Wstęp
"Istnieje tylko jedna władza - władza ratowania ludzi. I tylko jeden zaszczyt - zaszczyt pomagania" - zwykł powtarzać za Johnem Ruskinem Viktor Frankl.
Przywołany powyżej cytat odsłania jeden z zasadniczych aspektów geniuszu Viktora Emila Frankla, psychiatry i neurologa, twórcy trzeciej wiedeńskiej szkoły psychoterapii. Odwołując się do tych słów, można z przekonaniem powiedzieć, że sam Frankl był człowiekiem obdarzonym ogromną władzą - władzą ratowania, i niezliczonymi zaszczytami - zaszczytami pomagania. Honory te były dla niego o wiele bardziej istotne niż jego 29 doktoratów honoris causa albo niemal 40 publikacji książkowych przetłumaczonych dotąd na blisko 50 języków.
Czy Franklowi kiedykolwiek chodziło bowiem o pogoń za zaszczytami? Wystarczającą odpowiedzią na zadane pytanie jest to, że jego najbardziej znana książka zatytułowana Człowiek w poszukiwaniu sensu, która przyniosła mu popularność na całym świecie, w pierwszym wydaniu została opublikowana anonimowo. Niewiele brakowało, a ów bestseller do dziś pozostałby dziełem nieznanego autora. Dopiero najbliżsi nakłonili Frankla, aby w kolejnych wydaniach ujawnił swoje nazwisko. Chcieli, aby czytelnicy, którzy doświadczają cierpienia w podobny sposób, wiedzieli, kto przeżył taką historię i do kogo mogą zaadresować swoje przemyślenia.
1
Cała aktywność Viktora Frankla była zorientowana na dobro człowieka. W znacznym stopniu jego działalność skupiała się na walce o pełny obraz istoty ludzkiej. Miłość do osób cierpiących oraz zaangażowanie w walkę o psychoterapię godną człowieka stały się dla Frankla - jak sam pisze - najgłębszą motywacją dodającą zapału przy tworzeniu logoterapii.
Logoterapia i analiza egzystencjalna tworzą całościowy nurt psychoterapeutyczny, szczególnie istotny w momentach cierpienia. Paradygmat logoterapeutyczny jest przede wszystkim formą psychoterapii krótkoterminowej. Kierunek stworzony przez Frankla to nie tylko terapia, ale i forma poradnictwa, oferująca wiele pomocnych wskazówek ludziom zdrowym. W żadnym innym nurcie psychoterapeutycznym nie znajdziemy ani tak mocnego fundamentu filozoficznego, odnoszącego się do konkretnych dziedzin życia, ani tak ugruntowanej i precyzyjnie opracowanej podstawy antropologicznej.
Ci, których pasjonuje koncepcja Viktora Frankla, nie mogą przejść obojętnie obok jego autobiografii. Zanurzenie się w życiu samego Frankla jest czymś, co zasługuje na znacznie więcej uwagi niż jedynie poznanie autora logoterapii. Książka, którą czytelnik trzyma w swoich rękach, pozwala poznać los Frankla, jego wewnętrzne rozterki, momenty pełne bólu i cierpienia. Obserwacja postawy, jaką przyjął wobec spadających na niego w życiu trudności, może wywołać zakłopotanie oraz skłonić do przemyśleń i refleksji nad własnymi postawami wobec siebie, swojego życia czy też innych osób.
Viktor Frankl nie miał pretensji o to, co go spotkało. Nieludzkie warunki obozów koncentracyjnych nie stały się motywem zagrzewającym go do buntu i do zadawania roszczeniowych pytań: "Dlaczego ja? Dlaczego właśnie ja?". Momenty przebytego cierpienia skłaniały go do powtarzania słów: "...mimo wszystko, powiedzieć życiu tak" - słowa te to dosłowne tłumaczenie niemieckojęzycznego tytułu książki, którą w Polsce znamy pod tytułem Człowiek w poszukiwaniu sensu.
