Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Goście (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Prószyński Media
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    448
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    30,40 zł 23%
    23,41 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Wielkie brzemię na ramionach nastolatków 

    Rigg to niezwykły chłopiec posiadający dar widzenia przeszłości innych ludzi. Goście to ostatni tom trylogii opowiadającej o jego przygodach. W pierwszej częsci Rigg połączył siły z innym równie utalentowanym nastolatkiem, by odnaleźć siostrę i zrozumieć, na co naprawdę go stać. W drugiej – stanął przed zadaniem odczytania ścieżek przeszłości przed przybyciem nieznanych Niszczycieli, zamierzających unicestwić życie na jego planecie. Trzeci, finałowy tom to monumentalne widowisko, w którym następuje spełnienie wszystkich dotychczasowych wątków, a Rigg musi przekroczyć granice własnych możliwości i odbyć podróż nie tylko na inne planety, ale i w inne czasy, od pradziejów ludzkości po koniec ziemskiej cywilizacji, by uratować dwa światy i na zawsze zakończyć wojnę. Jak wiele można zrzucić na grupkę nastolatków, która i tak zbyt wcześnie musiała wejść w dorosłe życie. Rigg, Umbo i Param zmierzą się nie tylko z rosnącym zagrożeniem w Arkadii, ale również nadchodzącym końcem świata. Czy trójka utalentowanych przyjaciół poradzi sobie z tym arcytrudnym zadaniem? 

    (…) – Na co czekamy? – spytała Param.
    – Wcale nie czekamy – powiedział Oliwienko. – Śmiało. Rób to, do czego ci się tak spieszy.
    – Tu nie ma nic do roboty – warknęła Param.
    – Czyli na nic nie czekamy. Jesteśmy po prostu bezczynni. Znajdź sobie cel i go zrealizuj. Nie musisz na nic czekać.
    – A jaki mamy cel? Wiemy, że świat skończy się za kilka marnych lat. Po co cokolwiek zaczynać?
    – Umbo na pewno zabierze cię w przeszłość tak daleko, jak zechcesz – oznajmił Oliwienko. – Możesz wyjść za mąż i urodzić dzieci. Wychować całą armię i podbić ten świat. Zabić generała Obywatela, zanim pozna twoją matkę. Tak wiele cudownych możliwości...
    – Nie poślubię Umba ani nie urodzę jego dzieci – obruszyła się Param.
    – Wcale ci tego nie proponowałem – odparł Oliwienko. – Powiedziałem tylko, że zabierze cię w przeszłość.
    – Dziękuję, że znalazłeś sposób, żeby obrazić mnie w rozmowie, w której nawet nie brałem udziału – odezwał się Umbo zza ogniska, przy którym drzemał.
     Nie urodzę dzieci ani tobie, ani Oliwience – powiedziała Param. – Ani Bochnowi, jeśli ktokolwiek brał go pod uwagę. Świat się skończy bez względu na to, do której epoki się cofniemy. Co za różnica, czy minie dwadzieścia lat czy dwieście? Świadomość, że świat spłonie, psuje całą…
    – Świat zawsze płonie – mruknął Bochen. – Albo ginie w powodzi. Albo jakieś owady zżerają uprawy i ludzkość umiera z głodu. Albo zaraza pustoszy świat, zabija dziewięć na dziesięć osób, a te, które przeżyją, muszą się żywić trupami. Niemowlęta umierają bez względu na wszystko. Ale dzieci ciągle się rodzą, a my staramy się żyć dalej (…) 

                                                                                                  Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności