Recenzje:
Dom, budynek, nieruchomość - od wieków to właśnie te pojęcia kojarzyły się z bogactwem, zyskiem, poczuciem finansowego bezpieczeństwa i stabilizacji. Ten, kto miał, ma i będzie miał na własność nieruchomość w postaci budynku, ten nigdy nie będzie skazany na tułaczkę, biedę, niepewność jutra..Jednak posiadanie nieruchomości w postaci domu, to nie tylko element i jeden ze składników życia człowieka, ale także pomysł na owe życie i na pomnażanie przez to swoich pieniędzy. Osobę, która zawodowo zajmuje się nabywaniem, dzierżawieniem, wynajmowaniem i sprzedażą domów, nazywamy z ang. Landlordem..I właśnie zawodowi landlorda, czyli osoby inwestującej swój majątek w rynek nieruchomości, poświęcona jest książka autorstwa Marcina Matuszewskiego pt. "Landlord. Jak osiągnąć wolność finansową, inwestując w nieruchomości".

Książka Marcina Matuszewskiego to swoisty poradnik dla wszystkich tych, którzy chcieliby zainwestować swoje pieniądze w nieruchomości. Na przykładzie własnych doświadczeń i doświadczeń kolegów z branży, autor dzieli się wskazówkami, radami i pomocą w tym, jak stać się skutecznym i dobrym swoich fachu, landlordem. Znajdziemy tu historię jego przygody z rynkiem nieruchomości, opisy błędów i pomyłek, a także kluczowych decyzji, którym zawdzięcza swój sukces. Ponadto znajdziemy tu także szereg praktycznych porad, odnoszących się do takich kwestii jak wybór nieruchomości, negocjacje z właścicielem, sposoby sporządzania umowy i poszukiwanie odpowiedniego najemcy..Wreszcie książka ta zawiera obraz i główne zasady działania i funkcjonowania landlorda, które są niezbędne do tego, by ten mógł osiągnąć sukces i stabilizację finansową..

Lektura tej pracy to nie tylko interesujące doświadczenie o charakterze naukowo-poznawczym, ale także doskonała rozrywka. Rozrywka wynikająca z tego oto faktu, iż śledzimy tutaj, bynajmniej w pierwszej części, historię człowieka który zaryzykował, postawił wszystko na jedną kartę i po wielu trudach i przeszkodach, wyszedł z owej batalii, zwycięsko. Myślę, że bardzo dużym plusem tej publikacji jest właśnie ten fakt, iż stoi za nią człowiek, który nie tylko sam stał się landlordem, ale także przeszedł wszystkie poszczególne etapy stawania się nim, na własnej skórze. Dzięki temu książka ta jest właśnie dla takich zwykłych ludzi jak Ja, jak Ty, jak każdy Nas..

Na uwagę zasługuje niezwykle bogata i ujęta w wyczerpującej formie zawartość merytoryczna tej publikacji. Znajdziemy tutaj naprawdę wszystko, co każdy landlord wiedzieć powinien. I tak oto dowiemy się jak poruszać się na rynku ogłoszeń nieruchomości, jakie budynki powinny przyciągać Naszą uwagę, jak negocjować z ich sprzedawcami. Kolejnym krokiem i kolejnymi niezbędnymi informacjami są zawarte tutaj wskazówki na temat wyposażenia zakupionych mieszkań, weryfikacji potencjalnych najemców czy też sporządzania umowy najmu. I wreszcie znajdziemy tu cały szereg porad na temat tego, jak inwestować zdobyte pieniądze, jak pomnażać ów majątek, jak radzić sobie z bankami i jak umiejętnie korzystać z ich szerokich ofert. Na koniec zawarto tutaj słów kilka o samej idei "bycia" landlordem, co wywarło na Mnie naprawdę wielkie wrażenie. Doskonałym uzupełnieniem tych wszystkich informacji jest zawarty tutaj słowniczek, wyjaśniający cały szereg trudnych pojęć i znaczeń.

Książka ta została napisana bardzo prostym i przystępnym językiem, trafiającym idealnie do każdego czytelnika, nawet takiego który do tej pory nie miał nic wspólnego z rynkiem nieruchomości. Myślę że to bardzo ważne, iż książka ta ma właśnie taki charakter, nie zaś trudnego w odbiorze działa stricte naukowego, przeznaczonego dla wąskiego grona studentów czy też zawodowych sprzedawców nieruchomości. To książka dla każdego, kto szuka dobrego pomysłu na inwestycje, zarobek, zawód i dostatnie życie..

"Landlord. Jak osiągnąć wolność finansową, inwestując w nieruchomości" to lektura licząca zaledwie 89 stron, co także wydaje się być wielkim atutem tej publikacji. Dzięki temu właśnie możemy poświęcić jej kilkanaście, kilkadziesiąt minut dziennie, a i tak w bardzo krótkim czasie dowiemy się na temat inwestowania w nieruchomości wszystkiego, co wiedzieć powinniśmy. Marcin Matuszewski pisze tutaj o swoich doświadczeniach i poradach w bardzo konkretny, rzeczowy i prosty sposób. Nie skupia się na niepotrzebnych kwestiach, nie wdaje w teoretyczne rozważania czy też długie, naukowe dygresje. Tutaj są same fakty tylko i wyłącznie, podane prosto "na tacy". I tak właśnie być powinno:)!

Książka Marcina Matuszewskiego to świetna propozycja dla tych, którzy szukają czegoś nowego w swoim życiu, jakiejś wskazówki, porady na temat tego, jaką nową drogę zawodową obrać i w co zainwestować swoje zaskórniaki. I przyznam szczerze, że po lekturze tej książki trudno jest nie popaść w hura optymizm, każący zostawić za sobą wszystko to co było, i rozpocząć nowe życie.., życie landlorda:). Ale to już tylko i wyłącznie należą się komplementy i uznania pod adresem autora, iż dotarł i przekonał swych czytelników do takich racji i wniosków. Polecam i życzę powodzenia w zawodzie landlorda:)!

Sztukater.pl Uleczkaa38


Na pewno choć raz zastanawiałeś się, w jaki sposób mógłbyś osiągnąć niezależność finansową. Może nieruchomości? Temat dość modny, o którym każdy słyszał, ale nie każdy się go podejmuje. Inspirację do takiego sposobu zarobku postanowił przedstawić nam Marcin Matuszewski w swojej książce zatytułowanej “Landlord. Jak osiągnąć wolność finansową, inwestując w nieruchomości“. Autor, zainspirowany książkami Roberta Kiyosakiego, rozpoczął swoją karierę jako tytułowy “landlord”. Kim dokładnie jest “landlord”? Jak autor sam tłumaczy, osobą bardzo doświadczoną w inwestowaniu w nieruchomości. Marcin Matuszewski dzieli się z Tobą swoim doświadczeniem, pomaga Ci zrozumieć rynek inwestycyjny, jak i wskazuje drogę do mądrego i rozsądnego inwestowania w nieruchomości.

Książka Marcina Matuszewskiego podzielona jest na trzy części – fabularną, merytoryczną i mentalną.

Jeśli chodzi o część fabularną – książka pana Marcina to historia człowieka, który postanowił spełnić swoje marzenie, jakim było uzyskanie tytułowej wolności finansowej. Droga na szczyt była dość wyboista, o czym opowiada wspominając o swoich porażkach i wytykając podejmowane przez niego samego złe decyzje. Pozwala Ci tym samym uczyć się nie na swoich błędach.

Część merytoryczna moim zdaniem nie była tak merytoryczna, jak bym się tego spodziewał. Autorowi nie mogę zarzucić braku wiedzy o branży inwestycyjnej, jednak jako laik oczekiwałem nauczyciela, który wyjaśni mi tajniki inwestycyjnego biznesu bardziej szczegółowo. Odniosłem bowiem wrażenie, że wszystko zostało opisane dość ogólnikowo i zabrakło paru drobiazgów, o które chciałbym autora czytając tę książkę zapytać.

Część mentalna opisuje profil wspomnianego na początku landlorda. Autor tłumaczy kim jest owy człowiek i czym różni się od zwyczajnego inwestora. Mogę śmiało stwierdzić, że jeśli jesteś zainteresowany tym biznesem, będzie to dla Ciebie dość ważny rozdział. O tyle ważny, że na pewno miałeś kiedyś sytuację, w której “podjąłbyś jakąś decyzję, ale…” – no właśnie. Tutaj jest to “ale”, które przepełnione sceptycyzmem powstrzymuje Cię przed postawieniem kolejnego kroku w kierunku sukcesu. Rozdział ten pomaga w przełamywaniu zastrzeżeń ludzi, którzy stoją w obliczu podjęcia ważnej decyzji. Pomoże im również stwierdzić, czy aby na pewno inwestycja okaże się dla nich korzystna.

Warto również wspomnieć o słowniczku terminów branżowych, który znajduje się na końcu książki. Każdy początkujący rentier powinien się nimi zapoznać, aby łatwiej było mu zrozumieć inwestycyjny język.

Czytając tę książkę poczułem się, jakbym siedział z autorem na przysłowiowym “piwie”. Luźny ton wypowiedzi autora zachęciłby mnie do inwestowania, jednak po przeczytaniu całości uważam, że musiałbym się z panem Marcinem umówić na jeszcze jedno “piwo”.

Jeśli chcesz zacząć swoją przygodę z inwestycyjnym biznesem, zapoznaj się z tym tytułem. Już nie dlatego, aby zaczerpnąć nieco teoretycznej wiedzy. Zapoznaj się z nim dlatego, że dzięki książce Marcina Matuszewskiego poznasz sytuacje i doświadczenia, jakie czekają Cię na drodze do zostania tytułowym landlordem.

eCzytelnik Krzysztof Zemczak


Landlord to osoba inwestująca w rynek nieruchomości. Technicznie rzecz biorąc jest to najczęściej rentier, jednak to co różni go od zwyczajnego inwestora to odpowiednie cechy charakteru, umiejętność pracy z ludźmi i nastawienie do tego typu biznesu. Wreszcie Landlord to wielowiekowa tradycja kupna i najmu, nazywana także królewskim biznesem. Jak stać się landlordem, co potrzeba aby móc się tak tytułować i o co w tym wszystkich chodzi? Na te pytania stara się odpowiedzieć Marcin Matuszewski w swojej książce.

Autor książki to doświadczony przedsiębiorca oraz właściciel firmyIntelektualnie.pl zajmującej się szkoleniami. Zainspirowany książkami Roberta Kiyosakiego postanowił zaryzykować i rozpocząć przygodę również jako inwestor nieruchomości, co finalnie stało się nie tylko jego sposobem na osiągnięcie wolności finansowej, ale także pasją, którą dzieli się m.in. podczas szkoleń dostępnych za pośrednictwem strony PolskiRentier.pl.

Książka podzielona jest na 3 części – fabularną, merytoryczną i mentalną. W pierwszej części poznamy pokrótce historię jak autor rozpoczął swoją przygodę z inwestycjami w nieruchomości, na jakie problemy napotkał i w jaki sposób je rozwiązywał. Nie brakuje tutaj także miejsca na pomyłki i złe decyzje podjęte przez autora w trakcie nie tylko inwestycji ale już najmowania mieszkań, które mogą być dla Czytelnika niezmiernie pouczające. Drugi rozdział to jeszcze większe konkrety. Dowiemy się jakimi nieruchomościami warto się interesować, co w pierwszej kolejności należy sprawdzić i jak stwierdzić czy inwestycja będzie dla nas korzystna oraz czym jest i jak używać często wspominaną w książce „bezczelną ofertę”. Przeczytamy jak ważny jest dla landlorda zespół, a zwłaszcza pośrednik. Poznamy wzór który może pomóc określić czy warto brać kredyt i po jakim czasie zakup powinien się zwrócić (aby był dla nas korzystny). Podane zostaną sposoby na wybór i weryfikacje najemców oraz metody negocjacji stosowane przez autora. W ostatniej, trzeciej części została przedstawiona charakterystyka psychologiczna landlorda. Jak powinien myśleć i czym się kierować. Co różni go od zwykłego inwestora i w jaki sposób prawdziwy landlord widzi ten biznes. Na ostatnich stronach znajdziemy załącznik powinna wyglądać dobrze zbudowana umowa najmu, tak aby nie pominąć istotnych warunków, które mogą zaoszczędzić sporo czasu, nerwów i pieniędzy. Książka kończy się krótkim słowniczkiem używanych w tekście terminów, które często są branżowym slangiem – warto najpierw zapoznać się z nimi, przed rozpoczęciem wertowania kolejnych stron.

Książkę czyta się bardzo przyjemnie. Autor bardzo sprawie posługuje się łatwym i przystępnym językiem nie nudząc zawiłymi opisami. Swoje doświadczenie i porady wplata opowiadając historię, dodając czasem do tego anegdotki co jeszcze bardziej uprzyjemnia czytanie. Co istotniejsze, każda część książki zakończona jest zwięzłym podsumowaniem pozwalającym usystematyzować w głowie właśnie zdobytą wiedzę. Na uwagę zasługuje również fakt, że książka mimo swojego niewielkiego rozmiaru (niecałe 100 stron) została wydana nadzwyczaj elegancko – twarda oprawa, zakładka oraz bardzo przejrzysty skład. To wszystko powoduje że książkę czyta się bardzo komfortowo.

Chociaż publikacja ze względu na swoją objętość nie wyczerpuje w pełni kwestii jakimi są inwestycje w nieruchomości, stanowi natomiast bardzo przyjemny i prosty wstęp oraz przewodnik po najważniejszych zagadnieniach. Nie tylko przedstawia problemy czysto techniczne, ale również dostaniemy w książce praktycznie informacje „z życia wzięte” oraz nieco porad jak psychicznie przygotować się do tego typu biznesu, a zwłaszcza jak ważne są relacje interpersonalne i umiejętność zjednywania sobie ludzi. Książka to nie suche informacje i teoria. To wieloletnie doświadczenie, nierzadko zdobyte wielkim trudem i kosztem. Jak sam Matuszewski cytuje w książce Kiyosakiego:

„Jeżeli chcesz osiągnąć sukces w jakiejś dziedzinie, znajdź kogoś, kto już go osiągnął”

Dlatego dla osób szukających pomysłu lub zainteresowanych tego typu sposobem zarabiania na życie, ale dopiero zaczynających książka jest pozycją godną polecenia, bo od kogo się nie uczyć jak od osoby która ten sukces osiągnęła.

moznaprzeczytac.pl sh


Fajnie być rentierem



Jeśli chcesz osiągnąć sukces w jakiejś dziedzinie, znajdź kogoś, kto już go osiągnął – cytuje autor Roberta Kiyosaki, zachęcając do przeczytania swojej książki.

Sam bowiem, jak napisano, jest zapalonym inwestorem na rynku nieruchomości, któremu się udało – zaryzykował, zainwestował i... żyje z wynajmu. W książce przedstawia swoją historię i dzieli się zdobytą wiedzą: jak dzięki nieruchomościom osiągnąć wolność finansową i zostać landlordem. Landlord, jak podkreśla autor, zdecydowanie różni się od innych inwestorów – głównie mentalnością i nastawieniem. Musisz więc myśleć jak landlord, a to oznacza m.in., że: potrzebujesz wielu nieruchomości, inwestujesz nie tylko dla pieniędzy, ale dla wyższego celu, a najemcy są twoimi partnerami biznesowymi. Autor opisuje swoje doświadczenia na tym rynku, zaskoczenia i potknięcia. Inwestowanie w nieruchomości, podkreśla, to praca z ludźmi. Bez zbudowania zespołu, przestrzega, nie zostaniesz rentierem.

Rzeczpospolita agmk


Inwestowanie w nieruchomości to w dużej mierze praca z ludźmi. Nawet bardziej z ludźmi niż z pieniędzmi. W drodze do wolności finansowej bardzo pomaga umiejętność zjednywania sobie ludzi. Jeżeli uważasz, że nie leży to w Twoim charakterze, a bardzo chcesz kupować mieszkania, biurowce i domy, najlepiej będzie popracować nad tą umiejętnością. Bez budowania zespołu, który Ci pomoże, nie da się zostać rentierem - ponieważ wtedy będziesz musiał wciąż angażować się w to, żeby utrzymać swój dorobek ...
 

Miesięcznik Benefit 12/2014


Landlord. Brzmi dumnie. Kto by nie chciał stać się landlordem? Zainspirował mnie tytuł tej krótkiej, lecz interesującej lektury. Od dawna czytuje wszystko, co dotyczy inwestowania na rynku nieruchomości, a pozycja wydana przez One Press wpisuje się w ten nurt. Jako autor e-booka: "Inwestowanie w nieruchomości. Praktyczny poradniki" nie jest mi łatwo oceniać inne tego typu książki. Dlaczego? Choćby dlatego, że część tematyki w każdej z nich się pokrywa. Ale od początku.

 

Książka pt. "Landlord. Jak osiągnąć wolność finansową inwestując w nieruchomości?" rozpoczyna się tajemniczo. Już na początku poczułem się, jakbym czytał książkę przygodową, a nie poradnik inwestycyjny. Tytuły rozdziałów są na tyle interesujące, że zachęcają, aby wejść w nie głębiej. Fabularny, Merytoryczny, Mentalny.

 

Zacząłem po kolei - od fabuły. To historia człowieka, którego marzeniem było zostać finansowo wolnym człowiekiem, a że marzenia się spełniają... Warto przeczytać historię tych zmagań i doświadczeń. Każdemu pozwoli na lepsze poznanie realiów na rynku prawdziwych inwestorów nieruchomościowych. Podobno, dobrze jest uczyć się na błędach, ale najlepiej cudzych. I to jest pierwszy powód. dla którego warto przeczytać tę książkę, nawet jeśli wiesz już "wszystko" o nieruchomościach.

Merytoryczny. Dla mnie trochę za mało merytoryczny. A może raczej zbyt ogólny w niektórych kwestiach? Podczas lektury nasuwało mi się wiele pytań, na które niestety nie zawsze udało mi się odszukać odpowiedzi w tekście. Przykład? Autor wielokrotnie podkreśla rolę zespołu w budowaniu majątku. Jednym z członków zespołu powinien być dobry doradca - pośrednik nieruchomości. Od razu nasunęło mi się pytanie: A ile ten dobry pośrednik powinien zarabiać? Każdy kto działa na rynku nieruchomości, wie że prowizje pośredników wahają się znacząco. Niestety w tekście zabrakło konkretów.

 

Nie mniej jednak było sporo zaskoczeń. Jednym z nich był zaprezentowany przez Autora wzór Redmera. Jest to nieco skomplikowany wzór matematyczny do wyliczenia maksymalnej ceny nieruchomości jaką możesz zapłacić, aby cała transakcja była rentowna. Mimo, że posiadam swoją metodologię wyceny nieruchomości dochodowej, chętnie będę wracał do wzoru, choćby dla zweryfikowania swoich przeliczeń. Ponadto, wzór można dowolnie przekształcać (co też uczyniłem). I tak np. wyprowadziłem ze wzoru inną wielkość, która mnie interesuje tj. wysokość miesięcznego czynszu, jaką powinienem uzyskiwać przy danej: cenie nieruchomości, współczynniku wynajętej powierzchni, kosztów utrzymania pustostanów, itd. I to drugi powód dla którego warto przeczytać Landlorda.

 

Kiedyś jeden z bardzo zamożnych ludzi powiedział "Inwestuję jak kościół katolicki - kupuję w dobrej lokalizacji i nigdy nie sprzedaję". W tym duchu jest Mentalny. Mentalny wskazuje różnice między Landlordem, a człowiekiem, który kupuje nieruchomości okazjonalnie. Jest to ważny rozdział, wbrew pozorom, może najważniejszy. Wiem, bo samemu wielokrotnie mierzę się z pójściem o krok dalej, zrobieniem czegoś co doprowadzi mnie do realizacji marzeń, czegoś strasznego... dopóki się tego nie zrobi. Tak właśnie dzieje się, gdy stajesz przed szansą nabycia kolejnej nieruchomości, niby wszystko wiesz, niby wszystko sprawdziłeś, a jednak coś zatrzymuje Cię przed zrobieniem tego ważnego kroku. Jak to przełamać? O tym właśnie mentalny. I to jest trzeci powód dla którego powinieneś przeczytać tę książkę.

 

Dla kogo jest ta książka? Z pewnością dla każdego, kto rozpoczyna drogę inwestowania w nieruchomości. Pomoże mu odpowiedzieć na pytanie, czy to biznes stworzony dla niego. Lepiej pomyśleć o tym czytając książkę niż angażując się w kredyt hipoteczny na wiele lat, bez gwarancji sukcesu. Książkę polecam również wytrawnym graczom. Wychodzę bowiem z założenia, że każdy nowy punkt widzenia jest potrzebny, nawet najlepszym. Człowiek uczy się przez całe życie, a czasami jedno zasłyszane lub przeczytane zdanie może poprawić jakość życia lub ułatwić podjęcie wyzwania.

 

Oczywiście to tylko moja opinia. Najlepiej będzie, jeżeli przekonasz się sam.

 

Polecam serdecznie.

 

Całość, jak zwykle w przypadku One Pressa, elegancko wydana, w twardej oprawie i w przystępnej cenie. Wersja drukowana to inwestycja 29.90 (zdecydowanie preferowana przeze mnie), oraz ebook - 23.90 zł (w wersji PDF, EPUB i MOBI).

 

P.S. W książce znajduje się bardzo fajny dodatek - Autor wymienia na co warto zwrócić uwagę w umowie najmu naszego mieszkania.



Ogólna ocena: 5/6

ciborski.pl Andrzej Ciborski