Żywot św. Jacka Wyznawcy - Piotr Pękalski

Kup ebooka

3.00 zł
2.58 zł (3,00 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

O Świętym Jacku Odrowążu

Jacek święty, którego wspominamy dnia 16 sierpnia, urodził się przy schyłku dwunastego stulecia (1183 r.) z rodziców znamienitego Odrowążów domu (TOMASZ PESSINA, rodem Czech, biskup samandryński a dziekan kapituły praskiej, w drugiej części swego dzieła o wojnach morawskich, tom 2, r. 5, na str. 170, jaśniej wywodzi herb i przydomek familii Odrowążów, niźli SZYMON OKOLSKI dominikanin w tomie 2, str. 299, Orbis Poloni. Pisze PESSINA, że niejaki rycerz Saul, rodem Morawianin, wypuszczoną strzałą z łuku, odarł wierzchnią wargę z wąsami pewnemu wielkoludowi, przychodniowi z Grecji do Morawy, czy też z Bawarii, wzywającemu do pojedynku wojaków na dworze króla morawskiego będących. Wargę tę z wąsami Saul przyniósł na tarczy królowi, który za czyn ten bohaterski nadał mu herb: Odrifaus (odrowąs); ta zatem rodzina rozkrzewiła się nie tylko po Morawie, ale też po Czechach, Polsce, Litwie, Rusi, Kroacji, Dalmacji i innych krajach słowiańskich), urodził się we wsi Kamień (DŁUGOSZ mówi w ks. 6 swej hist. Pols. pod r. 1218, że św. Jacek krewny Iwona biskupa krakowskiego urodził się we wsi Lanka, Księstwie Opolskim; pewnie wsie Kamień i Lanka były dziedzictwem jego rodziców), w Księstwie Opolskim, diecezji wrocławskiej. Bogobojni rodzice jego widząc, że Jacek zaraz w pierwszych latach swego życia rokował piękną skłonność do pobożności i cnoty, starannie zatem obmyślili mu przykładnych nauczycieli, którzy młody umysł jego w potrzebne umiejętności zbogacając, wiedli go drogą nieskażonego żywota. Skoro ukończył pierwsze nauki w domu swych rodziców i dorósł wieku młodzieńczego, ojciec wysłał go na słuchanie wyższych nauk, najprzód do Pragi a potem do Bononii (Bolonii). W umiejętnościach tak korzystnie postępował, że w naukach i pięknych obyczajach celował nad swych współuczniów. Wykształcony Jacek za granicą w filozofii i teologii, osiągnąwszy stopień doktora obojga prawa, wrócił do swej ojczyzny z wielkim zasobem uzbieranych umiejętności i nieskażoną czystością obyczajów. Iwo Odrowąż, stryj jego, kanonik katedralny a potem biskup krakowski, mąż pobożny i uczony, spostrzegłszy w Jacku życie niemniej pełne cnót i pobożności, jak umysł jego naukami rozjaśniony, oraz prawdziwe powołanie do stanu duchownego, wezwał Jacka do przyjęcia święceń kapłańskich, a następnie Wincenty Kadłubek, biskup, kanonikiem katedralnym krakowskim go uczynił. Na tym dostojeństwie, jako kaganiec na kiercu wystawiony, jaśniał Jacek nauką i pięknymi obyczajami, a życiem prawym i pobożnym nie tylko innych duchownych, ale też samych kanoników przewyższył.

Kiedy Wincenty Kadłubek, mąż prawy i świętobliwy...

Dodatek od wydawcy: Święty Jacek w Sandomierzu

Lipy św. Jacka

Św. Jacek Odrowąż, bratanek krakowskiego biskupa Iwona, a kuzyn błogosławionego Czesława - który przez lata był prepozytem sandomierskiej kolegiaty, aż stawszy się dominikaninem, po wielu wędrówkach ostatecznie osiadł we Wrocławiu, tam żywot zakończył i tam go pochowano - otóż ów św. Jacek już za życia znanym był cudotwórcą. Najgłośniejszy z jego cudów to ten, iż w Kijowie uratował z płonącego kościoła niesłychanie ciężki posąg Matki Bożej, najsympatyczniejszy zaś cud z pierogami, którymi nakarmił jakąś chudzinę, a od którego to cudu nasz św. Jacek dawniej często bywał przez lud nazywany, "świętym Jackiem z pierogami"....

Orzechy św. Jacka

Sandomierz od prawieków znany był ze swych sadów i winnic. Tych ostatnich co prawda dziś już nie ma, bo od czasów wojen napoleońskich sztuka winogradnicza uległa zapomnieniu, ale liczne sady morelowe, jabłoniowe i orzechowe wciąż porastają sandomierskie wzgórza...

Kaplica św. Jacka

Przy dominikańskim kościele św. Jakuba Ap. w Sandomierzu znajduje się kaplica pod wezwaniem św. Jacka Odrowąża, która, jak głosi kilkusetletnia tradycja, niegdyś była celą, w której mieszkał ten błogosławiony mąż, kiedy mieszkał w Sandomierzu - wówczas pod względem rangi równym rangą Krakowowi i Wrocławiowi.