Życie z ADHD. Brakująca instrukcja obsługi - Olimpia Jenczek

Kup ebooka

43.99 zł
36.51 zł (30,79 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wstęp

Pięć najważniejszych informacji o książce

Nie lubię wstępów w książkach, często wydają mi się zbędne. Umieszczam więc poniżej pięć najważniejszych punktów, które chciałabym, abyście poznali/ły przed rozpoczęciem dalszej lektury, i lecimy do konkretów.

1. Przez ostatnie dwa lata w moim otoczeniu zdiagnozowało się kilkadziesiąt osób. Obserwując każdą z nich, mam jeden główny wniosek: nie ma dwóch takich samych osób z ADHD. Na to, jak funkcjonujemy, mają wpływ wychowanie, otoczenie, przekonania, natężenie objawów albo też sposoby działania, jakie sobie wypracowaliśmy przez lata. Aby pokazać pełny obraz tego zaburzenia, nie mogę o życiu z ADHD opowiadać tylko z własnej perspektywy - np. osoby mającej bałagan w chacie, ponieważ znam ludzi z ADHD, w których mieszkaniu błyszczy. Dlatego będę zarówno opowiadać, jak i pytać. W książce znajdziecie wypowiedzi kilkunastu osób - moich przyjaciół, znajomych, społeczności instagramowej i twórczyń internetowych, które opowiedzą o swoich doświadczeniach z neuroróżnorodnością.

2. Będzie o podobieństwach i różnicach. O podatku od ADHD, ale też zyskach. O sposobach radzenia sobie z nim - od ćwiczenia uważności po stosowanie farmakoterapii. O używkach, relacjach, zaburzeniach współwystępujących i o wszystkim, czego sięgają paluchy ADHD.

3. Ta książka jest dla każdego. Dla tych, którzy są przed diagnozą, w jej trakcie lub mają już rozpoznanie. Ale też dla ich bliskich chcących zrozumieć, jak działa mózg osoby, z którą żyją, pracują, przyjaźnią się lub którą się opiekują. Początkowo chciałam każdy rozdział opatrywać informacją, dla kogo jest przeznaczony, np. rozdział o diagnozie - dla osób, które dopiero rozważają jej przeprowadzenie. Jednak, z drugiej strony, w tym rozdziale są też informacje o obawach przed diagnozą i jest tam sporo zdań, które mogą być wspierające i otwierać na nowe przemyślenia, nawet jeśli jest się już po diagnozie. Korzystaj z tej książki, jak ci wygodnie - możesz czytać wszystko albo też tylko te fragmenty, które cię wołają.

4. Nie jestem psycholożką, psychoterapeutką też nie. Dlatego napisałam tę książkę w oparciu o rozmowy z ekspert_ami. Dodatkowo cała książka została sprawdzona przez psycholożkę, diagnostkę i specjalistkę neuroróżnorodności - Paulinę Pietrzak. Więc merytorycznie możesz czuć się bezpiecznie.

5. To wszystko powoduje, że książka sama w sobie również będzie bardzo różnorodna. Znajdziesz tu bardziej merytoryczne fragmenty i definicje, ale też luźne wypowiedzi, życiówki. Liczę na to, że nie będziesz się nudzić.

Enjoy!

1. Brakujący puzzel, czyli krótka historia mojej diagnozy

Żebym mogła opowiedzieć o tym, co spowodowało, że otrzymałam diagnozę ADHD, musimy się cofnąć o kilka lat. Jest kwiecień 2021 roku. Od dziewięciu miesięcy leczę zaburzenia lękowe. Po kilku próbach udaje się znaleźć leki, które sprawiają, że lęk uogólniony, towarzyszący mi od miesięcy 24 h/7, zaczyna mijać. Pojawia się światełko w tunelu. Zaczynam wierzyć w słowa, że "wszystko mija", które powtarzają mi bliskie osoby doświadczające tych stanów (a jak się okazuje, jest ich całkiem sporo). Mimo to czuję, że brakuje jakiegoś puzzla, że leczę zaburzenia lękowe. I że to nie koniec, ale dopiero początek. Czegoś mi brakuje w tej układance.

Pewnego dnia, na randce, towarzyszący mi chłopak zaczyna opowiadać, że terapeutka zasugerowała mu zrobienie diagnozy ADHD. Opowiada o swoich objawach. Pierwszy raz słyszę o ADHD więcej niż "ten to nie może usiedzieć na miejscu, zachowuje się, jakby miał ADHD". Wtedy jeszcze nie łączę kropek. Po powrocie do domu googluję temat. Przypominam: jesteśmy w 2021 roku - mimo że to całkiem niedawno, to polski internet jest jeszcze ubogi w treści o neuroróżnorodności. Całe szczęście algorytmom TikToka moje poszukiwania nie pozostają obojętne. Od tego momentu podsyła mi coraz więcej treści o ADHD. Pamiętam dokładnie filmik, po obejrzeniu którego pomyślałam: "Ja pier*lę! To chyba jest to!". Dziewczyna opowiada o licznych wyzwaniach związanych z ADHD - w tym o obgryzaniu paznokci - i to trafia do mnie najbardziej. Niby pierdoła, ale dla mnie ważny punkt. Rodzice do dzisiaj wspominają, że jako dziecko obgryzałam nawet paznokcie u stóp. Było mi wtedy bardzo wstyd. Po latach okazuje się, że to jeden z objawów ADHD - sposób na redukcję napięcia w ciele.

Zaczęłam wpadać w otchłań TikToka coraz bardziej. Nerwowo przeszukiwać internet. Znałam to uczucie. Przypomina kropka w kropkę zachowania hipochondryczne, których przez swoje zaburzenia lękowe mam sporo. To podobieństwo wtedy zadziałało w mojej głowie jak hamulec ręczny. Uznałam, że pewnie znowu sobie coś wymyśliłam. Wiele razy byłam pewna, że mam raka, HIV i inne choróbska. Raz nawet wysłałam zdjęcie fragmentu swojego tyłka znajomej lekarce w Krakowie, bo byłam PRZEKONANA, że mam raka skóry. Trzy dni później pojechałam na badanie i okazało się, że było to zapalenie mieszka włosowego. W wymyślaniu schorzeń mam wieloletnie doświadczenie. Większość tego typu akcji kończyła się właśnie tak - wynikiem negatywnym. Dlatego temat ADHD odłożyłam na półkę. Leżał tam sobie przez kilka miesięcy, aż pewnego dnia internet mi o nim przypomniał. Na Instagramie i TikToku zaczęło się pojawiać coraz więcej rolek o ADHD. Trafiłam na informację, że nieleczone ADHD może zwiększać ryzyko m.in. depresji i zaburzeń lękowych. Bum. Zrozumiałam, że nie mogę tego zignorować. Muszę sprawdzić. Potraktowałam to jako profilaktykę swojego zdrowia psychicznego.

W tym samym czasie miałam wizytę kontrolną u psychiatry, któremu wspomniałam o swoich podejrzeniach, ale średnio zaopiekował temat. Po spotkaniu podesłał mi test DIVA, żebym wykonała go w domu, choć nie dał żadnych wytycznych. Poczułam, że to olał. Z perspektywy czasu wiem, że zwyczajnie na temacie się nie znał. Diagnozę otrzymałam w placówce w Warszawie, która specjalizuje się w zakresie neuroróżnorodności.

20 maja 2022 roku otrzymałam opinię psychologiczną: ADHD o mieszanym obrazie klinicznym w stopniu umiarkowanym. Poczułam ulgę. Gdy jechałam do Krakowa z bolącym tyłkiem i przekonaniem, że mam raka, chciałam usłyszeć, że się mylę. W tym przypadku było odwrotnie, najbardziej bałam się, że usłyszę: "To nie ADHD". Przez cały proces diagnostyczny zbyt dużo kropek się połączyło, tak wiele rzeczy nabrało sensu i już na tym etapie przyniosło ulgę, że wynik negatywny byłby rozczarowujący.

Wracamy do teraźniejszości: wrzesień 2024 roku, jestem dwa lata po diagnozie, piątkowy wieczór, leżę na łóżku i piszę tę książkę. Jak do tego doszło? Od kilku lat dzielę się na swoim profilu na Instagramie przemyśleniami na temat mojego zdrowia psychicznego, emocji, dojrzewania i doświadczeń. Pod koniec 2021 roku założyłam z kuzynką Pauliną fundację Mamy Podobnie, której celem jest przełamywanie tabu dotyczącego kryzysów psychicznych i dawanie przestrzeni, gdzie ludzie mogą poczuć, że nie są w tych stanach odosobnieni. Zaczęłam mówić również o ADHD, no i okazało się, że w tej kwestii to dopiero MAMY PODOBNIE. Pracuję w branży kreatywnej i eventowej, która dla mózgów ADHD-owych jest niczym Perfect Match na Tinderze. Kiedy powiedziałam głośno o swojej diagnozie, dostałam masę wiadomości, że ludzie też mają ADHD albo je u siebie podejrzewają. Przez kolejne miesiące przeprowadziłam kilkadziesiąt rozmów o ADHD, diagnozie, doświadczeniach. Nawet w notatkach w telefonie zrobiłam listę z poleceniami specjalistów, książek czy podcastów, aby potem jedynie robić kopiuj-wklej. Szablon wiadomości, oczywiście, profilaktycznie zaczyna się od słów: "Przepraszam za opóźnioną odpowiedź". To już mój drugi silny objaw, który ci zdradziłam, a będzie ich jeszcze sporo.

Jedna z moich rolek na Instagramie na temat ADHD poniosła się viralowo, dotarła na telefon osoby pracującej w redakcji Dzień Dobry TVN i już wkrótce, siedząc na żółtej kanapie, opowiadałam w śniadaniówce o tym, jak funkcjonuje mój mózg. Poczułam, że to moja misja, która karmi innych, ale mnie samą również. Jerona! Jaki to jest zastrzyk dopaminki.

2. Słowniczek ADHD

Słowniczek zazwyczaj umieszcza się na końcu książki, ale według mnie to zbyt ważne pojęcia, aby pozostawiać je na ostatniej stronie. Jeśli znasz je wszystkie, śmiało pomiń ten rozdział. Jeśli nie - zachęcam do lektury, żeby już na starcie wyrównać wiedzę.

ADHD (ang. Attention Deficit Hyperactivity Disorder) - zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi oraz główny bohater tej książki.

ASD (ang. Autism Spectrum Disorder) - spektrum autyzmu.

AuDHD - skrót używany do opisania współwystępowania ASD i ADHD. Osoby z AuDHD mają cechy związane zarówno z zaburzeniami ze spektrum autyzmu, jak i ADHD.

Funkcje wykonawcze - zbiór procesów poznawczych, które odpowiadają za:

- planowanie zadań,

- kontrolowanie impulsów (np. hamowanie niepożądanych zachowań),

- elastyczność poznawczą, czyli zdolność dostosowania się do zmieniających się warunków,

- pamięć roboczą, czyli zapamiętanie i zarządzanie informacjami w krótkim czasie.

Dzięki funkcjom wykonawczym możemy skutecznie działać i realizować założone cele. Są one kluczowe dla samokontroli, podejmowania decyzji, rozwiązywania problemów oraz adaptacji do zmieniających się okoliczności. W przypadku osób neuroatypowych ich działanie jest najczęściej zaburzone.

Hiperfokus - stan bardzo intensywnego skupienia na jednej czynności, temacie lub aktywności. Osoba w hiperfokusie może tak głęboko zaangażować się w to, co robi, że traci poczucie czasu, zapomina o jedzeniu, odpoczynku czy innych obowiązkach. Hiperfokus często występuje u osób z ADHD i bywa zarówno pomocny (pozwala osiągać imponujące efekty w krótkim czasie), jak i problematyczny (bo trudno z niego "wyjść" lub go kontrolować).

Maskowanie - strategia, którą wykorzystują osoby neuroatypowe, aby dostosować się do neurotypowego świata. Ukrywają w ten sposób swoje naturalne zachowania czy trudności. Starają się naśladować zachowania osób neurotypowych, by dopasować się do otoczenia i uniknąć oceny lub wykluczenia. Może to oznaczać np. walkę ze sobą, aby nie przerywać w trakcie rozmowy, i skutkować dużymi napięciami w ciele.

Maskowanie bywa wyczerpujące, ponieważ osoba musi stale kontrolować swoje naturalne reakcje, co może prowadzić do stresu, zmęczenia, a czasem nawet wypalenia. To tak, jakby osoba z wadą wzroku udawała, że dobrze widzi.

Neuroatypowość - termin używany do opisania osób, których mózg funkcjonuje w "niestandardowy" sposób ze względu na zaburzenia neurorozwojowe.

Neuroróżnorodność - określenie parasolowe, które obejmuje zaburzenia neurorozwojowe, takie jak np. spektrum autyzmu, ADHD, zaburzenia mowy, dysleksja, dysgrafia, dysortografia, dyskalkulia czy dysnomia. Neuroróżnorodność staje w kontrze do tradycyjnego pojęcia normalności i patologii, otwiera nas na to, że różnice w funkcjonowaniu naszego mózgu są OK, że to część naturalnego spektrum różnic międzyludzkich, a nie coś, co należy leczyć lub naprawiać.

Neurotypowość - określenie używane do opisania osób, których rozwój mózgu i sposób myślenia są zgodne z typowymi, "standardowymi" wzorcami. Oznacza to, że osoby neurotypowe nie doświadczają zaburzeń neurorozwojowych.

Procesy poznawcze - mechanizmy, które umożliwiają nam odbieranie, przetwarzanie, przechowywanie i wykorzystywanie informacji. Przykładowymi procesami poznawczymi są: odbieranie i interpretowanie bodźców zmysłowych, uwaga, pamięć czy np. myślenie. Dzięki tym procesom rozumiemy świat, który nas otacza, podejmujemy decyzje i reagujemy na sytuacje.

Samorzecznik - osoba, która sama reprezentuje swoje potrzeby i prawa, szczególnie popularne w kontekście osób z niepełnosprawnością lub różnymi zaburzeniami, np. neurorozwojowymi. Samorzecznicy mówią w swoim imieniu, dzielą się swoimi doświadczeniami i dążą do większej akceptacji i zrozumienia ich sytuacji w społeczeństwie.

Ta książka w dużej mierze jest samorzeczniczym tworem.

Stimming (zachowania stymulacyjne) - głównie są to powtarzalne ruchy, dźwięki lub czynności, które wykonują osoby neuroatypowe, aby się uspokoić, skoncentrować lub wyrazić emocje. Na przykład: nawijanie kosmyka włosów na palec, machanie rękami, kołysanie się, pstrykanie palcami, powtarzanie słów czy bębnienie palcami o stół. Na rynku dostępnych jest coraz więcej gadżetów, które pozwalają stimować w sposób niezauważony, np. pierścionki z ruchomymi elementami (świetne podczas rozmów i wywiadów).

Zaburzenia neurorozwojowe - to grupa jednostek diagnostycznych, które wpływają na rozwój mózgu i układu nerwowego. Oznacza to, że osoby z takimi zaburzeniami mogą mieć trudności np. z komunikacją, uczeniem się, ruchem czy zachowaniem. Objawy zaburzeń neurorozwojowych pojawiają się zazwyczaj we wczesnym dzieciństwie i mogą trwać przez całe życie. Każda osoba z takim zaburzeniem może doświadczać go w inny sposób.

Zespół Aspergera - zaburzenie ze spektrum autyzmu. Dopiero od 2022 roku w ICD-11 (Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób) zespół Aspergera został włączony w szerszą kategorię "zaburzeń ze spektrum autyzmu". Wcześniej klasyfikowany był jako jedno z zaburzeń autystycznych.