tym co nam podpowiada nasz podstawowy system, np. GTD.

Tu oryginał ma ocenę 4,2/5. Aha, okładka i polski podtytuł moim zdaniem nietrafione, bo nie chodzi o to, żeby siebie tłuc. ;-)

Web Audit - Robert Drózd Robert Drózd, 2014-03-28


Czy i Ty w swoim życiu zamiast zrobić coś TERAZ przekładałeś to w nieskończoność powtarzając sobie, że zrobisz to później. A gdy przychodził moment zabrania się ostro do pracy, robiłeś wszystko by odłożyć to na następny dzień i tak w nieskończoność. Jeśli chcesz z tym skończyć, jednak nie bardzo wiesz jak się za to zabrać, ten wpis jest dla Ciebie.

Książki jakie czytałem do tej pory opisywały temat produktywności i osiągania celów w bardzo prosty sposób: wyznacz sobie cel a następnie zacznij go realizować by osiągnąć sukces.

Recepta tak prosta, że nie trzeba wiele dodawać. A jednak. Często po przeczytaniu takiej lektury zamiast zmotywowany brać się intensywnie do pracy, znajdowałem „coś”, co skutecznie mnie od niej odciągało.

Nie zawsze mam ochotę na robienie czegoś, co nie sprawia mi przyjemności, nawet jeśli jest to niezbędne i ważne. Nie będę ukrywał, że prokrastynacja i mnie czasem dopada. Przeglądając książki w poszukiwaniu kolejnych inspiracji trafiłem na książkę dr. Neil’a Fiore „Nawyk samodyscypliny”.Czy była to kolejna pozycja typu „przeczytać, zapomnieć”?

NAWYK SAMODYSCYPLINY

Dr Neil Fiore jako psycholog i pisarz pomógł tysiącom osób uzyskać większą produktywność i zwiększyć ich potencjał. Był on również trenerem menagerów w takich firmach jak Bechtel, AT&T i Levi Strauss.

Jak możesz przeczytać w książce, głównym problemem w odkładaniu rzeczy na później nie jest ich samo odkładanie. Chodzi przede wszystkim o wracanie do nich na ostatnią chwilę, najczęściej w momencie gdy powinny być już dawno zrobione. Zamiast pisać o metodach wyznaczania celów, które w tego typu poradnikach są dość częstym zjawiskiem, autor koncentruje się na czymś zupełnie innym. Unikając mądrych rad porusza temat prawdziwych przyczyn i schodzi do źródła odwlekania rzeczy na później. Jakie to powody? Strach przed porażką, niskie poczucie własnej wartości lub obawa przed tym co się z nami stanie, gdy odniesiemy sukces - to tylko nieliczne powody naszego zwlekania.

W książce znajdziesz też informacje o tym jak wielu badaczy opisujących teorie psychologiczne i temat prokrastynacji podchodzi do tematu w niewłaściwy sposób, zamiast koncentrować się na pozytywnym przekazie i praktycznych metodach osiągania sukcesu. Autorzy podręczników etykietują ludzi wmawiając im, że są leniwi, co przekłada się na ich przyszłe osiągnięcia.

Kolejnym ciekawym tematem poruszanym w książce jest odpowiedni sposób rozmawiania z samym sobą. Jak podaje autor, język osób, które odkładają rzeczy na później jest nasycony negatywnymi stwierdzeniami. Słownictwo typu „muszę”, „muszę to skończyć” czy „nie chcę tego zrobić” sprawia, że czynności, które mamy do wykonania sprawiają nam jeszcze większy problem. Fakt ten wcale mnie nie dziwi, bo do dziś nie przepadam za wykonywaniem czegoś do czego jestem zmuszany. Ideą rozdziału jest zerwanie z tego typu słownictwem i nawykami oraz zastąpienie ich zwrotami typu „chcę”, „zrobię” itd. Oczywiście w samym rozdziale znalazł się błąd. Nigdy nie czytałem wersji angielskojęzycznej, więc trudno mi powiedzieć czy jest to nieprawidłowe tłumaczenie czy może coś więcej. Jednakże zamiana zwrotu „muszę skończyć” na „muszę znaleźć czas na rozrywkę” jakoś do mnie nie przemawia.

Czytając książkę dalej zagłębiamy się w tematy „rozrywki bez poczucia winy”, „usuwania przeszkód jakie stoją nam na drodze” czy pracy z odwrotnym harmonogramem. Czym jest odwrotny harmonogram? To nic innego jak system pozwalający monitorować efekty naszej pracy. Chodzi w nim o to aby zapisywać na kartce papieru każde z zajęć, które zajmuje nam więcej niż 30 min. Celem odwrotnego harmonogramu jest dokonanie analizy tego co jest naszym największym zjadaczem czasu. System jest prosty i jedyne czego wymaga to dyscypliny w jego regularnym wypełnianiu.

„Nawyk samodyscypliny” dr. Neil’a Fiore to bez wątpienia zbiór prostych strategii pomagających wyeliminować lub chociaż skutecznie zredukować prokrastynację z własnego życia. Jest to także książka, w której znajdziesz kilka sposobów na to jak zmniejszyć poziom stresu i poczucie winy w momencie oglądania filmu zamiast nauki. Czy warto ją zatem kupić? Jeśli nie radzisz sobie z opanowaniem otaczającego Cię chaosu, jest to pozycja obowiązkowa na Twojej półce z książkami.

mariuszkowalczyk.eu 2013-05-05


Nawyk odkładania działania sprawia, że ludzie tkwią w błędnym kole: zaczynają odczuwać silne emocje, presję, obawiają się porażki, bardziej się starają, dłużej pracują, tracą motywację i wtedy odkładają działanie na później. Błędne koło zaczyna się od presji silnych emocji i kończy się ucieczką w odkładanie działania. Kiedy człowiek tkwi w tym kole, nie ma wyjścia. Nie może nawet bez poczucia winy odczuwać radości ze spędzania wolnego czasu. Nagle każda chwila poświęcona na zabawę zaczyna być postrzegana jako unikanie tego, co należy zrobić. Odwlekanie działania staje się częścią tożsamości człowieka, oddziałując negatywnie na sposób myślenia i postrzegania pracy, wolnego czasu, siebie samego i swoich szans na odniesienie sukcesu. W wyjściu z tego błędnego koła pomóc może niniejszy poradnik i zawarte w nim ćwiczenia. Jak pisze we wstępie Neil Fiore, zawarty w książce „program Nawyk samodyscypliny to strategiczny system, wykraczający poza porady zawarte w poradnikach i przedstawiający plan oparty na dynamice odkładania zadań oraz motywacji. Ukazuje on, jak przejść na wyższy poziom działania, aby skutecznie przyśpieszyć pracę. Przedstawia, w jaki sposób planowanie rozrywki bez poczucia winy może doprowadzić do usunięcia przyczyn leżących u podstaw odkładania działania".

Charaktery PIO, 2013-04-01


,, ,,Muszę" , ,,Powinienem" , ,,Nie mogę" , ,,Nie mam czasu" , ,,Później, a najlepiej jutro" - te myśli zwykle nachodzą Cię kolejno, kiedy zastanawiasz się, czym powinieneś zająć się w danej chwili i jakie sprawy skończyć przed zachodem słońca. Odczuwasz bezsilność, patrząc na niekończącą się listę zadań, ciągle się denerwujesz i wzbraniasz przed działaniem, by na koniec poczuć, że jesteś zupełnie sparaliżowany i niezdolny do czynu" Tekst z okładki

Dr Neil Fiore jako psycholog i pisarz pomógł tysiącom osób uzyskać większą produktywność i osiągnąć optymalny potencjał. Pracował też jako trener osób na stanowiskach kierowniczych w takich firmach, jak Bechtel, AT&T i Levi Strauss. Publikował specjalistyczne artykuły w wielu magazynach.

