Odrodzenie Templariuszy (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Goneta
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    344
    3w1 w pakiecie:
    PDF
    ePub
    Mobi

    Ebook

    15,10 zł 33%
    10,19 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Zakon, który powstaje na nowo 

    Odrodzenie Templariuszy to nowa przygodowo-sensacyjna powieść pióra Roberta Wójcika. Sytuacja w Europie nękanej atakami terrorystycznymi, niespotykanymi od pokoleń, a tym bardziej drastycznymi przy istniejącym obecnie niezwykle mocno rozwiniętym przemyśle zbrojeniowym skłoniła autora do zabrania swojego głosu w tym temacie. Był czas, gdy zakon templariuszy miał ogromne znaczenie na arenie politycznej. Był to zakon rycerski, który odznaczał się jasnymi i niepodważalnymi zasadami i honorem. Normą było posłuszeństwo wobec przełożonych. Niestety ta ważna średniowieczna organizacja została stłamszona przez papieski Kościół katolicki. a jego bogactwa zostały zagrabione przez ówczesnych włodarzy. Dzisiejsi templariusze zostali przez autora wskrzeszeni we Francji w obliczu niebezpieczeństwa. Kilku bliżej nieokreślonej profesji ludzi zostało powołanych do zakonu, gdzie stracili swoją osobowość i tożsamość przebierając się w szare skromne garnitury i przyjmując nadane im zakonne imiona. Żeby się do zakonu dostać, trzeba było mieć osobę wprowadzającą do organizacji. Wielki mistrz sam dobierał sobie podwładnych, zawsze o takich profesjach, które były dla niego istotnymi w prowadzeniu jego dzieła. Członkowie nowo powstałego zakonu templariuszy nie znali siebie nawzajem i nie mieli prawa spotykać się prywatnie. Wyjątkiem jest tu bohater, Jean, który został zaprotegowany do zakonu przez swojego przyjaciela Paula, z zawodu policjanta. Wszyscy przechodzili swoistą inicjację, a potem walczyli w ukryciu, ściśle podporządkowując się surowym regułom. Ta partyzancka walka zyskała poparcie wśród wielu ludzi, również tych zamożnych, nieszczędzących środków na działalność nowych templariuszy. Współcześni rycerze mieli zatem czym i za co walczyć. Ich przekonania były wystawiane na próbę, nie każdy był w stanie dotrwać do końca. Wielki mistrz, który reaktywował zakon, wydawał się być człowiekiem skromnym i ascetycznym. Jednak czy aby na pewno? Może są to jedynie pozory.

    (…) Jean był typowym skromnym, szczupłym mężczyzną, niepozornie, acz elegancko ubranym, jak przystało na paryżanina — w odcienie bieli, czerni i popieli. Jak zwykle, po godzinie siedemnastej, wracał pociągiem z pracy. Mieszkał niedaleko dworca Clichy-Levallois, więc spokojnym krokiem zmierzał do typowego czynszowego mieszkania w starej kamienicy. Minął nielegalnego sprzedawcę owoców, miłego, śniadego mężczyznę — pewnie z Pakistanu — i skręcił w lewo. Otworzył wielkie, stare drzwi zamkiem szyfrowym i wszedł do wyłożonej ceramiką bramy. Było ciemno, więc włączył światło. Zdumiony ujrzał trzech mężczyzn o wyraźnie arabskich rysach twarzy. Jeden z nich klęczał rozebrany na podłodze z nożem przyłożonym do szyi, drugi stał za nim i pilnował, aby ofiara nie wykonywała żadnego ruchu, trzeci z nich przeszukiwał rozłożone starannie na zimnej podłodze rzeczy. Wszyscy trzej patrzyli szeroko otwartymi oczami na zdumionego tym widokiem Francuza, który rzekł spokojnym głosem:
    — Panowie, nie przeszkadzajcie sobie, ja tutaj mieszkam (…) 

                                                                                                        Fragment książki
    Selling ebookpoint.pl

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności