Lekarz, który wiedział za dużo (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Ocena:
    5.5/6  Opinie: 4
    Stron:
    464
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    24,90 zł 18%
    20,42 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Mroczne sekrety małej norweskiej wyspy

    Lekarz, który wiedział za dużo to znakomity kryminał medyczny napisany przez norweskiego pisarza i lekarza. Christer Mjaset umieścił akcję swojej książki na norweskiej wyspie w gminie Hitra, w czasie długiej, śnieżnej zimy. Młody lekarz Mads Helmer jedzie z wizytą do jednego z pacjentów i wtedy odkrywa rozbity samochód swojego przełożonego - Aldusa Coroliusena. Mężczyzna nie wie czy był to wypadek, ale wszystko na to wskazuje, zwłaszcza, że po drodze biega przerażony jeleń. Policja uznaje, że rozpoczęcie dochodzenia byłoby zbędne. W związku z całym zajściem Mads Helmer zostaje zobowiązany do objęcia obowiązków po starym lekarzu. Doktor Coroliusen przez wiele lat pracował dla lokalnej społeczności. Miał charyzmę był postacią bardzo poważaną w środowisku lekarskim. W ciągu następnych dni Helmer dowiaduje się wielu ciekawych rzeczy, które stawiają zmarłego – lekarza rodzinnego cieszącego się dużym autorytetem wśród miejscowych – w dwuznacznym świetle. Okazuje się, że miał on swoje sekrety.  Kim naprawdę był Caroliussen? Jak zginął? Poszlaki każą Helmerowi podejrzewać, że śmierć kolegi nie była przypadkiem. Wraz z córką zmarłego, Line Schönfelt, młody lekarz dostaje się do piwnicy Caroliussena, gdzie znajduje ogromne archiwum. W archiwum tym przez długie lata gromadzone były medyczne i pozamedyczne dane na temat pacjentów, nieraz boleśnie obnażające ich poczynania oraz fakty z życia.

    (…) Widok tego miejsca nie sprawił mu przyjemności.
    Idąc ścieżką od parkingu krytego przy Szpitalu Uniwersyteckim Akershus, Mads Helmer niechętnie zerkał na drugą stronę ulicy. Za ogrodzeniem wznoszono budynki, które wkrótce miały pomieścić nowy szpital, na dalszym planie zaś ujrzał starego kolosa, który w ciągu nadchodzącego roku miał opustoszeć, a potem zostać zburzony. Wzdrygnął się i ruszył dalej. Silny, śródlądowy mróz zdążył już przeszyć go do szpiku kości. Lørenskog był po prostu zimną dziurą, pustkowiem, a on aż nazbyt często żałował, że jego noga kiedykolwiek tu postała. Chciał mieć to za sobą.
    Drżąc z zimna, przeszedł przez ulicę obok przystanku autobusowego. Zbliżało się wpół do czwartej, skończyła się pierwsza zmiana. Tłum pracowników szpitala płynął w przeciwnym kierunku. Mads niewzruszenie wbijał wzrok w cienką warstwę śniegu na drodze i chował twarz w szaliku. Ostatnia rzecz, której teraz pragnął, to natknąć się na znajomego. Dość już, że skupiał się na nieuniknionej konfrontacji z ordynatorem Petterem Flodem. Idąc, starał się oddychać spokojnie. Flod nie bez wahania przystał na krótkie spotkanie. Spytał przez telefon, w czym rzecz, ale Mads oparł się pokusie wykrzyczenia mu tego w słuchawkę. Należało zachować cierpliwość. Po raz ostatni przycisnął rękę do torby, by upewnić się, że ma ze sobą to, co trzeba. Pewnie. Teczka była na właściwym miejscu (…) 

                                                                                  Fragment książki
    Selling ebookpoint.pl