Zapewne każdemu z nas niejednokrotnie w życiu zdarzało się zaplanowanie rzeczy na później, bądź też bezproduktywne marnowanie czasu. Powodów takiego zachowania może być kilka. Jednym z nich jest obawa przed zwycięstwem, czy też niechęć do danego zadania, które wydaje nam się być, np. za trudne. Jednak jak to zmienić?

Książka zawiera dużo przykładów ludzi, którzy borykają się z takimi samymi problemami, jak my. Też kiedyś nie mogli się zorganizować. Dodatkowo są również zamieszczone quizy, które określą nasze predyspozycje. Mamy też do wypełnienia tabelki, w których planujemy nasz tydzień godzina po godzinie.

Muszę przyznać, że ja od zawsze byłam mało zorganizowana i pewnie, jak większość z Was robię wszystko na ostatnią chwilę. Mam jednak zamiar to zmienić i widzę, że z tą książką osiągnę sukces ;) Jest ona napisana językiem prostym, zrozumiałym dla przeciętnego czytelnika, podzielona na rozdziały, wszystko dokładnie wyjaśnione.

,,Nawyk samodyscypliny. Zaprogramuj wewnętrznego stróża" polecam wszystkim, którzy chcą wprowadzić w swoje życie harmonię i porządek oraz spokój, wiedząc, że ze wszystkim zdążą na czas.

book-and-cooking.blogspot.com 2012-12-10


W ludzkiej naturze leży umiejętność pozytywnego nastawienia i aktywność. Dlaczego zatem odkładamy działanie i to w tych sferach, na których najbardziej nam zależy? To zachowanie obronne, obawiamy się bowiem zagrożenia poczucia własnej wartości i niezależności, lękamy się swojej niedoskonałości i porażki. Jak to zmienić? Dr Neil Fiore, autor książki „Nawyk samodyscypliny. Zaprogramuj wewnętrznego stróża”, przez pięć lat dokładnie badał nawyk odkładania działania w trakcie sesji coachingu i terapii swoich klientów. Na tej podstawie zidentyfikował pięć negatywnych przykładów nastawień, które prowadzą do tego odwlekania działań dla nas ważnych i odróżniają osoby, które w ten sposób postępują, od ludzi czynu. 1. Negatywne myślenie o wyrażeniu „Muszę” Powtarzanie słowa „muszę”, oznaczającego komunikat „muszę, ale nie chcę” sprawia, że pojawiają się sprzeczne uczucia i wrażenie, że jesteś ofiarą. A to stanowi doskonałe usprawiedliwienie dla odkładania działania. Możesz pozbyć się tego nastawienia, zastępując je stwierdzeniem związanym z nastawieniem na przejmowanie odpowiedzialności. Człowieka czynu charakteryzuje wybór i moc. Zastąp wyrażenie MUSZĘ wyrażeniem WYBIERAM 2. Negatywne myślenie o wyrażeniu „Muszę skończyć” Kończenie odnosi się do nieokreślonej przyszłości, być może odległej od twojego stanu umiejętności, pewności siebie i perspektyw. Koncentrujesz się wówczas na mało określonym wyniku, nie mówiąc sobie od czego należy rozpocząć zadanie. Skupienie się na tym aspekcie sprawia, że zadanie wydaje się obezwładniające, trudne do wykonania. Możesz zmienić ten stan rzeczy i zastąpić je zobowiązaniem do rozpoczęcia działań teraz. Pobudzisz w ten sposób swoją energię. Zastąp wyrażenie MUSZĘ SKOŃCZYĆ wyrażeniem KIEDY MOGĘ ZACZĄĆ? Jeśli rozpoczęcie projektu obecnie jest niemożliwe, zapytaj siebie: KIEDY ZNOWU MOGĘ ZACZĄĆ? 3. Negatywne myślenie „Ten projekt jest zbyt duży i ważny” Im większy wydaje ci się projekt, tym większą masz skłonność do odkładnia działania. Jeśli skupisz się na wizji wszystkiego, o co walczysz podczas pracy nad nim, naturalna motywacja i ciekawość ustąpią miejsca niepokojowi. Nigdy nie można od razu zbudować całego domu czy napisać całej książki. Ale możesz znaleźć architekta, napisać konspekt lub jedną stronę dzieła. Zastąp wyrażenie TEN PROJEKT JEST DUŻY I WAŻNY wyrażeniem MOGĘ WYKONAĆ JEDEN MAŁY KROK 4. Negatywne myślenie „Muszę być perfekcyjny” Powtarzając sobie to założenie, będziesz chronił się przed porażkami i krytyką, co w konsekwencji skłoni cię do odkładania działania. Skoncentrujesz się na wewnętrznym dialogu, podczas którego będziesz potępiał wszystkie swoje niewielkie postępy jako nieznaczące w porównaniu do tego, jakie twoim zdaniem powinny być. Im większym jesteś samokrytycznym perfekcjonistą, tym trudniej jest ci rozpocząć pracę nad projektem, który jak już wiesz, nigdy nie będzie wystarczająco dobrze zrealizowany. Będziesz miał skłonność do porzucania go po zetknięciu się ze zwykłym problemem. Jak na ironię, perfekcjonizm i krytycyzm w stosunku do swoich błędów powodują, że porażki stają się bardziej prawdopodobne i poważniejsze. Dlatego wymagania dotyczące perfekcyjnej pracy warto zastąpić akceptacją swoich ludzkich ograniczeń i tak zwanych błędów jako części zwykłego uczenia się. Podaruj sobie wyrozumiałość i wsparcie dla prawdziwej, niedoskonałej pracy, zamiast marzyć o doskonałym projekcie. Zastąp wyrażenie MUSZĘ BYĆ PERFEKCYJNY wyrażeniem MOGĘ BYĆ DOSKONALE LUDZKI 5. Negatywne myślenie „Nie mam czasu na rozrywkę” Katowanie się stwierdzeniami typu „Muszę pracować cały weekend” sprawią, że zaczniesz odczuwać niechęć do pracy, spowodowaną długimi okresami pozbawienia przyjemności i izolacji. W człowieku wówczas wytwarza się poczucie, że życie jest pełne obowiązków i wymagań, które pozbawiają go tego, co w życiu sprawia przyjemność innym. Zastąp stwierdzenie NIE MAM CZASU NA ROZRYWKĘ stwierdzeniem MUSZĘ ZNALEŹĆ CZAS NA ROZRYWKĘ I po prostu to zrób.

Zwierciadło 2011-12-09


Modlitwa o spokój: Proszę o pogodę ducha, abym akceptował to, czego nie mogę zmienić, o odwagę, abym zmieniał to, co mogę zmienić, i o mądrość, abym umiał te rzeczy odróżniać. Ludzie, którym bez najmniejszego problemu przychodzi terminowa realizacja wszystkich zadań, zarówno tych zawodowych, jak i prywatnych, zdarzają się niezwykle rzadko. Jeśli kogoś takiego spotkamy, wydaje nam się, że po prostu mają niesamowite szczęście lub też niespotykany dar, który pozwala im gładko uporać się ze wszystkim. Na pewno coś w tym jest, gdyż o sposobie wykonywania pewnych czynności decyduje zwykła intuicja lub przypadek. Jak dowodzi jednak nauka, szczęśliwe przypadki nie zdarzają się w przyrodzie przez cały czas i raczej nie warto liczyć na taki obrót spraw w naszym życiu. Co wtedy należy zrobić, aby rozwiązać problem tak, jak robią to najlepsi Jak uzmysławia nam to dr Neil Fiore, autor przedstawionej publikacji, musimy się po prostu nauczyć pewnych zachowań. Umiejętność rozwiązywania problemów, które dostrzegamy na każdym kroku, nie jest bowiem darem niebios, lecz sztuką, której można się nauczyć. Co ciekawe, większość z tych problemów sami sobie tworzymy we własnej głowie. Według autora jednym z naszych ulubionych sposobów na radzenie sobie z problemem jest odkładanie momentu rozpoczęcia pracy nad jego rozwiązaniem. Nasza świadomość dostaje wtedy nagrodę w postaci dodatkowej chwili relaksu i odprężenia. Psychologiczny efekt jest taki, że zamiast niepokoju i stresu dajemy swoim emocjom pozytywny bodziec: jeszcze nie muszę się denerwować ani męczyć". Mechanizm jest podobny do powstawania reakcji psa Pawłowa: niepokój towarzyszący rozpoczynaniu pracy łączymy z nagrodą w postaci oddalenia problemu. Po kilku takich odłożeniach" doprowadzamy się tylko do jeszcze większego stresu i wyczerpania psychicznego, gdyż zbliża się nieubłaganie deadline, przed nami cała paskudna robota do wykonania jak leżała, tak leży nadal, a nasza psychika jest dodatkowo wykończona, gdyż przez cały czas gdzieś tam w głowie pałętała się myśl, że mamy coś do zrobienia, co na pewno nie sprawi nam przyjemności. Radzenie sobie z takim zachowaniem jest niezwykle trudne, gdyż musimy wystąpić najczęściej przeciw sobie samemu. Innym bardzo ważnym aspektem poruszanym przez autora jest świeżość" pracownika przystępującego do pracy. Świeżość emocjonalna i psychiczna oczywiście... Nie od dziś wiadomo, że osoby wypoczęte i zrelaksowane są znacznie bardziej efektywne i kreatywne. Bez efektywnego i intensywnego wypoczynku nie może być zatem mowy o efektywnej i intensywnej pracy. Polecam serdecznie zapoznać się z metodami planowania wypoczynku, zrównoważenia emocjonalnego pomiędzy rodziną a pracą i bawienia się bez poczucia winy, że akurat nie pracujemy. Niezwykle ciekawe wnioski wypływają z tej części lektury. To tylko jedynie dwa przykłady treści niniejszej książki. Niestety nie mamy tu możliwości zaprezentowania całej zawartości, musicie drodzy Czytelnicy sami sięgnąć na półkę. W telegraficznym skrócie wewnątrz książki znajdziecie jeszcze rozdziały dotyczące metod tworzenia harmonogramu pracy, sposoby prowadzenia dialogu wewnętrznego, praca w stanie przepływu, usuwanie przeszkód na drodze działania i wiele innych ciekawych zagadnień. Co warto podkreślić, proponowane przez dr Fiore metody działania nie są mądrościami Wujka Dobra Rada, lecz konkretnymi sposobami, narzędziami czy nawet instrukcjami postępowania w konkretnych przypadkach. Na zakończenie jeszcze tradycyjnie pozwolę sobie na parę słów odnośnie do szaty graficznej. Wydawca zdecydował się na graficzne wyróżnienia każdego rozdziału, wypunktowania oraz różne kolory tekstu (oczywiście w odcieniach szarości). Moim zdaniem jest to krok w bardzo dobrym kierunku. Grafiki tej nie ma na szczęście w nadmiarze, zatem czytanie po prostu nie męczy i nie rozprasza zbyt dużą komplikacją formy. Bardzo przypadła mi do gustu grafika pierwszej strony okładki: marchewka w kształcie kija baseballowego - proste, żartobliwe i zarazem wymowne. Elementem, który za każdym razem cieszy mnie w jakiejkolwiek książce, są cytaty i sentencje związane z poruszanym w treści zagadnieniem. Tutaj mamy z nimi do czynienia na początku każdego rozdziału oraz czasami w środku tekstu. Dobór jest na tyle trafny, że wiele z nich warto sobie zapisać "na później". Podsumowując, moim zdaniem jest to jedna z ciekawszych i bardziej przydatnych publikacji na temat zwiększania własnej efektywności i pokonywania stresów związanych z rozwiązywaniem problemów, z jakimi miałem okazję ostatnio się zetknąć. Zdecydowanie warta zakupu. Szkoda, że na naszym rynku pojawiła się dopiero 9 lat po wydaniu oryginału...

Gazeta Ubezpieczeniowa Michał Wolski, 02/12/2008