Można powiedzieć, że autobiografia, którą czytelnik trzyma w swoich dłoniach, wraz ze wspomnianym dziełem to jakby dwa skrzydła unoszące prawdę o historii życia tej samej osoby. W jednej z dedykacji wpisywanych do egzemplarzy Człowieka... Frankl zrobił uwagę: "Niełatwo pisze się własną krwią. Ale łatwo jest pisać nią dobrze". Bez wątpienia lektura przywołanego dzieła przekonuje czytelników, że zostało ono nie tylko doskonale napisane, ale że również przenika je "krew autora". Główną jego wartością jest przesłanie, które prędzej czy później okaże się pomocne dla każdego człowieka. Wskazuje ono na dobitną prawdę o niepodważalnej nadziei, mówiącej o tym, że życie ma sens bez względu na warunki (nawet takie jak doświadczenie obozu koncentracyjnego) i że zawsze warto tego sensu szukać.
Być może "obozem koncentracyjnym", który zmusi nas do walki o sens, będzie doświadczenie choroby (własnej lub kogoś bliskiego), śmierć ukochanej osoby, zdrada małżeńska, rozstanie, bezpłodność. Każdy ma w życiu takie okresy, które można śmiało nazwać "więzieniem". Na podobnym życiowym zakręcie znalazł się Jerry Long, który dzięki książce Człowiek w poszukiwaniu sensu odnalazł sens życia pomimo swojego (dosłownie) złamanego karku. To właśnie ten moment, w którym się znalazł, pozwolił mu na wypowiedzenie słynnego zdania: "Złamałem kark, ale kark nie złamał mnie".
2
Ogromnym atutem książki Człowiek w poszukiwaniu sensu jest "tylko" i "aż" człowieczeństwo - może nawet bardziej "aż". Obserwując współczesny świat, nietrudno dostrzec, jak bardzo wymagające jest życie godne człowieczeństwa. To właśnie ono stanowi fundament każdej psychoterapii i jest nieodłączną częścią jej istoty.
Jak rozumieć owo człowieczeństwo? Można je omawiać w różnych aspektach. Jedna z perspektyw ukazuje je jako sposób patrzenia na osobę. Frankl niestrudzenie powtarzał, że patrząc na człowieka bez dostrzegania tego, co w nim specyficznie ludzkie, widzimy wyłącznie maszynę. Psychoterapeuta, który przeoczy człowieczeństwo pacjenta, a swoje schowa za zimną ścianą dystansu i psychologizmu, nie tylko nie pomoże pacjentowi, ale niejednokrotnie może mu nawet zaszkodzić.
Mówiąc o człowieczeństwie, mamy również na myśli osobę terapeuty. Jeśli specjalista chce zrozumieć pacjenta i stanąć blisko jego przeżyć oraz duchowego potencjału, musi osiągnąć zdrowe samozapomnienie. Ta zdolność pomoże mu zostawić na boku swoje prywatne doświadczenia, nabyte techniki i metody, by móc wziąć pacjenta "za rękę" i poprowadzić go w stronę możliwości wyboru odpowiedniej postawy, odnoszącej się do tego, co w nim chore, zaburzone, egoistyczne, zranione. Widzieć człowieczeństwo w pacjencie, udostępniając mu jednocześnie swoje własne - to streszczenie głównych założeń Frankla dotyczących tego zagadnienia. Zasadniczym wymogiem scalającym obydwie ukazane tu perspektywy jest kryterium sensu i dotyczy ono wszystkich osób zaangażowanych w daną sytuację.
Bez wątpienia obydwa aspekty rozumienia człowieczeństwa dostrzegalne są w jego wielkim bestsellerze. Sam Frankl poszedł o krok dalej i wcielił w życie poszczególne filary logoterapii w warunkach obozu koncentracyjnego, przez co "udowodnił swoje człowieczeństwo" w nieludzkich warunkach. Podejmując wyzwanie napisania książki odnoszącej się do obozowego dramatu, ofiarował swoje "udowodnione człowieczeństwo" innym ludziom. Stanął ponad budzącymi grozę wspomnieniami, bestialskimi obrazami przypominającymi o śmierci najbliższych, aby innym dawać nadzieję i odwagę do odkrywania sensu.
Sława Viktora Frankla i podziw dla niego obiegły cały świat. Nic dziwnego, że tak się stało, ponieważ on sam zweryfikował i udowodnił skuteczność logoterapii własnym życiem. Swoją koncepcję zaczął opracowywać na długo przed doświadczeniami obozowymi, a jej autentyczność została potwierdzona: człowiek naprawdę jest w stanie przyjąć odpowiednią postawę wobec każdego cierpienia i choroby, zyskać stabilność mimo największych życiowych huraganów. Właśnie to jest świadectwem człowieczeństwa, a jego szczytem jest możliwość przekształcenia najbardziej okrutnej tragedii w triumf.
Kierunek ukazywany przez Frankla stanowi zachętę do przyjęcia pokornej postawy, która może być trudna, ale jest jedynie słuszna wobec tego, co dzieje się wokół nas. Jego podejście przede wszystkim cechuje się radosnym i pełnym humoru spojrzeniem na życie. Takie odniesienie do życia zjednało mu sympatię ludzi na całym świecie, a dzięki trafnym przemyśleniom mógł z pasją i determinacją przyczyniać się do poszerzania horyzontów swoich słuchaczy. Co istotne, mimo osiągniętej sławy pozostał prostym człowiekiem, nigdy nie skupiał się na przeszłości po to, by użalać się nad sobą. Pomimo licznych powodów do narzekania, stał się wcieleniem tego, czego nauczał w logoterapii. Był skromny, prostolinijny i jednocześnie niekonwencjonalny - tak samo jak jego logoterapia, którą się z pasją zajmował.
3
Nie sposób zrozumieć kompleksowości i jednocześnie prostoty spojrzenia Viktora Frankla bez zgłębienia teoretycznych fundamentów logoterapii i analizy egzystencjalnej. Jednak to nie wystarcza. Założenia twórcy logoterapii będą niepełne bez poznania historii jego życia, które obejmowało dogłębne studiowanie psychoanalizy Zygmunta Freuda, psychologii indywidualnej Alfreda Adlera, aż po stworzenie i rozwinięcie własnego nurtu psychoterapeutycznego - logoterapii.
Pierwszym pacjentem poddającym się procesowi terapeutycznemu, zgodnemu z założeniami tego nurtu, stał się sam Viktor Frankl. Doświadczając ciężaru życia obozowego, niejako wyzwał na pojedynek wszystkie swoje założenia. A one się obroniły. Doszło do tego w warunkach, jakich nie umożliwi żaden eksperyment psychologiczny, gdyż okoliczności stworzyło samo życie.
Kontekst tego "eksperymentu" oraz jego szczegółowy przebieg znajdujemy w książce Człowiek w poszukiwaniu sensu. Drugą część i dopełnienie historii życia Viktora Frankla odkrywamy w niniejszej Autobiografii. Największym atutem tej książki jest to, że wczytując się w jej kolejne strony, słyszymy głos samego Viktora Frankla. Ta część pokazuje bardzo wyraźnie, w jaki sposób logoterapia odnajdywała sobie należne miejsce w kolejnych latach życia "pacjenta".
Śledząc dalsze lata życia Frankla, począwszy od odzyskania wolności, aż po jego śmierć, nie da się nie zauważyć rozkwitu jego geniuszu i sukcesywnie zwiększającego się dynamizmu. Logoterapia staje się coraz bardziej znana i ceniona, a jej twórca zostaje obdarzony miłością swojej drugiej żony, przyjściem na świat córki, a także wieloma zaszczytami oraz ogromną władzą - władzą ratowania (nawiązując raz jeszcze do myśli Johna Ruskina).
Sympatycy logoterapii zapewne czują głębokie szczęście, dostając do ręki autobiografię Viktora Frankla. Publikacja ta dopełnia obecną w Polsce literaturę logoterapeutyczną o jeden z istotnych elementów. Zaznajomienie się z historią życia Frankla, lektura Człowieka w poszukiwaniu sensu oraz wniknięcie w tajniki logoterapii i analizy egzystencjalnej, to trzy filary składające się na całość tego samego gmachu.
Poznawanie życia Viktora Frankla to coś więcej niż jedynie poznanie autora logoterapii...
Malwina Markiewicz
ks. Rafał Szykuła
(Krakowski Instytut Logoterapii)
Malwina Markiewicz - Master of Arts (M.A.) pedagożka socjalna, Heilpraktikerin für Psychotherapie, logoterapeutka, terapeutka par, nauczycielka logoterapii wykształcona w Akademie für Logotherapie w Bamberg (Niemcy).
ks. Rafał Szykuła - doktor teologii duchowości, logoterapeuta, autor pierwszego w Polsce podręcznika logoterapii.